HOLOPATIA

HOLOPATIA

środa, 30 sierpnia 2017

NIEŚWIADOMY CZŁOWIEK ZMIENIA FUNKCJE PÓL MAGNETYCZNYCH


... oraz funkcje prądów magnetycznych planety. Tym samym staje się kosmicznym szkodnikiem.


- Myśli każdego człowieka są polami energii. Człowiek ignorujący Uniwersalne Boskie Prawa Kosmosu nie zdaje sobie sprawy z faktu, że obrał kurs na skałę.
Zanieczyszczając chemikaliami glebę i wodę oddziałuje negatywnie na ziemskie pole magnetyczne zwane zwierciadłem Ziemi. Gdy tkwiący w transie niewiedzy człowiek nie chce się wybudzić i zanieczyszcza w swej pysze i ignorancji przetworzone substancje chemiczne, wówczas zmienia się również obraz - odbicie planetarnego pola magnetycznego a zarazem wpływa szkodliwie na przepływ prądów magnetycznych Ziemi.

- Wszystko jest i bazuje na promieniowaniu. Słońce promieniuje także w kierunku Ziemi; krążące wokół niego planety również promieniują w jej kierunku. Ziemia pełni chwilowo pełni rolę planety mieszkalnej. Promieniowanie przenika materię - planetę i jej satelity, czyli ludzi. Pole magnetyczne Ziemi składa się z wielu pól magnetycznych. Gdy to pole zostaje naruszone, uszkodzone i zamglone, a zatem nie rezonuje zgodnie z częstotliwością promieniowania kosmicznego pochodzącego ze Słońca i krążących wokół niego planet, wówczas planeta Ziemia tworzy coraz to inne wartości oraz inne zwierzęta, rośliny i różne formy życia.

- Pola magnetyczne Ziemi kontrolują m.in. okresy zapładniania zwierząt, na które są penetrowane przez promieniowanie tak jak ludzie. A skoro oddziałują na królestwa flory i fauny, to wpływają także na pasożyty, na szkodliwe bakterie, grzyby, a te reagują szczególnie na dysonanse prądów magnetycznych. Wszystko powiązane jest ze wszystkim. Gdy rośnie potencjał negatywnych, szkodliwych energii, tym intensywniej rośnie wpływ dysonansów prądów magnetycznych na te drobnoustroje a zarazem na zwierzęta i ludzi.
Co z tego wynika?
Błędne postępowanie jednostek, z których składają się grupy ludzi, społeczności, społeczeństwa, tak zwane narody... Negatywnie zaprogramowane prądy magnetyczne Ziemi oddziałują także na dusze, także te żyjące w ludzkich ciałach, a te ostatnie służą jako lustra żyjącym w nich naruszonym duszom.
Tym samym zmienia się ustosunkowanie astralu do Ziemian.

- Tak oto stworzony przez zaspanych ignorantów i impertynentów błędny model myślenia kontroluje ograniczony, materialistyczny świat staczający się
w mroczną otchłań. A przecież myśli rozbudzonych, respektujących Kosmiczne Prawa duchów i ludzi mogłyby podnieść ten świat na wyżyny, gdzie czeka na nas cudowna przyszłość zgodnie z zamysłem Stwórcy, naszego Ojca.

- Przeciętny Ziemianin nie tęskni za Boską mądrością, czyli za życiem, które polega na realizowaniu w życiu codziennym Boskich zamysłów, nie dba
o tworzenie dla bliźnich i dla siebie samego świetlanej przyszłości. To pojecie jest mu obce. Człowiek taki widzi tylko materię i zysk. Wykraczając przeciw uniwersalnym prawom, ograbiając i niszcząc przyrodę niszczy bezmyślnie swój własny system nerwowy - "internet" łączący ciało z jego właścicielką, z duszą. Przez uszkodzone nerwy nie płynie już swobodnie duchowa energia - Boska Siła Życia. W rezultacie człowiek stale jest niezadowolony i zaczyna chorować.

- Gdy dusza z powodu braku Boskiego, energetycznego zasilania mętnieje popadając w stan zamroczenia, ziemskie ciało staje się coraz mniej sprawne mimo dostarczania mu od zewnątrz suplementów, mimo kąpieli leczniczych, mimo zdrowej rzekomo żywności. Uczłowieczana dusza rejestruje w sobie ludzkie skłonności i wszystkie zachodzące w człowieku negatywne procesy; im bardziej napięty jest układ nerwowy człowieka, tym słabiej płynie Boska siła
w meridianach. W tej sytuacji zamroczony człowiek podejmuje dalsze błędne decyzje tworząc tym samym nowe przyczyny po których nastąpią dalsze skutki... Dodatkowo wybuchają obciążenia duszy. Dlaczego? Ponieważ obsuwając się po skali duchowej ewolucji człowiek popada w nisko drgające domeny, płaszczyzny drgań, które wywołują w duszy odpowiedni rezonans. Podobne wibracje zasilają się wzajemnie.

- Komórki ludzkiego ciała są świadome, a zatem posiadają także domenę podświadomości i są uduchowione, bowiem Boskie Światło penetruje materię ożywiając ją. Komórka jest inteligentna i wie, co jest dla niej zdrowe. Układ nerwowy jest rezonatorem ludzkiego ciała. Gdy system ten jest stale poddawany napięciu, wówczas uzdrawiająca, duchowa energia płynie w bardzo ograniczony sposób. Negatywne energie paraliżują tkanki. Ten stan rzeczy staje się dalszą przyczyną chorób i uderzeń losu... Człowiek który nie jest twórczy na wzór
i podobieństwo swego Stwórcy obsuwa się na plan działania prawa akcji i reakcji stając się tym samym ofiarą losu, który stworzył sobie sam.

- Nastawiony do wewnątrz człowiek, człowiek uduchowiony, wsłuchujący się
w cichy głos wewnętrzny realizuje to, co w sobie usłyszał; nastawiony na zewnątrz, na materię człowiek rejestruje i wchłania sprzeczne z wewnętrznym głosem wibracje, zaraża się nimi i zaraża innych, gotowych na takie duchowe skażenie. I znowu... dalsze tworzenie przyczyn i odpowiednie skutki...

wtorek, 29 sierpnia 2017

MELATONINA

MELATONINA JEST NATURALNYM ŚRODKIEM NASENNYM



- Dzisiejszy człowiek zatracił już kontakt z przyrodą
i kosmosem, którego stanowi cząstkę.
Przebywa tylko w żelbetonowych budynkach i metalowych klatkach
np. tych, zwanymi samochodami.
Do takich pomieszczeń nie dochodzą już naturalne fale ani
informacje; nie penetrują ich energie pola magnetycznego
Ziemi, fale Schumana, a tylko częstotliwości technicznego chaosu
+ HAARP i efekty chemtrails (smug chemicznych).
Taki stan rzeczy wręcz paraliżuje aktywność systemu hormonalnego.
Szyszynka odbiera te chaotyczne częstotliwości a to prowadzi
do tego, że melatonina „wariuje”.  Anomalie i zaburzenia pigmentacji,
czerniak złośliwy i bezsenność są tego następstwem.

- Melatonina będzie odgrywać ważną rolę w naszej przyszłości
oznaczonej poważnym, elektromagnetycznym zanieczyszczeniem
środowiska, ponieważ szczególnie szyszynka cierpi w stworzonym
przez człowieka morzu chaotycznych fal. Nie istnieje też potrzeba
ideologicznej debaty i argumentacji na temat jej używania, jeśli
określi się jej stężenie we krwi przed użyciem albo wypytującorganizm za pomocą sprzętu umożliwiającego
diagnostykę elektroakupunkturalną (Prognos albo QuintStation).
Wówczas także można by wystawić na próbę przydatność
melatoniny jako przeciwutleniacza wolnych rodników.
Niemniej jednak, z pewnością byłoby lepiej żeby nasze szyszynki
w przyszłości produkowały ten hormon pomimo nienaturalnego
rytmu do jakiego są zmuszone.

- W rzeczywistości melatonina jest jednym z najstarszych hormonów
znanych ewolucji organizmów na planecie Ziemia. Na temat tego
hormonu napisano już kilka tysięcy prac, których nadal ignorować nie
można i nie wolno.
Produkowana przez szyszynkę melatonina jest skutecznym
środkiem pomagającym w leczeniu zaburzeń snu. Jeśli dostosujemy
się do 24-godzinnych rytmów hormonów, to stwierdzimy,
że mądrość starożytnych, aby kłaść się do snu z kurami i wstawać
gdy pierwszy kur zapieje
– innymi słowy jak Pan Bóg przykazał -dostroić się do naturalnego rytmu światła wydaje się być poprawny
i zgodny z Boskim Prawem...

-Także chińska doktryna o „małym yang” (o aktywności) około
godziny 6-tej, o „dużym yang” (o pełnej aktywności) około 12-tej
i o „małym yin” (zakończenie aktywności); fajrant około 18-tej i o
dużym yin” około 24-tej odpowiada naszemu naturalnemu
hormonalnemu rytmowi.
Właśnie z tym naturalnym rytmem koliduje nasz doczesnytryb życia – nieprzespane noce, spanie na raty, zaburzenia snu
i zjawisko znane pod nazwą zespołu nagłej zmiany strefy
czasowej (jet lag syndrome) wywołane częstym lataniem samolotem.
Chociażby z tego powodu czeka melatoninę wielka przyszłość.

- Chemiczne środki nasenne można zastąpić delikatną, ale bardzo
skuteczną melatoniną, która jednak jest już jedną nogą na wygnaniu.
- Dlaczego?
- Ponieważ jako hormon endogenny nie może zostać
opatentowana..., a to oznacza, że nie przyniesie zysku potężnemu
przemysłowi farmaceutycznemu.


- Gdy światło dzienne słabnie, znajdująca się w mózgu szyszynka
zaczyna wydzielać melatoninę. Substancja ta jest naturalnym
hormonem, który przygotowuje organizm do snu
i odpoczynku. W rzeczywistości szyszynka jest bezpośrednio
połączona z nerwami wzrokowymi: jej czynność wydzielnicza
jest ściśle związana z bodźcami świetlnymi. To dlatego melatonina
znana jest jako hormon regulujący zegar biologiczny, nazywany
również rytmem snu i czuwania lub rytmem dobowym.
To z tego właśnie powodu osoby niewidome często cierpią na
problemy ze spaniem.

- Większość organizmów żywych syntetyzuje melatoninę.
Wytwarzają ją m.in. zwierzęta, rośliny i bakterie. Pozwala im
ona na przystosowywanie się do dnia i nocy, ale również pór
roku. Według badaczy melatonina związana jest z pojawieniem
się życia na ziemi i jest jedną z najstarszych substancji, która
nie uległa zmianom od zarania dziejów.

- Tymczasem wiele czynników obecnych we współczesnym życiu powoduje spowolnienie lub zahamowanie jej wytwarzania: światło
elektryczne, leki chemiczne, fale elektromagnetyczne.
Zażycie odrobiny melatoniny wieczorem przed położeniem się
spać może osobom cierpiącym na bezsenność pomóc w zaśnięciu
, a także poprawić jakość snu. Jednak zanim się dowiesz, w jaki
sposób, poznaj czynniki „antymelatoninowe“, gdyż najpierw należy
chronić się przed nimi, aby móc poprawić swój sen.

Leki chemiczne
-
Spośród wszystkich znanych czynników mogących zniszczyć
naturalne rezerwy melatoniny, oprócz tytoniu i alkoholu,
najbardziej niebezpieczne jest regularne zażywanie niektórych leków, a zwłaszcza środków nasennych i leków przeciw lękowych
przepisywanych powszechnie przez lekarzy na poprawę jakości
snu. Jest to szczególnie szokujące, gdy się uwzględni, że stosowanie
tych leków dłużej niż przez miesiąc nie jest zalecane, a mimo to
przyjmuje je znacząca liczba osób.

- Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że po leki te coraz
częściej sięgają ludzie młodzi – 6% osób poniżej 25-go roku życia
deklaruje ich zażywanie. Ponadto prawie połowa (49%) osób
powyżej 75 lat oświadcza, że stale je zażywa, podczas gdy ta
grupa leków podejrzewana jest o sprzyjanie powstawaniu
niektórych chorób układu nerwowego takich jak choroba Alzheimera.

Wszystko stoi na głowie
Jednak środki nasenne i leki przeciw lękowe nie są oczywiście
jedynymi lekami obniżającymi poziom melatoniny. Takie działanie
ma również aspiryna, ibuprofen, beta-blokery, leki z grupy
antagonistów wapnia, niesteroidowe leki przeciwzapalne, które
systematycznie przyjmowane są przez miliony osób na całym świecie.

- Beta-blokery są tak bardzo skuteczne w obniżaniu stężenia
melatoniny, że naukowcy używają ich w eksperymentach na
zwierzętach w celu zahamowania wytwarzania się u nich tego
hormonu. Są to leki bardzo często przepisywane na nadciśnienie
tętnicze oraz niektóre zaburzenia rytmu serca (Propranolol).
Dlatego przyjmujących je pacjentów nie powinno dziwić, że
cierpią na bezsenność.

- W 1992 roku dr G.M. Braun dowiódł, że dawka o połowę niższa
od zalecanej wystarczy do zatrzymania wydzielania melatoniny
u człowieka2.

Pola elektromagnetyczne również powodują spadek poziomu melatoniny
-
Jeśli do głowy gryzoni przyłożone zostanie pole
magnetyczne, poziom melatoniny nie tylko zmaleje u nich
o 50%, ale zaburzone zostanie również działanie wydzielającej ją
szyszynki.
Tak więc, jeśli mieszkasz w mieście, nieuchronnie otaczają
Cię fale elektromagnetyczne pochodzące z różnych źródeł takich
jak telefony komórkowe, odbiorniki radiowe, anteny
przekaźnikowe sieci komórkowych, urządzenia elektryczne.
http://holopatia.blogspot.com/2014/12/tinnitus-kontrola-umysow-rozwiazania.html

Twoje ciało nie potrafi odróżniać naturalnych pól energetycznych od
sztucznych. To niewidzialne zanieczyszczenie wpływa
bezpośrednio na wydzielanie melatoniny, co mogłoby tłumaczyć,
dlaczego zaburzenia snu są nieustannie rosnącą plagą
w krajach uprzemysłowionych. Np. we Francji jedna osoba na pięć
cierpi na chroniczną bezsenność, której towarzyszy zmęczenie
i nadmierna senność w ciągu dnia. W Polsce dolegliwość ta może
 dotyczyć nawet 45% populacji3. Troski dnia codziennego, stres,
styl życia, niehigieniczny tryb życia, praca itp. nie są jedynym
wytłumaczeniem.

Kto i kiedy może zażywać melatoninę?
Melatonina może być pomocna zwłaszcza wtedy, gdy:
- kładziesz się spać późno w nocy i wstajesz wcześnie rano;
- często budzisz się w środku nocy lub odczuwasz senność w ciągu
   dnia albo
- robisz sobie sjesty;
- masz problem z zasypianiem;
- pracujesz w godzinach nocnych lub jesteś narażony na
   zmiany stref czasowych (np. jako pielęgniarka czy pilot liniowy).

- Stosowanie suplementacji melatoniną nie powoduje krótko-,
średnio- ani długoterminowego zaburzenia naturalnego
wydzielania tego hormonu przez szyszynkę. Oznacza to, że
melatonina nie uzależnia i nie prowadzi do  „przyzwyczajenia się“ do niej organizmu.

- Najważniejszą zaletą melatoniny jest zaś to, że w przeciwieństwie
do leków nasennych i przeciw lękowych nie powoduje ona zaburzeń
pamięci ani funkcji poznawczych. Melatonina jest substancją
szczególnie skuteczną dla osób, u których po skończonym 45. roku
sen jest złej jakości i które częstą budzą się w nocy.

Zmiana stref czasowych
-
Badania wykazują, że melatonina wyraźnie łagodzi objawy
spowodowane zmianą stref czasowych. Pozwala ona nie tylko
na szybsze zasypianie w nowym miejscu, ale także dostosowanie
 swojego rytmu biologicznego do czasu lokalnego.
Regulując wewnętrzny zegar, melatonina zmniejsza o połowę liczbę
dni złego samopoczucia po zmianie strefy czasowej. To dlatego
obecnie jest powszechnie stosowana przez pilotów liniowych
i stewardessy.

Jaką dawkę przyjmować?
-
Aby zasnąć, mała dawka melatoniny jest bardziej skuteczna niż
duża. Efekt następuje po przyjęciu 0,3 mg na pół godziny przed
położeniem się spać4. Przyjmowanie więcej niż 2 mg/dobę daje mniej
skuteczny efekt i może powodować senność w ciągu następnego dnia.

Toksyczność
-
Melatonina jest uznawana przez autorytety medyczne jako
produkt bardzo bezpieczny. Od 16 maja 2012 roku
zezwolono firmom sprzedającym melatoninę na umieszczanie na
opakowaniu informacji, o tym, że „pomaga w łagodzeniu
subiektywnego odczucia zespołu nagłej zmiany strefy czasowej”
oraz „pomaga w skróceniu czasu potrzebnego na zaśnięcie”.
(Rozporządzenie Komisji UE nr 32/2012)5.

- Biorąc pod uwagę to, z jaką trudnością Bruksela udziela
zezwolenia na umieszczanie tego rodzaju oświadczeń
o właściwościach terapeutycznych na produktach pochodzenia
naturalnego dopuszczonych do obrotu w wolnej sprzedaży, jest
to bardzo solidne potwierdzenie uznania dla melatoniny.
Jednakże nigdy nie należy przyjmować jej bez nadzoru
lekarza w przypadku raka lub padaczki, a także, gdy
przyjmujesz inne leki, w celu uniknięcia niepożądanych
skutków ubocznych wynikających z interakcji między nimi
.
Jeżeli chcesz korzystać z działania melatoniny podczas
chemioterapii, rób to wyłącznie w porozumieniu z lekarzem
prowadzącym. Zachowaj również szczególną ostrożność w jej
stosowaniu, jeśli kierujesz pojazdem mechanicznym czy
obsługujesz ciężkie maszyny. Również kobietom w ciąży
odradza się jej przyjmowanie.

Gdzie ją znaleźć?
-
Obecnie melatonina jest sprzedawana w aptekach, w sklepach
internetowych, a nawet w niektórych hipermarketach.
Uwaga, w przeciwieństwie do niedorzeczności czytanych
w Internecie, nie istnieje melatonina pochodzenia
zwierzęcego
. Najczęściej jest ona pochodzenia roślinnego.

Źródła:
Dr Manfred Doepp „Medycyna według Kazania na Górze”
Dr Christian Steiner "Plagi XXI wieku - Kryzys środowiskowy a zdrowie"
http://holopatia.blogspot.com/2015/10/wydanie-uzupenione-medycyna-wedug.html
Jean-Marc Dupuis  Dossier Naturalnych Terapii
„Naturalny sen. Bez leków nasennych czy uspokajających”.
Przeczytasz w nim m.in.:
·  Jak zapobiegać problemom ze snem?
·  Które z preparatów roślinnych, witaminowych czy
mineralnych są najskuteczniejsze – pomagają szybciej
zasnąć lub poprawiają jakość Twojego snu?
·  Które techniki relaksacyjne okazały się skutecznym
sposobem na bezsenność?
·  Jakich zasad powinieneś koniecznie przestrzegać,
jeśli musisz zastosować leki nasenne?
·  Które tabletki nasenne stosować w razie trudności
w zasypianiu, które gdy budzisz się w nocy, a które
gdy przebudzasz się zbyt wcześnie? 
****************
Źródła:
(1) http://www.upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6d/
Pineal_gland.gif
(2) Long J.W. et Rybacki J.J..The essential guide to prescription
drugs.1995, New York: Harperperrenial, 1995, p. 863.
(4) Selon le Dr Richard Wurtman, du Massachusetts Institute of
Technology, dostępne na: laNutrition.fr

sobota, 26 sierpnia 2017

CZAROWNICA I JEJ PASOŻYTY, BAKTERIE I WIRUSY







Czy Stwórca, który jest czystym duchem stworzył sam z siebie pasożyty, złośliwe bakterie, śmiercionośne wirusy...?

- Jeśli ktoś opowiada na to pytanie TAK, to znaczy, że nadal żyje zdala od Boga- Stwórcy. To negatywne uczucia i myśli człowieka tworzą tego rodzaju twory;
to negatywnie myślący ludzie oddziału
ją nieustannie na prądy magnetyczne,

a potem narzekają na pasożyty i szkodniki, które sami zmaterializowali.
Pola magnetyczne przenikają materię, a więc każdą formę i ożywiają ją. Negatywne myśli tworzą radioaktywne błotniska, wysypiska śmieci, składowiska radioaktywnych odpadów, ścieki, reaktory jądrowe emitujące szkodliwe promieniowanie...

- Ludzkie ciało jest polem energii i składa się z pól zwanych myślami. Ziemskie ciało w którym żyje dusza jest takie jak jej uczucia i myśli człowieka. Każdy transmituje sam siebie, swoje uczucia, swoje myśli, swoje słowa i uczynki, a te przybierają formy. Odpowiednio do stworzonego przez siebie modelu myślenia, człowiek tworzy dla siebie czas, w którym istnieje.

- Myśli są energiami. Każdy człowiek swoimi myślami tworzy kształty i formy,
a więc środowisko w którym żyje, swoje otoczenie i epokę. Ludzkość tak wygląda jak jej członkowie myślą. Fatum nie istnieje. Bóg, kochający nas Ojciec i Stwórca nie karze nas za nasze błędy i złą wolę. To sposób myślenia decyduje o losach narodów. Gdy człowiek staje się szkodnikiem, wówczas tworzy swoimi uczuciami, myślami i czynami szkodniki w swoim świecie. Gdy człowiek prowadzi pasożytniczy tryb życia, w jego życiu pojawią się pasożyty. Wirusy, bakterie itp. twory to owoce trwającego setki, tysiące lat szkodliwego dla natury postępowania ludzkości. Natura staje się lustrem, w którym zła czarownica zadająca sobie pytanie - kto jest najpiękniejszy na świecie? - może ujrzeć swoje prawdziwe oblicze.



- Każda dusza uzależniona jest od swojego obciążenia. Obciążenie ściąga ją
w odpowiednie ludzkie ciało. Obciążona dusza będzie wcielać się, reinkarnować w materialne ciało, w ciało ziemskie tyle razy, aż pozna swoje obciążenie, zrezygnuje z niego rozpoznając je jako przeszkodę na jej drodze duchowej ewolucji, w jej wspinaczce z powrotem na szczyt skali świadomości, z powrotem do Serca Wszechświata. Gdy dusza chce "odpokutować" za swoje winy, naprawić to, co zepsuła i zmienić swoje nastawienie do życia, które jest świętością, wówczas zdrowieje. Jak długo jednak niesie w sobie cienie przeszłości, jej zczłowieczenie, jej ludzkie tendencje, nastawienie do bliźnich, jej niespełnione dotąd życzenia odnoszące się do materii, tak długo będzie je zabierać w sobie ze sobą w następne ziemskie ciała i epoki. Podobne do siebie pola i częstotliwości przyciągają się wzajemnie i promieniują synergicznie. Dlatego taka częściowo jeszcze obciążona dusza będzie odbierać impulsy i informacje od podobnie myślących ludzi a także z Kroniki Akaszy. Te zaś wspierają przyniesione przez duszę ludzkie obciążenia. Taka dusza dołączy do grupy dusz podobnie obciążonych i tym samym wnosi swoje obciążenia w pole obciążeń grupy. I tak wczorajszy, brutalny faszysta może stać się brutalnym komunistą ponieważ idea podporządkowania swojej woli innych pozostała w duszy nie zlikwidowana. Wczorajszy niemiecki patriota może dziś być izraelskim patriotą, zaś wczorajszy katolik, inkwizytor dziś oczarowany jest ideą dżihadu; wczorajszy myśliwy dziś zakłada stowarzyszenie ochrony zwierząt, zaś wczorajszy arcykapłan Baala dziś jako kapłan nadal obciążony jest pedofilią. Karma grupowa łączy ze sobą tych ludzi, którzy wspólnie powinni ją zlikwidować na i w materii zapisując ten czyn
w Kronice Akaszy dla tych dusz, które zejdą na Ziemię po nich. Ziemski świat żyje pod prawem nie tylko przyczyny i skutku, ale też pod prawem biegunowości. Zawsze ścierają się ze sobą dwie grupy. Np. jedna grupa składa się z tych dusz, które w poprzednich wcieleniach pomagały kobietom spędzić niechciany płód, dziś lobbują za prawem do aborcji. Te dusze, które fanatycznie były przeciw takiej praktyce, obecnie walczą przeciw "aborcjonistom". Jedna grupa zadowala się i kieruje tylko nauką Chrystusa dla wolnych duchów i ludzi
w Bogu (Kazanie na Górze); w opozycji stoi druga grupa, kościelnych chrześcijan, którzy chcą instytucji zwanej kościołem, kleru, dogmatów wiary, rytuałów, ceremonii i tradycji. Ta grupa składa się z byłych katolików, papieży, księży, eminencji...
Jedna grupa dusz w poprzednich wcieleniach pracowała nad możliwością używania energii jądrowej, zaś druga jest za korzystaniem z energii słonecznej lub sił psychicznych. Wszyscy jednak znajdują się w tej samej Szkole Życia
i dobrowolnie lub w cierpieniu dojrzewają na drodze samopoznania, która uszlachetnia każdą duszę, bo takie jest Boskie uniwersalne prawo rozwoju. Jest to Prawo, którego nie można obejść tak, jak prawa stworzonego przez upadłego czlowieka.

piątek, 25 sierpnia 2017

NIEŚWIADOMY CZŁOWIEK I JEGO PROMIENIOWANIE


- Zamroczona, śniąca jeszcze dusza w człowieku utożsamia się ze swoim ziemskim ciałem i inwestuje całą swoją energię w ten ziemski skafander.  Dusza identyfikująca się ze swoją materialną powłoką dba tylko o jej wygląd zewnętrzny. Wygląd jej fizycznego ciała to zestaw jej myśli. Taki człowiek raczej rzadko zastanawia się nad treścią swoich myśli;nie kontroluje ich, nie analizuje, nie zadaje sobie pytania  d o k ą d  te myśli mnie zaprowadzą... Czy warto?...

- Układ nerwowy człowieka jest siecią łączności z duszą. Na ten układ nerwowy działają liczne człowiecze dysonanse powodujące stałe napięcie systemu nerwowego. Poprzez taki napięty system nerwowy wpływająca d głębi duszy Boska Siła Życia, jedyna energia która uzdrawia działa w bardzo ograniczonym stopniu. Przyczyna i skutek. W rezultacie wybuchają niesione przez duszę obciążenia (jako ponowna przyczyna), po czym słabną narządy ziemskiego ciała (skutek). Taki człowiek obsunął się na pewną płaszczyznę rozwoju i tu podlega prawu przyczyny i skutku - akcji i reakcji.

- Dlaczego tak ważnym jest samokontrola - kontrola swoich uczuć i myśli?
Ponieważ układ nerwowy nieustannie rejestruje uczucia, myśli, które je niosą, słowa które je opisują i następujące po nich czyny. Każde zakłócenie spokoju na zewnątrz, które oddziałuje na wnętrze człowieka które niesie w sobie odpowiednie rezonanse zakłóca spokój człowieka, zaś następstwem są symptomy choroby. Żyjący w stanie nieświadomości i ignorancji Boskich Praw człowiek chce zmienić przyczynę swojego zaburzenia na zewnątrz (ponieważ coś działa mu na nerwy, ponieważ coś go stale "wkurza", ponieważ "to tak dalej być nie może"...), zamiast po prostu zlikwidować rezonans w sobie, w głębi duszy. Ten błąd w sposobie myślenia i ukierunkowania przepływu energii prowadzi do blokady w swobodnym przepływie energii. Pojawiają się rezultaty takiego uporczywego walczenia ze światem zewnętrznym - objawy postępującej choroby i w końcu ziemskie ciało z jego racjami ląduje w grobie lub oddane zostaje do kremacji. Jak jest takiego stanu rzeczy przyczyna? Nieustanne napięcia układu nerwowego. Skutek: burn out, chroniczne zmęczenie, niechęć do życia, rozdrażnienie, ataki złości skierowane w kierunku jakiejś - uznanej za wrogą - społeczności, irytacja, drażliwość, nietolerancja. Zamiast żyć swoim życiem, człowiek już nie panuje nad sobą. Chce być znowu zdrowy, ale stan zdrowia się pogarsza. Człowiek uznaje siebie za nieszczęśliwego człowieka. Kwestionuje istnienie sprawiedliwego Boga. Jego zdaniem wszechmogący Bóg powinien zmusić świat do posłuszeństwa. Świat powinien tak funkcjonować jak sobie tego życzy chory z niemocy człowiek, który myśli o materialnym, holograficznym złudzeniu zamiast o swoim zdrowiu. Na tym etapie uporu pojawiają się t.zw. uderzenia losu: człowiek traci pracę, jego (?) partner życiowy szuka szczęścia poza małżeńskim łożem, jego (?) ziemska rodzina dba o swoje interesy, jego (?) dzieci ignorują go i zajmują się swoim własnym życiem, a jego (?) ziemskie ciało nie reaguje na wszelkie możliwe metody terapeutycznych manipulacji.

- Co pozostało?! Nastawić drugi policzek, czyli zmienić ukierunkowanie, odwrócić anteny (zmysły) nastawione dotąd na zewnątrz, na materialny świat i nastawić je na wnętrze duszy, skąd dociera cichy głos kochającego Ojca-Boga-Stwórcy: Uspokój się, moje dziecko. To nie jest twój świat, więc nie bierz na siebie jego grzechów. Zadbaj o siebie, o swoje zdrowie, bo świat wokół ciebie jest zjawiskiem w czasie - nie było go na początku i zbliża się jego koniec - ale ty kochana istoto jesteś obdarzona przeze mnie życiem wiecznym, które jest twoją wieczną ojczyzną. Bądź zdrowe, moje dziecię, bądź radosne, bądź szczęśliwe. Oto moja wola.

- Co z tego wynika? - pyta zbolały, upadły człowiek, któremu nawet jego ziemskie ciało odmawia posłuszeństwa.
- Z tego wynika - słyszy (o ile już gotowy jest słuchać) - z tego wynika, że ty, moje dziecko możesz tworzyć pewne modele myślenia, rozbudzać w sobie, jak się właśnie przekonałeś/aś swoimi myślami światło ale i ciemność, możesz słuchać głosu tego świata, jego nieustannego hałasu, możesz obsunąć się na skali duchowej ewolucji na płaszczyznę bakterii i wirusów i wpuszczać je
w siebie na poziomie psychicznym jak i materialnym, możesz kłócić się, toczyć boje o swoje, polemizować i toczyć niekończące się dysputy i doznać na sobie jak się z tym wszystkim czujesz i jakie są tego następstwa jeśli chodzi
o zdrowie. Zaś wszystko to zależy od siły promieniowania obciążeń, które niesiesz w sobie, w głębi duszy.
- Każda komórka ziemskiego ciała ma swoją duchową świadomość (ja jestem komórką), a więc i podświadomość. Każda komórka jest świadoma, że struktura komórkowa (społeczność) potrzebuje uzdrawiającej ją energii. Dzięki tej Boskiej energii zdrowe są narządy całego ciała. Ale błona komórkowa może przenosić także negatywną siłę. Od tego zależy drganie pola zwanego człowiekiem - jego wibracja. Człowiek jest tym, czym promieniuje. Każdy transmituje samego siebie. Mówimy tu o duchowej częstotliwości. Człowiek transmituje swoje emocje, swoje uczucia, tendencje i tym samym uruchamia i wibruje swoimi chorobami, zmartwieniami, biedą, bo co wewnątrz - to na zewnątrz. Każdy jest kowalem własnego losu. Tak zwane psioczenie na innych i obarczanie ich odpowiedzialnością za swój los i stan zdrowia niszczy system nerwowy
i prowadzi do schorzenia organizmu.

- Gdy człowiek jest nieustępliwy i nieustannie powtarza ten sam błąd
w myśleniu, to myśli, które są polami drgającej energii zostają w końcu zarejestrowane przez duchowa świadomość komórek ciała. W ten sposób powstaje cień. Część komórki opanowuje mrok. Tak dochodzi do stworzenia winy duszy, do obciążenia.

- Dusza, piękny kosmiczny twór zbudowana jest z duchowych atomów, a te składają się z jeszcze mniejszych cząsteczek. To pole jest rezonatorem duszy. Układ nerwowy wysyła impuls i dochodzi do rezonansu w duszy, która zmuszona jest teraz do zmiany swojej naturalnej wibracji przejmując częstotliwość człowieczych uczuć niesionych przez myśli. Można teraz powiedzieć, że dusza została zainfekowana przez człowieka, bowiem wibruje teraz niezgodnie
z Boskim Prawem - nie drga naturalnie. Tak to doszło do upadku.

- Ale... Dobre wieści są takie, że ten proces można w każdej chwili zatrzymać. Naprzeciw armii składającej się z negatywnych myśli można postawić armię myśli pozytywnych, budujących, konstruktywnych, bezinteresownych, życzliwych. Człowiek może w każdej chwili nastawić drugi policzek, a więc zamienić dotychczasowy, niesłużący mu model myślenia na zbawienny, zmienić tryb życia na harmonijny, dbać o swoją równowagę psychiczną, działać w trybie pro publico bono, ćwiczyć się z życzliwości i bezinteresowności, a nie jak dotąd kierować się egoizmem i egocentryzmem.

- To jest nowa akcja. Po niej nastąpi adekwatna reakcja: dusza zaczyna napełniać się na powrót pozytywnymi siłami. Uzdrawiająca, Boska energia przepełnia ją. Dusza odzyskuje spokój. Wraca do ciszy w sobie, do ciszy w której powstała z Boga, jej Ojca, który  t e r a z  może wiele negatywnej energii zamienić w pozytywną. System nerwowy człowieka, w którym żyje zrównoważona dusza rozluźnia się, zaś wibracje mogące wywołać schorzenia organizmu lub prowadzić do choroby psychicznej mogą zostać przetworzone
w pozytywną energię.

- Każda częstotliwość - niska, negatywna jak i szlachetna, pozytywna doładowywana przez człowieka nieustannym powtarzaniem tej samej mantry, czyli tymi samymi uczuciami i myślami, słowami (wypowiadanymi i pisanymi)
a także idącymi za nimi czynami - każda częstotliwość zapisana zostaje
w Księdze Życia, czyli w duszy. Zależnie od modelu myślenia zmieniają się drgania duchowych atomów, z których składa się dusza. Gdy dusza i jej człowiek decydują się zrezygnować z krytycznego na pozytywne nastawienie do życia, wówczas podstawowe siły zawarte w atomach duchowych nastawiają się na sedno duszy - na jej serce.

- Nieświadomy, nie rozbudzony człowiek tworzy jedną przyczynę swojego nieszczęścia i niepowodzenia za drugą starając się wywalczyć swoje racje stać się doradcą wszechwiedzącego, nieomylnego Boga-Stwórcy. W tak stworzonej sytuacji duchowe atomy odwracają się od serca istoty duchowej i nastawiają na ziemski pokarm, a ten jest toksyczny. Dochodzi do zamroczenia duszy i jej człowieka. Ziemska nauka nie zna i ignoruje tego rodzaju duchowe procesy.
Z psychologii i psychiatrii nie ma miejsca dla duszy, a gdy ta na dodatek zawiedzie się - co było nieuniknione - systemie swojej ziemskiej wiary, na jednej z religii należącej do hologramu iluzji, wówczas dochodzi do załamania
i neurastenii. Zawiedziony i rozczarowany na sobie człowiek szuka winnego... na zewnątrz. Nie potrafi jeszcze wyrwać się z kręgu narodzin i śmierci, bowiem sam z siebie stworzył śmiertelnika starając się krytykować Boga i nie ufając Jego sprawiedliwości.

- To wszystko, co zakodowane i zarejestrowane w Księdze Życia, w duszy jest promieniowaniem duszy. To promieniowanie stanowi jej powłoki, zaś te kształtują strukturę ciała. Ziemskie ciało jest zgęszczonym promieniowaniem duszy. Dlatego jedno ciało jest ociężałe a inny delikatne. To, co wewnątrz - to na zewnątrz. Boskie Światło w cząsteczkach duszy czy mrok, kosmiczna wolność czy poddaństwo, swoboda czy uzależnienie, Życie czy śmierć?

- Analizujcie wygląd waszych liderów, przywódców, reprezentantów, a przede wszystkim swój własny. Co widzicie? Boskie piękno czy nieczystości malują się na ich twarzach. Czymś innym jest uroda, a czymś innym duchowe piękno. Wielu z nich miało piękne buźki, ale jak zmieniały się one w zależności od sposobu myślenia i postępowania ich właścicieli? Niejedna dusza przez krótką chwilę kokietowała na planie niewiedzy młodzieńczym urokiem. Czar prysł
i ukazało się kto zacz. Maska opadła. Promieniowanie człowieka pokazuje jaka dusza w nim żyje - podobieństwo naszego Ojca, czy nie Jego podobieństwo?


czwartek, 24 sierpnia 2017

RÓŻNICA MIĘDZY ŚWIADOMYM A NIEŚWIADOMYM CZŁOWIEKIEM


Kto przelewa krew człowieka, tego krew będzie przelana.
Kto po miecz sięga, od miecza zginie.
Podniósł bowiem rękę na Boskie stworzenie.

- Nieświadomy swojego prawdziwego pochodzenia człowiek walczy z każdym inaczej myślącym niż on, ze wszystkim co uznaje za wrogie i o wszystko. Dla niego życie nie jest walką z własnymi słabościami w sobie, lecz na zewnątrz. Walczy, walczy o szczęście, walczy o pokój (!), walczy o radość z życia, bowiem nie można radować się z życia tocząc wojny raz zwyciężając = programując pokonanego jak się to robi, to znów przegrywając…
Brak zaufania do życia, czyli do Boga nie pozwala mu zaznać spokoju.
Życie bez spokoju jest obłędem, jest szaleństwem. Walczy z bakteriami, walczy
z wirusami, walczy z grzybami, walczy z alergenami, walczy z innowiercami, walczy z biedą, walczy z bogatszymi od siebie, walczy o przetrwanie w i na materii. Inna rzeczywistość dla niego nie istnieje. Nie tęskni jeszcze za nią, za domem, za swoją prawdziwą Ojczyzną.



- Świadomy swojego Boskiego pochodzenia, już rozbudzony człowiek kroczy drogą samopoznania i „zwalcza” ludzkie przywary, ludzkie tendencje i inne tym podobne programy, które ograniczają jego postrzeganie rzeczywistości takiej, jaka ona jest, aby także móc odczuć podstawę swego bytu: JA JESTEM ŻYCIEM.
Świadomy celu samopoznania stale kontroluje swoje myśli.
- Jakie uczucia niosą moje myśli?
- Skąd pochodzą i dokąd chcą mnie zaprowadzić?
- Czy do Źródła Światła, czy w stan zamroczenia, zdala od Boga, od świadomego życia, od siebie samego?
Kontrola myśli służy, o ile człowiek świadomie bada swoje własne myśli, a nie myśli cudze.

- Świadomy człowiek wymienia zawiść na życzliwość, nienawiść w gotowość niesienia pomocy, żądzę władzy nad innymi na chęć opanowania własnych żądz
i ludzkich słabości. W medytacji zwraca się do Stwórcy w sobie:
Ojcze! Ty pomagasz mi przetworzyć wszystkie niskie wibracje w wysokie.
Nie chcę już być zamroczonym człowiekiem; chce być znowu, zgodnie z Twoją wolą
i Twoim zamysłem sobą: czystą, duchowa istotą na Twoje podobieństwo. Tak niech się stanie. Nie moja, lecz Twoja wola niech płynie przeze mnie. Chociaż nie jestem jeszcze doskonały, to jednak Twoja wola przemienia mnie
w Twoje narzędzie. Żyję dla dobra wszechświata i jego mieszkańców.
Takie świadome nastawienie do życia, które jest nieosobowym aspektem Stwórcy oczyszcza duszę z ludzkich naleciałości. Niskie wibracje, jak obciążenia i zwierzęce instynkty powodujące schorzenia zostają stopniowo likwidowane. Obecny w duszy Stwórca transformuje to, co upadłe w wyższe. W ten sposób człowiek staje się szlachetną, kosmiczną istotą, staje się na powrót sobą.
Życie, wszechobecne życie jest jego jedyną świętością, jego Bogiem.


- Gdy człowiek uspokaja się, świat wokół niego uspokaja się również. Gdy staje się życzliwy, przyciąga do siebie i jest przyciągany przez przyjazne mu istoty duchowe i życzliwych ludzi, których celem jest stworzyć wokół siebie świat pokoju, radości i szczęścia; świat bez walk, bez wojen, bez nienawiści do bliźniego bez względu na to, jak bliźni postępuje.
Ta sprawa dotyczy Stwórcy i jego dziecka.

- Człowiek nieświadomy chce stale zwalczać zagrożenia, nie będąc świadomym, że sam je stworzył. Wszystkie plagi obecnej epoki – stale rosnąca radioaktywność, wszechobecny elektrosmog, toksyczne środowisko, szkodliwe szczepionki, genetycznie modyfikowana żywność z dodatkiem chemicznych dodatków, choroby jatrogenne, bicz ludzkości zwany rakiem itp., itd., - wszystko to są owoce zrodzone z ludzkich, negatywnych myśli. Kogo zatem – logicznie rzecz biorąc - powinien winić, zwalczać i ukarać człowiek, jeśli nie samego siebie? Tak oto rodzi się z nieświadomości nieświadoma autoagresja.

- A jednak w każdej upadłej duszy drzemie świadomość Chrystusa, który przed 2000 ziemskich "lat" rozpowszechnił styl życia prowadzący do odzyskania wolności, radości z życia i pokoju w świecie materii. Im więcej ludzi budzi się do życia w tym stanie świadomości, tym bliżej zapanowania pokoju na Ziemi.

- Fakt, że nieświadomi ludzie czują się „lepsi” i „mądrzejsi” od pokojowo nastawionych do nich nosicieli Boskiego Światła. Jednak niezbitym faktem też jest, że Chrystus jest wzorem prawdziwego rewolucjonisty. Każda obciążona, żyjąca w człowieku dusza zostanie doprowadzona do równowagi. Żadna forma energii nie zginie. Miłość Boga-Ojca do swoich stworzeń jest nieubłagana - jest uniwersalnym, kosmicznym prawem. Każdy upadły człowiek w swoim czasie zostanie  doprowadzony do rozpoznania, że sam jest twórcą plag i chorób, które go nękają, a nie jego bliźni niezależnie od tego, co czyni.

- Nieświadomy, nie rozbudzony jeszcze człowiek narzeka, oskarża i oszczekuje swoich braci i siostry widząc w nich swoich wrogów. Nie zdaje sobie sprawy
z faktu, że stoi przed lustrem i oszczekuje samego siebie. Kto widzi w innych wrogów, ten czyni z siebie wroga innych, a gdy w swej zapalczywości sięgnie po broń, od broni zginie, bo koniec końców sam jest tym złem, z którym walczy na zewnątrz, zamiast pokonać je w sobie. Boską wolą nie jest wojna toczona między Jego dziećmi. ON, który jest Źródłem Życia widzi każde ze swoich dzieci - nawet jeśli na chwilę upadło - jako swoją projekcję, swój obraz, swoje podobieństwo i schyla się nad Ziemią i podnosi tych, którzy upadli nawet jeśli
w chwilowym szaleństwie sobie tego nie życzą. Jest przecież wszechwiedzący. Jest przecież ich przyszłością.

środa, 23 sierpnia 2017

CO DZIEJE SIĘ Z DUSZAMI PO OPUSZCZENIU ZIEMSKICH CIAŁ?

Odpowiedź: Dusza nadal poddana jest prawu ewolucji duchowej z jej procesami oczyszczania się duszy z szatańskich i ludzkich naleciałości, programów, tendencji i obciążeń zmysłowych.



- Jednym z podstawowych praw wszechświata obok komunikacji jest prawo magnetyzmu a także prawo grawitacji, prawo ciążenia. Dusza po wyjściu
z ziemskiej Szkoły Życia, po wyjściu z jej fizycznego ciała jest przyciągana
a zarazem przyciąga do siebie ten wymiar świadomości lub zamroczenia, który jest ukształtowany przez podobnie obciążone dusze, podobne do jej własnych wierzeń, poglądów, wyobrażeń, żądz, słabości, tendencji i zainteresowań. Każda dusza wnosi swój wkład energetyczny, swój posag, którym zasila daną płaszczyznę oczyszczenia.

- Ponieważ dusza zmarnotrawiła daną jej szansę a Ziemskiej Szkole Życia na oczyszczenie się z niesłużących jej, niezgodnych z Boskimi, uniwersalnymi prawami programów i nie dbała o uszlachetnienie swoich zmysłów, te ostatnie łączą ją nadal z planem materii. Dusza taka żyje wraz z innymi duszami
w transie podobnym do snu. Na Ziemi, żyjąc w biologicznym skafandrze, dusza tworzyła przyczyny i doświadczała skutków swojego sposobu myślenia
i postępowania. Teraz obciążona dusza nieustannie śni o tym, co ją obciąża, jednak nic z tego nie może materializować.

- Dusza wierząc, że nadal jest chora, że nadal żyje w nędzy, że nie przeprosiła
i nie prosiła o wybaczenie zadręcza się wyrzutami sumienia i odczuwa wielki ból i rozpacz. W duchowym królestwie dusza przeżywa to wszystko, co spowodowała. Teraz stworzone przez nią przyczyny doznawane są jako dręczące ją wizje. Ból nie jest tu fizyczny, lecz psychiczny.

- Taka obciążona dusza zmuszona jest bólem rozpoznać, że jej życie w ludzkim ciele było okresem Boskiej łaski, ponieważ jej psychiczny ból mogła projektować, rzutować na swoje ziemskie ciało, dzięki czemu proces oczyszczania się zostaje znacznie przyspieszony niż w bliskim Ziemi astralu.
W ziemskiej szkole życia dwa ciała niosą obciążenia duchowe - ciało materialne
i ciało duchowe, a więc sama dusza. Żyjąc w złudzeniu czasu i przestrzeni dusza doznaje łaski ze strony Boga-Ojca, tak że wiele zostaje złagodzone i anulowane.

- Teraz w królestwie dusz czas nie istnieje, a dusza nie ma już ciała, z którym może się podzielić swoim bólem i obciążeniami. Tu cykle oczyszczenia przebiegają w dłuższych cyklach i są boleśniejsze dla duszy. Dusza zmuszona jest rozpoznać, że ignorowanie Boskich Uniwersalnych Praw nie jest błogosławieństwem. Obciążona dusza przeżywa w swoich wizjach swoje błędne postępowanie tak długo, aż rozpozna i przyzna się sama przed sobą do popełnionych błędów, odczuje skruchę, wybaczy sobie swoje negatywne postępowanie, przeprosi tych, których skrzywdziła, a gdy jej wybaczą będzie tak postępować, jak zgodne to jest z Boskim Prawem. Wówczas znikną dręczące ją wizje.

- Wcielona dusza, czyli żyjąca w ludzkim ciele dusza żyje w stanie amnezji i nie pamięta swoich win ani krzywd z przeszłości. Te objawiają się często jako choroba, która dusza zmuszona jest odcierpieć, ale lekarze mogą pomóc duszy minimalizując ból środkami przeciwbólowymi, dodawaniem energii z zewnątrz
i rozmowami psychoterapeutycznymi.

- Żyjąca poza ziemskim ciałem dusza ma tylko jedną możliwość, a mianowicie prosić Stwórcę o pomoc, zrezygnować ze swoich obciążeń i wymienić te programy na darowane jej przez Boga-Ojca programy pozytywne. Idź i nie grzesz już więcej - słyszy i czuje dusza w sobie. Jest teraz wolna od ludzkich poglądów, zapatrywań, dogmatów itp. nie harmonizujących z Boskim Prawem programów. Światło Zbawienia płynie znów bez przeszkód w takim oczyszczonym, duchowym ciele.

wtorek, 22 sierpnia 2017

RAKA PROSTATY MOŻNA LECZYĆ SYNERGETYCZNIE

- Rak prostaty jest "liderem" jeśli chodzi o diagnozowane choroby męskiego ciała. Jeden na sześciu mężczyzn usłyszy te diagnozę od lekarza. W  krajach rozwiniętych jest to druga najczęstsza przyczyna zgonów związanych z rakiem
u mężczyzn. Każdego roku diagnozuje się około 12 milionów nowych przypadków raka gruczołu krokowego.

Chociaż badanie przesiewowe może pomóc we wczesnej diagnostyce raka prostaty, opcje leczenia są bardzo ograniczone. Co więcej, każdy rodzaj leczenia raka ma poważne skutki uboczne i nie dostarcza lekarstwa. Dodatkową barierą jest bardzo wysoki koszt tych zabiegów. Obecnie, roczne wydatki w Ameryce na leczenie raka tego gruczołu wynoszą $ 8,1 mld. Szacuje się, że w bieżącym roku liczba ta wyniesie $18,6 mld.

- Zabiegi chirurgiczne mają ograniczone zastosowanie. Leczenie hormonalne, które blokuje działanie testosteronu, zwiększa ryzyko impotencji, uderzeń gorąca, wzrostu piersi, powstanie osteoporozy i powikłań wątroby. Radioterapia może wywoływać innego rodzaju nowotwory.

- Synergia wywodzi się z greki i oznacza współdziałanie różnych czynników - także leczniczych. Chodzi tu o efekt interakcji.

Dr Mathias Rath, asystent dwukrotnego laureata nagrody Nobla, profesora Linusa Paulinga stwierdził, że: Naturalne podejście do schorzenia otwiera nowe, ekscytujące możliwości w leczeniu raka stercza. Badaliśmy wpływ specyficznej kombinacji mikroelementów, w tym witaminy C, ekstraktu z zielonej herbaty, selenu i innych pierwiastków śladowych na wzrost raka prostaty oraz jego zdolności do rozprzestrzeniania się. Wykazaliśmy, że suplementacja diety z tą kombinacją mikroelementów może zmniejszyć wzrost nowotworów gruczołu krokowego u myszy o 47%. Temu znacznemu zmniejszeniu się masy nowotworowej towarzyszyła malejąca zdolność do tworzenia się naczyń krwionośnych w nowotworach, co w konsekwencji oznacza ograniczenie w dostarczaniu składników odżywczych komórkom nowotworowym. W rezultacie zaobserwowaliśmy znacznie mniejsze zwielokrotnienie komórek raka gruczołu krokowego w guzach, gdy zwierzęta suplementowano tą mieszaniną składników odżywczych w porównaniu z kontrolą.

Rak jest chorobą zagrażającą życiu, ponieważ może przezwyciężyć ciało poprzez jej rozprzestrzenianie się i przerzuty do innych narządów. Nie istnieje też zadowalająca, konwencjonalna, akademicka metoda leczenia jeśli mowa
o przerzutach, zaś pięcioletnie przeżycie po przerzutach raka prostaty wynosi zaledwie 28%.

Pewne specyficzne enzymy umożliwiają proces przerzutów; komórki rakowe korzystają z nich w celu zniszczenia otaczającej je bariery w postaci tkanki łącznej, a tym samym tworzą sobie drogę rozprzestrzeniania się. 

- Aktywność specyficznych enzymów trawiących kolagen, takich jak MMP-9
i uPA, była łączona z agresywnością raka.


- Nasze wcześniejsze badania wykazały, że pewna określona kombinacja mikroelementów może hamować wydzielanie się tych enzymów o 100%,
a równolegle zwiększyć produkcję ich naturalnych inhibitorów. Ponadto mikroelementy te mogą wzmacniać tkankę łączną, ograniczając tym samym rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych gruczołu krokowego.

- Synergia mikroelementów, w przeciwieństwie do pojedynczej substancji odżywczej lub leku, może równocześnie wpływać hamująco na wiele mechanizmów, aktywowanych przez raka w celu opanowania organizmu. 


- Ta strategia ogranicza zdolność raka do adaptacji i ucieczki przed leczeniem; często pojawiające się zjawisko w trakcie terapii farmaceutycznych. Trwająca od pewnego czasu debata na temat najbardziej opłacalnych metod dotyczących leczenia z raka gruczołu krokowego powinna ocenić również rolę mikroelementów jako bezpiecznej, niedrogiej i skutecznej metody leczenia milionów mężczyzn na całym świecie. 

- Dr Christian Steiner, twórca medycyny holopatycznej również od lat  podkreśla wielki wpływ mikroelementów połączonych z aminokwasami w leczeniu raka.


Ref:

MW Roomi, i in., In vivo 19: 179-184 (2005)


poniedziałek, 21 sierpnia 2017

PRĄDY MAGNETYCZNE I ICH ODDZIAŁYWANIE NA ZDROWIE CZŁOWIEKA


Z biurka Romana Nachta

PRĄDY MAGNETYCZNE I ICH ODDZIAŁYWANIE NA ZDROWIE
I ŻYCIE CZŁOWIEKA

Wszystko, co istnieje pulsuje i wibruje. To prawo odnosi się także do planety i jej pola magnetycznego. Skoro pole magnetyczne Ziemi drga (wibruje), to wydaje dźwięk zwany głosem Ziemi. Ten głos niesiony jest przez prądy magnetyczne. Jeśli ludzie oddziałują nie harmonijnie swoimi myślami i postępowaniem na pole zamieszkiwanej przez siebie planety i nanoszą nie harmonijne drgania na pole magnetyczne Ziemi, wówczas prądy magnetyczne niosą te dysharmonie
z powrotem.
To samo dotyczy również pozytywnych wibracji nanoszonych na pole magnetyczne Ziemi przez pozytywnie nastawionych do życia i jego form świadomie żyjących istot i ludzi. Tak więc pole magnetyczne planety jest magnetyzowane to pozytywnymi to negatywnymi częstotliwościami transmitowanymi przez mieszkańców planety. W rezultacie dusza w człowieku
i sam człowiek odbiera to uzdrawiające go wibracje to znów szkodliwe niesione przez prądy magnetyczne Ziemi.
Wszystko to zależy od tego, na jakie częstotliwości nastawiona jest dusza i jej człowiek, bowiem podobnie wibrujące pola energii przyciągają się wzajemnie i komunikują ze sobą.


W materialnym (materialistycznym) świecie zainstalowanym na planecie zwanej Ziemią wszystko jest względne, to z tego wynika, że to dusza i jej człowiek decydują o tym, czy będą uzdrawiane i czy poddane prawu akcji i reakcji będą chorować. Wszystko bowiem zależy od sposobu odczuwania, myślenia
i postępowania istoty obdarzonej wolną wolą. Rezonanse prądów magnetycznych ulegają stałej zmianie, z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z pory roku na porę roku i z tej przyczyny różnie oddziałują na życie i stan zdrowia duszy i jej człowieka, bo co zostało posiane, to zostaje zbierane. Na życie człowieka dlatego, ponieważ te wibracje które transmitował oddziałują też na królestwa minerałów, flory i fauny.



Ludzie niezrównoważeni, labilni, stale rozgniewani, narzekający, rozeźleni, nietolerancyjni, złorzeczący, wskazujący palcem, nie wybaczający, nie życzliwi, zawistni, zazdrośni, a więc którzy nie rozwijają w sobie świadomie cech Boskich, podlegają dysonansom niesionym przez prądy magnetyczne, które są falami nośnymi ich własnych wysłanych i podobnych wibracji. Podobne oddziaływać może tylko na podobne.
Duchowo rozbudzona, świadoma swojego prawdziwego pochodzenia dusza nawet żyjąca chwilowo w człowieku odbiera więc coraz mniej dysonansów ponieważ nie niesie w sobie odpowiedników.
Dojrzewać można psychicznie  jak i fizycznie. Kto dojrzewa świadomie, bowiem ten proces wspiera w sobie i jest on jedynym celem rozbudzonej duszy, wówczas jednoczy się ona z podobnymi sobie i wspólnie – zgodnie z Boskim prawem synergii – może oddziaływać pozytywnie na stworzone negatywne pola promieniowania i szkodliwe prądy magnetyczne. Wspólnie mogą one być nawet neutralizowane, czego boją się rządcy tego świata. Nie jest więc prawdą, że jesteśmy skazani na pastwę losu, na łaskę i niełaskę astralnych istot i służących im ludzi grających przed naszymi oczyma role wszechmogących bogów.

W kosmicznej jedności jest Boska siła. To separacja oddaje człowieka pod panowanie ciemnych mocy, którym Boska Jedność stała się wrogiem. Rozbudzeni jednak nie mają wrogów.

Pomimo iż zmienne oddziaływanie transmitowanych przez ludzkość to pozytywnych to znów negatywnych częstotliwości nanoszonych na prądy magnetyczne Ziemi powoduje przepływ szkodliwych dla zdrowia informacji
i programów, to jednak dla ludzi świadomych, rozbudzonych duchowo
i pozytywnie nastawionych do życia pewne określone wibracje mogą służyć jako uzdrawiające. Wszystko zależy od nastawienia do życia i z tej przyczyny świadomy wie, który policzek powinien nastawić, czyli w którym kierunku nastawić anteny, w którym kierunku ukierunkować wzrok…. Na materię czy do wewnątrz, w głąb duszy? Jesteśmy przecież wolnymi kosmicznymi istotami.

Ludzie nastawieni pozytywnie do Ojca-Życia i królestw matki-Natury mają dostęp i mogą doładowywać się pozytywnymi prądami magnetycznymi Ziemi przede wszystkim o wschodzie Słońca, gdy nastaje „dzień”, gdy pierwsze promienie słoneczne uzdrawiają duszę i jej ziemskie ciało. Stąd stara mądrość głosi, że kto z rańca wstaje – temu Pan Bóg daje. Świadomy nie ma już pana nas sobą, więc zamienia zgodnie z prawdą słowo „Pan” na Ojciec.

Na tej części planety, gdzie trwa „noc” obniża się poziom oddziaływania negatywnych drgań, a więc szkodliwych, sprzecznych z Uniwersalnym, Boskim Prawem. Ich nadajniki, ludzie negatywnie nastawieni do życia i bliźnich w tym czasie śpią. Ich wibracje jak i emanacje myśli ludzi pozytywnych niesione są przez prądy magnetyczne, wnikają w planetę i jej mieszkańców, bowiem człowiek jest częścią Ziemi. Gdy robi się cicho, uzdrawiająca siła Boskiego Tchnienia transmitowana przez pozytywnie odczuwające życie istoty ludzkie
z wzmożoną mocą wpływa w materię.

Około południa magnetyczne prądy ściągają na Ziemię, królestwa minerałów, roślin i zwierząt oraz żywe satelity planety – dusze żyjące w materialnych ciałach – wielkie ilości cząsteczek słonecznych. Świadomie żyjący ludzie mogą korzystać z uzdrawiającej siły tych cząsteczek słonecznej energii z tym, że nie powinien wystawiać się bezpośrednio na silnie działające napromieniowanie słoneczne. Prądy niosą tę pozytywną energię przenikają przecież materię. Poza tym, w południe upał działa irytująco na system nerwowy człowieka. Nadmiar tych cząsteczek wywołuje niepokój, więc nie należy wystawiać się na intensywne napromieniowanie w celu wchłonięcia jak największej ilości cząsteczek słonecznych. Ich nadmiar działa drażniąco na tarczycę, a gdy ta zostaje naruszona, dojdzie do różnorakich zaburzeń w organizmie człowieka. Sama świadomość i wdzięczność rozbudzonego człowieka wystarczą, żeby radować się tym słonecznym doładowaniem.

Dużą ilość niesionych przez fale magnetyczne cząsteczek słonecznych można świadomie przyjmować z wdzięcznością na morzem, nad jeziorem i nad rzeką, przy czym należy siedzieć w cieniu. Chciwość także i w tej sytuacji nie popłaca. Siedząc w cieniu, świadomy człowiek wzmacnia swoje pole magnetyczne będąc otwartym na działanie cząsteczek słonecznych i stabilizuje swoją aurę.

sobota, 19 sierpnia 2017

TAK ZWANA CHEMIOTERAPIA MOŻE ROZPRZESTRZENIAĆ RAKA...


UCZCIWI NAUKOWCY OSTRZEGAJĄ:
t.zw. chemioterapia może wywoływać jeszcze bardziej agresywne nowotwory!
   - Co z tego wynika?
- Z tego wynika, że wiele chorób nowotworowych to objaw zdrowej reakcji na niezdrowe, rakotwórcze środowisko. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko wyprowadzić się z tego materialnego, a co gorsze materialistycznego świata.
- Chętnie. Bardzo chętnie - często słyszę odpowiedź - ale dokąd?!
- Tam skąd wyszliśmy na ten świat, z Boskiego Królestwa - w głębię siebie samych, w głębię duszy, którą jesteśmy. Inna opcja nie istnieje. Chemia nie leczy ani duszy ani jej ziemskiego ciała.

Jak wynika z przeprowadzanych badań, chemioterapia może powodować rozprzestrzenianie się raka i wywoływać jeszcze bardziej agresywne nowotwory.

To "odkrycie" wcale nie jest faktycznym odkryciem. W rzeczywistości, jak opisuje od dawna niemiecki dr. n. med. Mathias Rath na stronach internetowych w swoich artykułach dotyczących chemioterapii, wiele leków "antyrakowych" jest znanym czynnikiem rakotwórczym.
http://www.chemo-facts.com/

- Do identycznych wniosków doszedł przed laty austriacki lekarz, zwany "ojcem" medycyny holopatycznej, dr. n. med. Christian Steiner. Innymi słowy, leki przepisane milionom pacjentów
z jednoznaczną diagnozą RAK jako rzekoma "kuracja" są przyczyną tejże samej choroby, którą mają rzekomo leczyć. Osobiście wiem coś na ten temat, ponieważ dwie moje partnerki życiowe odeszły na moich oczach z tego świata chorując na raka.



Mnożą się oskarżenia ze strony uczciwych lekarzy na temat faktycznych niebezpieczeństw związanych z tzw. chemicznymi "lekarstwami na raka", mającymi rzekomo wyleczyć z nowotworów. Przeprowadzone i opublikowane przed rokiem w Wielkiej Brytanii badania wykazały, że w niektórych szpitalach, w ciągu 30 dni od rozpoczęcia leczenia chemikaliami, rzekoma terapia zabija prawie 50 procent pacjentów, którzy się jej poddają.
http://www4.dr-rath-foundation.org/Newsletter/articles/Study-shows-chemotherapy-killing-many-cancer-patients-within-30-days-of-starting-treatment.html

Nawet zwykle nastawione pozytywnie do chemioterapii brytyjskich mediów są wstrząśnięte takimi wieściami i zgadzają się z lekarzami, którzy od lat twierdzą, że pacjenci powinni być ostrzeżeni o zagrożeniach związanych z toksycznymi zabiegami chemicznymi. Te badania dostarczyły w gruncie rzeczy dalszych dowodów na to, że wiarygodność chemioterapii jako kuracji na raka spada coraz bardziej. Aby dowiedzieć się, w jaki sposób naukowo udowodniono, że naturalne podejście do raka blokuje wszystkie kluczowe mechanizmy umożliwiające wybuch tej śmiertelnej choroby, opłaca się przeczytać przełomową książkę napisaną przez parę naukowców i lekarzy dr Mathiasa Ratha i doktor Aleksandry Niedzwieckiej pt. Victory Over Cancer.
http://www4.dr-rath-foundation.org/pdf-files/cancerresearch.pdf
https://www.youtube.com/watch?v=dUhOE_t2ioA

piątek, 18 sierpnia 2017

NIEBEZPIECZNE MIESZANKI

   


- Badania przeprowadzone w Danii potwierdzają istnienie niebezpiecznych dla ludzkiego organizmu chemicznych mieszanek znajdujących się w naszej żywności.


   - 
Wyniki nowych badań przeprowadzonych w Danii wykazały, że negatywny wpływ chemicznych substancji zawartych w naszych produktach żywnościowych jest o wiele większy niż dotąd nam wmawiano.

   - Rozpoznając, że chemikalia spożywane są nie indywidualnie, ale w formie mieszanek, uczeni z Narodowego Instytutu Żywności na Politechnice Duńskiej wykazali, że nawet małe dawki substancji takich jak pestycydy i polichlorowane bifenyle (PCB) mogą wzmacniać negatywne skutki uboczne łącząc się w nowy związek. To stwierdzenie w istocie potwierdza obawy, które już przed wieloma laty wyrażali tacy lekarze jak słynny dr Mathias Rath, dr Manfred Doepp albo twórca medycyny holopatycznej, dr Christian Steiner.

   - Ze względu na korzyści producentów, tradycyjne podejście do oceny ryzyka związanego z chemikaliami w żywności uwzględniało jedynie skutki każdego indywidualnego składnika. Nawet na globalnym planie prawnym faktem jest, że Komisja Kodeksu Żywnościowego (Codex Alimentarius Commission) nie zwróciła żadnej uwagi na fakt, iż pestycydy, sztuczne dodatki do żywności i inne syntetyczne chemikalia są spożywane nie osobno, ale w formie trujących "koktaili".

   - Skumulowany, długotrwały wpływ spożywanych tak wielu substancji chemicznych na zdrowie konsumentów został wręcz zignorowany. I znowu wychodzi tu
nieludzkie podejście ludzi z potężnych koncernów (patrz: IGFarben Auschwitz, Bayer, Monsanto, Nestle) do ludzi uznawanych za "bydło naziemne"
i "zbędnych darmozjadów", darmozjadów, którzy płacą zdrowiem i ciężko zarobionymi pieniędzmi za krótki pobyt w tym toksycznym, radioaktywnym oceanie elektrosmogu nazywanym "światem" na planecie nazywanej  po polsku "Ziemią".

   - Eureka! Wiele chemikaliów obecnych w naszej żywności jest wytwarzanych przez te gigantyczne firmy farmaceutyczne i chemiczne, które na stałe chcą zakazać nam używania bezpiecznych suplementów witaminowych, tych, które nie podlegają opatentowaniu i zmuszają nas kłaść na nasze talerze produkty GM, czyli genetycznie modyfikowaną żywność, o ile można te produkty wciąż jeszcze tak nazywać.

   - Podobnie jest w przypadku leków farmaceutycznych i modyfikowanych genetycznie nasion. Głównym powodem, dla którego wiele z tych substancji chemicznych istnieje, jest możliwość ich opatentowania, a patenty oznaczają wyższe zyski. Nie jest zatem trudno wyobrazić sobie, że rozpowszechniona na szeroką skalę proliferacja chemikaliów w żywności jest postrzegana przez czarnych magów, producentów tychże jako czynnik przynoszący podwójną korzyść finansową, ponieważ równocześnie zwiększają sprzedaż opatentowanych leków stosowanych w leczeniu chorób spowodowanych spożyciem tych chemicznych mieszanek.

   - W związku z tym, tylko rzut oka na listę członków Stowarzyszenia Przemysłu Chemicznego Zjednoczonego Królestwa (UK Chemical Industries Association), organizacji, która reprezentuje firmy chemiczne i farmaceutyczne w Wielkiej Brytanii, pozwala zilustrować, jak bliskie są sobie takie gałęzie przemysłu jak producenci żywności, biotechnologia i petrochemia.

   - W prewencyjnym systemie opieki zdrowotnej w przyszłości, zgodnie
z zaleceniem niemieckiego lekarza, doktora n.med. Mathiasa Ratha
w Deklaracji Barletta*, owoce i warzywa, które ludzie sadzą, będą uprawiane w sposób organiczny i wolne od pestycydów i GMO.

   - W czystym powietrzu i podlewane czystą wodą będą uprawiane naturalnie
w naszych ogródkach, na gruntach uprawnych świadomych społeczności i na polach naszych gospodarstw rolnych. Ale jak podkreśla dr Rath, ten kwantowy skok ludzkości naprzód, aby przytrafi się nam sam od siebie. To my musimy sobie to zorganizować! Tworząc ogród z warzywami, ucząc się na czym polega kompostowanie i naturalne, zrównoważone sposoby uprawy żywności, nie tylko można zaoszczędzić pieniądze i chronić zdrowie, ale także przyczynić się do stworzenia świata, w którym Wolna Żywność i zdrowe środowisko staną się rzeczywistością dla nas wszystkich.
*http://www4pl.dr-rath-foundation.org/pdf/Deklaracja_z_Barletty.pdf


Osobiście widziałem dwa takie miejsca na Ziemi, gdzie to się udało i które ciemne moce starają się zniszczyć: m.in. kibuce w Izraelu.

piątek, 4 sierpnia 2017

CHOROBA ALZHEIMERA? METALE CIĘŻKIE?


OSTROPEST PLAMISTY NADZIEJĄ W CHOROBIE ALZHEIMERA*



- Przeprowadzono badanie, w którym szczury chore na rodzaj choroby Alzheimera leczono różnymi dawkami ekstraktu z ostropestu plamistego. Odnotowano znaczącą poprawę pamięci u gryzoni. Autorzy badania twierdzą,
że jest to efekt działania sylimaryny (ekstraktu standaryzowanego z ostropestu plamistego) dzięki której rozbijane są blaszki amyloidowe.
- Jak wiadomo, odkładające się w neuronach peptydy amyloidowe mają wpływ na powstawanie choroby Alzheimera. Biorąc pod uwagę potencjalne możliwości oddziaływania sylimaryny na mózg oraz fakt, iż wywołuje niewielkie skutki uboczne, sylimaryna może być więc przydatna w leczeniu choroby Alzheimera.
Yaghmaei P, Azarfar K, Dezfulian Met al. Silymarin effect on amyloid-β plaque accumulation and gene expression of APP in an Alzheimer’s disease rat model.
Daru. 2014 Jan 24;22(1):24.
Ostropest nie powoduje efektów ubocznych.
3 x dz. 70-210 mg w kapsułkach zawierających salimarynę
lub 3 x dz. 1 łyżeczka wyciągu.
Wyciąg uzyskuje się stosując 30-40% wódkę żytnią. Butelkę lub słoik napełnia się luźno ziołami aż po szyjkę i dobrze zatkać i pozostawić w ciepłym miejscu (około 20 st. C) na 14 dni lub nawet dłużej, często wstrząsając. 
Następnie zlewa się wyciąg a pozostałość wyciska.
Taka nalewkę stosuje się doustnie zażywając krople z herbatą a także zewnętrznie do okładów i nacierań.


SZAFRAN, BOMBA Z OPÓŹNIONYM ZAPŁONEM SKIEROWANA
W CHOROBĘ ALZHEIMERA



- Krocyna to składnik aktywny zawarty w słupkach szafranu. W jednym z badań wykazano, że ten karotenoid posiada właściwości antyoksydacyjne, które chronią neurony mózgu przed odkładaniem się tzw. substancji amyloidowej, która przyczynia się do zmian degeneracyjnych w neuronach.
- W tym samym badaniu wykazano, że krocyna poprawiała zdolności zapamiętywania u badanych zwierząt chorujących na chorobę Alzheimera. Krocyna to związek bioaktywny, który w niedalekiej przyszłości być może będzie wykorzystywany w leczeniu chorób neurodegeneracyjnych.
Asadi F, Jamshidi AH, Khodagholi F et al. Reversal effects of crocin on amyloid β-induced memory deficit: Modification of autophagy or apoptosis markers. Pharmacol Biochem Behav. 2015 Dec;139(Pt A):47-58.

- Warto oczywiście oczyścić "soki życia" z metali ciężkich. To jedna z plag XXI w.

OCZYSZCZENIE LIMFY I KRWI
Z METALI CIĘŻKICH
I RADIONUKLIDÓW

Każdy z nas – niestety – niesie w swoim ciele metale ciężkie oraz różne izotopy promieniotwórcze; wnikają one wraz z powietrzem  którym oddychamy,  z wodą którą pijemy i z pożywieniem przeważnie zmodyfikowanym i nie zdrowym.
- Uczeni widzą dzisiejszą ludzkość jako „elektrownię atomową”. Wybuch tej elektrowni grozi następstwem nazywanym potocznie „rakiem”. Także migrena często jest reakcją ciała na obecność metali ciężkich w organizmie (pallad, cez).
Zamiast biadać na dzisiejsze czasy i panikować,   należy oczyszczać organizm z „brudów tego świata”.

1/ Oczyszczanie pączkami sosnowymi (zalecane także przez doktora naturopatii Michaela Tombaka):

    - Cztery łyżki młodych, sosnowych pączków wsypać do półlitrowego słoika
       i zalać 
jedną szklanką dobrego miodu (np. spadziowego).
    -  Odstawić w chłodne miejsce; może być do lodówki.
        Po dwóch/trzech dniach pojawi się sok.
    -  Pić po 3 razy dziennie po jednej łyżce stołowej.

Albo:

2/ Oczyszczanie igliwiem sosny lub świerka:
     - pół szklanki rozdrobnionych igieł zalać 1 litrem  przegotowanej wody   - podgrzewać na słabym ogniu przez 10-15 minut nie dopuszczając do
     
wrzenia!   - odcedzić i zamiast herbaty przez 7 dni.Dwa miesiące przerwy i powtórzyć kurację.

Albo:

3/  Oczyszczanie siemieniem lnianym:
       - pół szklanki siemienia zalać półtora litrem wrzątku
       - gotować przez dwie godziny na słabym ogniu
       - następnie – ostudzić i przecedzić.
       - Wypić w ciągu dnia.
       Stosować przez dwa tygodnie.

Albo:

4/ - 900 gram soku z grapefruitów +
    - 900 gram soku z pomarańczy +
    - 200 gram soku z cytryny +
    - 200 gram wody destylowanej = 2 litry
    - Soki tylko ze świeżych owoców. Zmieszać. Kuracja trwa 3 dni.
    - W trakcie trwania kuracji nie należy jeść niczego oprócz grapefruitów
       i/lub pomarańcz.

    - Codziennie należy przygotować nową mieszankę soków.

5/ Kuracja zalecana przez Austriaczkę, Johannę Paungger, autorkę książki
    pt. Życie w harmonii z rytmami Księżyca (wyd. KOS; tłum.: Roman Nacht):

- Kurację należy przeprowadzić wczesną wiosną używając pokrzywy, która
- oprócz oczyszczenia krwi,
- działa dobroczynnie na cały organizm
- pobudza też pęcherz moczowy i pracę nerek
- wspomaga czynność organów trawiennych i
- oferuje ciału całą gamę minerałów i witamin;

- na 2 litry wody dwie czubate łyżki pokrzywy
- należy pić minimum 2 litry dziennie herbaty z pokrzywy
- o ile to możliwe między godz. 15-tą a 19-tą przy księżycu
   ubywającym;
- po 14 dniach, przy następnym księżycu ubywającym należy
  kurację powtórzyć.

Dla zdrowych osób wystarczająca jest dwukrotna kuracja trwająca po 14 dni w okresie, gdy księżyca ubywa - proponuje Johanna Paungger. Pokrzywy zbieramy, gdy księżyca ubywa. Używamy tylko młodych, świeżych liści wiosennych.
Jeśli Księżyc znajduje się w jednym ze znaków ziemskich (Panna, Byk, Koziorożec), to nazbierajcie więcej pokrzyw niż na jeden dzień, żeby trochę zasuszyć na zimę. Dni ziemi nadają się najbardziej do oczyszczania krwi.

Oczywiście zaleca się w tym samym czasie energetyczne optymizowanie organizmu i oczyszczanie go z metali ciężkich oraz izotopów promieniotwórczych metodą holopatyczną połączoną z terapią lekami ortomolekularnymi doktora nauk medycznych – Christiana Steinera. Leki te zawierają precyzyjne dawki selenu
w kompozycji z wybranymi pierwiastkami śladowymi oraz solami ziem rzadkich.

Jak uczył Owidiusz: Principiis obsta, seromedicina paratur!
- Lepiej zapobiegać niż leczyć za późno!

*

Alois Alzheimer (1864 - 1915)
– niemiecki profesor psychiatrii Uniwersytetu Wrocławskiego.