HOLOPATIA

HOLOPATIA

wtorek, 19 września 2017

LUDZIE CHORUJĄ, BO CZŁOWIEK ZANIECZYSZCZA WODĘ

Planeta Ziemia jest planetą wodną. Ludzkie ciało składa się
z wody. Woda stanowi źródło życia ludzkiego organizmu.  Zanieczyszczenie wody to przyczyna, po której pojawia się skutek: tzw. symptomy chorobowe.


W każdej kropli wody żyją niezliczone nanoorganizmy, które przyczyniają się do zachowania równowagi życia – równowagi ekologicznej - w całym systemie słonecznym. Te mikro formy życia oczyszczają rzeki, jeziora, morza, oceany oraz żywy organizm zwany planetą. Organizm zwany człowiekiem jest oczyszczany przez wodę. Dlatego mówi się o „wodzie życia”. Woda jest jednym z czterech żywiołów, przez które działa Stwórca. Żyjące w wodzie mikroorganizmy zostały powołane przez Niego do spełniania specyficznej funkcji; oczyszczają ziemskie ciało wcielonej duszy. To Boska Służba Sanitarna.

Wegetujący na planecie człowiek nie dba o przyrodę i wodę i zaburza swoje środowisko. Woda bowiem nie tylko ma oczyszczać i nawilżać glebę, lecz także służy komórkom fizycznego ciała. Owe mikroorganizmy mają za zadanie oczyszczać i udrożniać przewód pokarmowy człowieka i zwierzęcia tworząc mikroflorę jelitową. Wszystkie komponenty budujące ciało potrzebują wody z jej mikroorganizmami. Człowiek jest zależny od wody i od Ziemi. Jeśli w głębi planety dokonuje się np. eksplozji jądrowych, jeśli źródła wody są zanieczyszczone a więc woda nie dostarcza już człowiekowi budujących substancji, wówczas w ciele pojawiają się objawy chorobowe.

- Jeśli do wody dodawane są środki chemiczne, jeśli woda niszczona jest
z powodu twardego promieniowania, wówczas – mikroorganizmy - Boska Służba Sanitarna zostaje zlikwidowana. To zaś oznacza, że woda staje się martwym płynem i nie jest już wodą życia. Taka woda niesie informację śmiercionośną dla żywych istot. To martwa ciecz. Człowiek może wziąć prysznic, ale taka woda nie oczyści i nie wzmocni bez mikroorganizmów jego wnętrza. Człowiek tworzy różnego rodzaju przyczyny swoich chorób i katastrof, które nazywa „katastrofami naturalnymi”. Natura jednak jest częścią nieosobowego aspektu Boga, a więc nie tworzy jako Matka katastrof i cierpień dla Boskich stworzeń. Bóg jest miłością.

sobota, 9 września 2017

REINKARNACJA A MEDYCYNA

[...] Rzekł do niego Jezus:
- Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie,

nie może ujrzeć królestwo Bożego.
Nikodem powiedział do Niego:
- Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
Jezus odpowiedział:
- Amen, amen, zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi
z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.
Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.
(Ew. Jana 3:3-14, Biblia Tysiąclecia)
* * * 

- Nauka o reinkarnacji należy do działu nauk duchowych. Medycyna powinna brać pod uwagę nadrzędne wymiary świadomości jeśli chce faktycznie służyć zdrowiu duszy i jej fizycznemu ciału - człowiekowi. Od tego mamy już dziś coraz popularniejsza psychosomatykę* i medycynę holopatyczną doktora n.med. Christiana Steinera**.

- Wielu uważnych lekarzy zadaje sobie w pewnym momencie życia pytanie, czy utrzymywanie za wszelką cenę ziemskiego życia, życia na planie materii ludzi umierających zgodnie z rytmem życia albo t.zw. wcześniaków (Boskie Prawo wcielenia się i prawo opuszczenia ziemskiego ciała) za pomocą profesjonalnego, nowoczesnego sprzętu medycznego harmonizuje w Boską Wolą, z prawem kosmosu czy też jest to samowola człowieka uznającego życie w materii za jedyną rzeczywistość, która tak czy inaczej kończy się zgonem.
- W trakcie szkoleń holopatycznych spotykałem się z wieloma lekarzami. Często słyszałem, że naprzeciw Boskich Praw człowiek stawia ustanowione przez siebie prawa, tak że zarówno noworodek jak i lekarz podlegają tym ostatnim. Bóg nie karze. Ludzkie prawa są egzekwowane i człowiek bierze sobie prawo karać bliźniego swego. Wielu lekarzy działa zgodnie z tymi człowieczymi przepisami obawiając się kary. Aby nie uogólniać: nie wszystkie ludzkie przepisy są "złe". Niektóre z nich są "dobre"; innymi słowy nie kolidują z Boskimi Prawami. Jednak zbyt często kolidują powodując ból, cierpienie i uszkodzenia ludzkiego organizmu lub naruszają psychikę, a więc sięgają domen nadrzędnych.
[...] Nie łudźcie się: (możemy przeczytać w Liście do GalatówBóg nie dozwoli
z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to pozbiera: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne.
 Oczywiście darowano nam prawo uznawania Boskich Praw lub odrzucania ich, ale każda decyzja powoduje konsekwencje. Człowiek przekonany że tylko jego model myślenia jest jedynie słuszny, bowiem posiada w kieszeni dyplom wydany mu przez ziemską uczelnię (inwestycja w studia, która powinna się zwrócić), zaprogramowany człowiek dla którego tylko materialny świat stanowi realność nie może sobie wyobrazić, co czuje istota kosmiczna, dusza, której ciało podłączono do nowoczesnej aparatury na oddziale intensywnej terapii.

- Ziemskie, ludzkie prawo wymusza utrzymanie ziemskiego życia za wszelką cenę. Podprogowo program ten podsuwany jest w wielu produkcjach filmowych. Mamy wierzyć,że tylko jedna jest rzeczywistość - ta ziemska, a jeżeli nawet istnieje jakaś inna, to z pewnością nie jest dla nas i należy trzymać się od niej
z daleka. Z tej przyczyny inteligentne istoty kosmiczne nazwano "obcymi"... Intensywna terapia praktykowana z pomocą profesjonalnego sprzętu niesie duszy uwięzionej w ludzkim ciele, które istota ta chce już odrzucić wielkie cierpienie i ból. Tu pojęcie "łapiduchy" nabiera właściwego znaczenia. Bowiem dusza, która zgodnie z rytmem życia weszła w ludzkie ciało, teraz zmuszona zostaje do dalszego życia w nim wbrew własnej woli i wbrew kosmicznemu rytmowi życia. Dotąd ludzki organizm służył jej jako szkoła życia, teraz stał się więzieniem o twardym rygorze. Przedłużone ziemskie życie wbrew wolnej woli istoty duchowej często prowadzi do obciążania się duszy, która miała być już teraz gdzieś indziej, we właściwym dla niej miejscu, we właściwym dla niej czasie, wśród odpowiednich istot wspierających ją na jej drodze. Taka dusza została właśnie przechwycona przez siły ciemności.

- Ale przecież lekarz studiował po to, żeby ratować ludzkie życie - powie nie jeden z nas.
- Oczywiście, ponieważ tak został zaprogramowany i widzi tylko "ziemską szatę" duszy, ale dobra jej samej nie bierze pod uwagę. Zgodnie z ziemskimi przepisami wykonuje tylko te czynności, które do niego należą: wstrzykuje
w ciało substancje nie zabronione przez to prawo, podłącza organizm do aparatury, którą dysponuje, negatywne efekty uboczne są przez ludzkie prawo dopuszczone jako zło konieczne, elektrowstrząsy... Za to mu płacą, więc uczciwie zarabia za życie. I tak z jednej strony za wszelką cenę "utrzymuje się życie", a z drugiej strony wysyła na wojnę odpowiednio zaprogramowanych młodych ludzi, żeby z bronią w rękach, obciążając się zabijaniem istot żywych ginęli za "ojczyznę" czyli znowu za materię, której właściciele uznają owych patriotów za "głupie, dzikie zwierzęta", które można szczuć zależnie od potrzeb. W ten sposób władcy ziemskiej kolonii urządzają sobie krwawe igrzyska ku ich zadowoleniu.
Można brać udział w zakładach: kto stawia na islamistów?, kto stawia na Słowian?, kto stawia na żydów? Gladiatorów nie brak. Zapowiada się krwawy spektakl, jakiego nie widziały szatańskie hierarchie od założenia materialistycznego świata na tej planecie.

- Lekarz, który
 za wszelką cenę "utrzymuje życie", w niektórych państwach ma prawo a w niektórych mu go nie przyznają przeprowadzić zabieg zwany aborcją. I tak w niektórych krajach nie wolno przeprowadzić aborcji nawet jeśli kobieta została zgwałcona (a nawet się ją karze za to, że pozwoliła się zgwałcić "zapominając" o tym, że nie pytając jej o zgodę usunięto jej łechtaczkę naruszając jej w ten sposób mózg). W innych krajach ministerstwa zdrowia nie wysyłają lekarzy do szkół i na uczelnie, aby pouczali młodzież,że każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny, a więc w tym przypadku, w chwili poczęcia mężczyzna i kobieta biorą na siebie odpowiedzialność za przywołanie duszy obiecując jej możliwość wcielenia się i dzięki temu uwolnienia się od swoich obciążeń i od kręgu narodzin i śmierci. Uchylanie się od odpowiedzialności z wygody i egoizmu prowadzi taka parę nieodpowiedzialnych ludzi do zażycia rezultatów nieodpowiedzialnego postępowania. Nawiązane zostają więzy karmiczne z oszukaną duszą, której usunięto ciało. Ta trójka spotka się ponownie. Ludzie, którzy brali udział w usunięciu embriona łączą
z taką duszą więzy karmiczne, a to oznacza, że część obciążeń owej duszy przechodzi na nieodpowiedzialną parę. Nie dali możliwości bratniej duszy możliwości pozbycia się jej obciążeń, gdy była do tego dojrzała. Poza tym nieodpowiedzialne traktowanie kontaktu seksualnego prowadzi aż nazbyt często do ta zwanej "wpadki", zaś ta przyczyna do zawarcia nieszczęśliwego związku, toksycznych układów w tak zwanym małżeństwie, zdrad, rozwodu a nawet zabójstw...

Podsumowując: Zbudzonemu do życia, tęskniącemu za prawdziwą, duchową ojczyzną wpadki się nie zdarzają. Chroni go odpowiedzialność za zgodne z Boską Wola uczucia, myśli, słowa i uczynki. Medycyna XXI wieku powinna tu dać swój wkład.


**) http://holopatia.blogspot.com/2016/03/plagi-xxi-wieku-kryzys-srodowiskowy.html
https://www.google.pl/search?q=REINKARNATION+AND+MEDICINE&tbm=isch&tbs=rimg:CZgTdMIUWhoHIjjXH4lMf1ojGHjFtbQM8CPkGUh61B3u3TBSZTNIT3c4eIJ-W4boes4Nq3GSzNYoqsPU-fqrI7SsKSoSCdcfiUx_1WiMYEYZwa1lceG3PKhIJeMW1tAzwI-QRxuql9uxszQgqEgkZSHrUHe7dMBFETdlNjMgvfCoSCVJlM0hPdzh4EZBoucpDQCgzKhIJgn5bhuh6zg0RKqqOq1KwkGgqEgmrcZLM1iiqwxFvZfCyG1K87yoSCdT5-qsjtKwpET_1VPsqWtx3v&tbo=u&sa=X&ved=0ahUKEwiGzJ3tuoXWAhVjOJoKHdzuDIIQ9C8IHw&biw=1242&bih=535&dpr=1.1#imgrc=_

https://www.livescience.com/15380-nipples-genitals-brain-map.html

niedziela, 3 września 2017

ŚWIAT LUDZKICH MYŚLI A ZDROWIE

- Każdy człowiek myśli. Myśli są energią. Myśli człowieka mogą doprowadzić go do uszlachetnienia samego siebie albo do obsunięcia się ciemną otchłań zła. Myśli niosą uczucia. Myśli stają się słowami wypowiadanymi i pisanymi przez człowieka. W fazie końcowej są realizowane jako czyny.

- Gdy człowiek "wychodzi z siebie", gdy "gniewa się", gdy "złości się", gdy "piekli się" (słusznie z jego punktu widzenia lub gdy nie ma racji), wówczas niszczy swój system nerwowy, który łączy duszę z jej ziemskim ciałem. Układ nerwowy składa się jak nazwa wskazuje z nerwów przez które płynie życie, a więc siła duchowa. Brak siły duchowej w ludzkim organizmie nazywa się chorobą. Gdy dochodzi do blokady w swobodnym przepływie duchowej, uzdrawiającej siły, ciało odczuwa dyskomfort i niezadowolenie.

- Ludzie cierpią z powodu braku wiedzy o sile myśli. Uprawianie sportu, uczęszczanie na siłownię, "zdrowe" odżywianie się nie wystarczy. Istotne są myśli człowieka, jego motywy postępowania. Gdy myśli są nisko drgającymi polami energii - ludzki organizm staje się niesprawny.  Wówczas także tekst pisany w Księdze Życia, czyli w duszy żyjącej w człowieku staje się mroczny. Dusza bowiem rejestruje każde uczucie, każdą myśl, każdy proces zachodzący w człowieku. Tak więc gdy ktoś się piekli - nawet słusznie z jego punktu widzenia, a taki punkt widzenia jest ograniczony, subiektywny - to nie może oskarżać innych o to, że w piekle się znalazł. W taki stan świadomości doprowadził się sam jako twórca nisko drgających myśli.

- Im bardziej człowiek napina swój układ nerwowy (np. upierając się, że ma rację), tym mniej uzdrawiającej siły płynie przez ciało i duszę. W taki sposób człowiek brnie dalej drogą tworzenia dalszych przyczyn, po których nastąpią odpowiednie, wibracyjne skutki. Stan zdrowia ulega pogorszeniu. Obciążenia duszy pojawiają się w postaci symptomów chorobowych, a te składają się na obraz choroby. Zaś jak mawiają Chińczycy: jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów.

- Spowodowane negatywnymi myślami wibracje pobudzają do negatywnych czynów zaś w ten sposób powstają dalsze blokady swobodnego przepływu uzdrawiających prądów eterycznych przez meridiany.

- Każda komórka fizycznego ciała, które jest drgającym polem skupionej, zgęszczonej energii niesie w sobie świadomość duchową, podświadomość oraz świadomość komórki (ja jestem komórką). Układ nerwowy stanowi rezonator materialnego ciała. Gdy człowiek swoimi nieharmonijnymi myślami napina swój system nerwowy, wówczas Boska Energia Życia nie może przepulsować komórek zgodnie z ich zapotrzebowaniem, w rezultacie czego szkodliwa energia niesina przez toksyczne myśli wpływa w komórki organizmu, w ich podświadomość
i świadomość, a to oznacza paraliż tkanek. Co dalej? Nowe objawy chorobowe, pogłębienie się złego samopoczucia, człowiek jest już chory, podatny na dalsze "uderzenia losu". Gdzie jest Bóg, sprawiedliwy Bóg, który zamiast karać złych, zsyła na mnie chorobę i cierpienie!- pyta twórca negatywnych, szkodliwych dla niego samego myśli. Teraz lekarska diagnoza brzmi: niestety medycyna akademicka nie może tutaj pomóc. O zmianie nastawienia do życia, o zmianie sposobu myślenia ani słowa. Teraz rozżalony, chory człowiek nie dość, że nienawidzi tych, z powodu których - jak mniema - stracił zdrowie, to jeszcze ma pretensje do Stwórcy o to, że nie postępuje zgodnie z jego człowieczymi oczekiwaniami. Nie istnieje żaden dobry Bóg, Stwórca. Nie istnieje kosmiczny Chrystus - użala się nad sobą schorzały człowiek. - Istnieje tylko zło i moja choroba. W tym stanie (nie)świadomości zamroczony człowiek nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za swoje negatywne myśli które naruszyły i nadal naruszają jego psychiczne i fizyczne zdrowie. To  o n i  są winni, że ja choruję: złe, nieposłuszne dzieci, zły, nieposłuszny partner życiowy, zły szef w pracy, zły rząd, zdrajcy narodu, komuniści, kapitaliści, sataniści, iluminaci, reptylianie, Watykan, bogaci Żydzi... To oni, a nie moja "zdrowa" reakcja na otaczające mnie zło. Nie ma Boga, bo gdyby był, to wziąłby moją stronę. Ukarałby złych,
a mnie i podobnie do mnie myślących obdarzyłby wiecznym zdrowiem
i dobrobytem w materii. Dlaczego nikt nie chce mnie słuchać?! Przecież ja chcę, żeby było dobrze, chcę żeby ten materialny świat był lepszy-
użala się nad sobą zamroczony swoimi myślami chory człowiek leżący na łóżku w jednym
z przepełnionych szpitali tego świata. Nienawiść to zagłodzona miłość - uczył Khalil Gibran. Bóg, Stwórca jest miłością. To miłość stworzyła każdego ducha na swoje podobieństwo. Bóg-Ojciec nie nienawidzi swoich dzieci które ignorują Jego nauki, ale człowiek w swoich myślach wychodzi z założenia ja nie jestem Bogiem więc mam prawo nienawidzić moich braci i moje siostry za ich złe postępowanie. Wolna wola, wolny wybór i skutki: choroba, jatrogenne postępowanie, beznadzieja, rozczarowanie. W takim stanie dusza opuszcza swoje zniszczone negatywnymi, toksycznymi myślami ziemskie ciało. Człowiek zamyka oczy na świat materialny i widzi świat duchowy. Tu czeka duszę następne rozczarowanie. Gdzie jest niebo do którego jako sprawiedliwy człowiek miałem po śmierci trafić?! Identyczne i podobne pola energii przyciągają się do siebie...

- Pamiętajmy o tym, że nasz system nerwowy jest rezonatorem łączącym duszę z jej ziemskim ciałem.
Pamiętajmy o tym, że jesteśmy odpowiedzialni za każde drganie czy to w formie uczucia, czy to w formie myśli, czy słowa lub czynu.
Naszymi myślami możemy wznieść się na wyżyny Boskości, ponad i poza wydarzenia tego materialnego świata i zwrócić na siebie uwagę przyjaznych nam inteligentnych istot, albo stoczyć się w mroki obłąkania walką z otoczeniem, ze środowiskiem, z bliźnimi, których za bliźnich nie uznajemy i przyciągniemy uwagę sobie podobnych, nienawistnych istot, które przechwycą nas i użyją do materializowania swoich niecnych celów.
Materialiści łączą się z materialistami. działa tu prawo magnetyzmu. To ci, którzy uznają materię za jedyną rzeczywistość. Nastawiony tylko na materię człowiek, niezależnie od ludu i rasy z którą się utożsamia otwiera się na informacje, impulsy i wibracje transmitowane przez pola materii. Te niskie drgania są szkodliwe dla ludzkiego układu nerwowego i napinają go niezależnie od iluzorycznej tożsamości człowieka wierzącego, że jest Słowianinem, Semitą, Negroidem... Napięte nerwy to droga do choroby, cierpień natury psychicznej
i zniszczenia ziemskiego ciała. Nota bene: to ostatnie otrzymaliśmy w dobrej formie i w dobrej formie powinniśmy je zwrócić nawet jeśli z upływem czasu
z naturalnych przyczyn zwiędło. Ten proces jest przez Boga-Ojca dopuszczony,
z czego nie wynika, że taki był jego zamysł, że skazał nas na wieczną wegetację w ludzkich ciałach - na zjadanie i niszczenie środowiska, na wieczne wydalanie
w ciałach utożsamiających się z tymczasowymi, iluzorycznymi pojęciami odnoszącymi się do rasy, wyznania i poglądów politycznych. Z nimi znajdziemy się prędzej czy później w zarzuconych przez demony sieciach.

piątek, 1 września 2017

CZŁOWIEKOWI SZKODZI TO, CO REZONUJE Z JEGO OBCIĄŻENIAMI


Wszystko jest energią, wszystko bazuje na jej promieniowaniu.

Wszechświat składa się z wibrujących pól energii.
Dusza jest pole energii a także ciało w którym chwilowo żyje jest polem energii, bowiem materia jest skupionym, zgęszczonym promieniowaniem.

   - Człowieka może zaatakować tylko to, np. wirus, który rezonuje z drganiem jego ciała, zaś ta wibracja zależna jest od obciążeń duszy. To dusza wnosi swoje obciążenie w nowe ludzkie ciało. Te obciążenia to wibracje, które będą rezonować i być aktywowane przez podobne impulsy, podobne drgania. Te impulsy to negatywne, nie harmonizujące z prawami kosmosu drgania. Nie trwa długo i człowiek uświadamia sobie, na czym polega jego obciążenie. Także wykonywany przez człowieka zawód pomaga w poznaniu siebie samego
i rozpoznaniu czym się jest obciążonym. Człowiek często używa zwrotu: "wpadło mi do głowy"... Warto w takiej chwili zastanowić się, co i skąd pochodzi to, co wpadło. Mam pomysł! - mówi człowiek. Mówi się też o kobiecej intuicji. Pomysł to myśl. Pole energii. Uczucie rodzi myśl. Potrzeba jest matką wynalazków - mówią ludzie. Myśl zmusza człowieka do podzielenia się nią z innymi, podobnie myślącymi ludźmi. Tak rodzi się słowo, transmisja werbalna. Gdy zadziała prawo rezonansu, podobnie wibrujący ludzie zamienią słowa w czyn. Jeśli uczucie było czyste, a więc bliskie stanowi świadomości, który utraciliśmy zwanym boskością, wtenczas to, co zostanie zrealizowane pozostaje na zawsze, bowiem służy powszechnemu dobru na wszystkich płaszczyznach istnienia. Wszystko inne,
a więc stworzone przez człowieka, jest zjawiskiem w czasie, jest wyrazem ograniczenia i z czasem rozłoży się na części pierwsze. Dobrym przykładem są zrodzone z ludzkich, zmaterializowanych myśli reaktory atomowe, bronie jądrowe, bomby genetyczne, bomby neutronowe, HAARP... albo wysypiska śmieci. Te zjawiska nie odpowiadają Boskiej woli. Radioaktywna woda trafia do rzek, do mórz, do oceanów, do jezior. Planeta, żywy twór pod stopami człowieka zostaje splugawiony, żyjące na niej rośliny i zwierzęta ulegają procesom niekontrolowanej mutacji albo wycofują się z toksycznego środowiska. Wysypiska śmieci to inkubatory, w których wylęgają się wirusy, pasożyty, złośliwe bakterie oporne na działanie antybiotyków i twory polimorficzne zmieniające swoje formy. tego typu procesy zachodzą już w morzach i jeziorach.

- To, co ludzie posiali swoimi myślami, to do nich wraca i staje się ich środowiskiem, ich otoczeniem. To, co szkodzi człowiekowi wchodzi w rezonans
z ciałem człowieka; podobne z podobnym. Człowiek zaczyna się bać. Chce się obronić, chce zwalczyć, zabić zagrażające mu twory... Chemiczne pestycydy, herbicydy. Początkowo wydaje mu się, że uda się je zlikwidować z pola widzenia, ponieważ tu i ówdzie udało się zwalczyć jakiś gatunek, ale z czasem okazuje się, że chemiczne środki wspomagają rozwój nowych rodzajów bakterii i / lub wirusów. Tych tworów nie można stale badać, obserwować, kontrolować. Tak zwani naukowcy nie nadążają w zwalczaniu owych nowych, mikrokosmicznych sił, które zrodzone z ludzkich myśli lekce sobie ważą Boskie Prawa i atakują, zabijają tak jak ich stwórca - człowiek. Wszystko jest drganiem - drganiem albo harmonizującym albo nie harmonizującym z Boskimi Uniwersalnymi Prawami. Te złośliwe, niebezpieczne twory niszczą DNA, a na planie energetycznym wpływają negatywnie na obciążona duszę w negatywnie zaprogramowanym człowieku. Tak zwana nauka stoi bezradna w obliczu nowych chorób zwanych chorobami cywilizacyjnymi. Takimi są pewne rodzaje nowotworów. Niektóre z tych zjawisk onkologicznych roznoszą wirusy. To są faktycznie nowe twory. Twory nie stworzone przez Stwórcę, który jest miłością. Virus to po łacinie jad. Zalążkami tych nowotworów są wibracje obciążające duszę, która wniosła je w nowe, ludzkie ciało. Każdy człowiek wradza się w pewne pole energii zwane otoczeniem; to pole wywiera wpływ na młodego człowieka i zasila niesione przez duszę pola obciążeń.

- Także nowe ziemskie ciało wchodzi w rezonans z obciążeniami duszy. Podobne pola zasilają się wzajemnie. Podobnie drgające bakterie, pasożyty i wirusy jednoczą się z obciążonym ciałem. Bez rezonansu ciało je odepchnie i nie zarazi się. To drganie jakie niesie w sobie dusza jest zapisane w genach. Z tej przyczyny, niektóre rodzaje nowotworów są zakaźne.

Wyzwolenie
Pozostaw za sobą, swoje bóle, nawyki i obciążenia