HOLOPATIA

HOLOPATIA

środa, 8 listopada 2017

LIST OTWARTY PRAWDZIWEGO LEKARZA - DOKTORA RATHA


Dr n. med. Mathias Rath składa podpis pod swoim listem
do kanclerz Angeli Merkel i jej rządu


Stawką jest życie milionów ludzi i możliwość zaoszczędzenia miliardów na kosztach opieki zdrowotnej!

Wraz z tym listem zwracam się do Pani oraz jej rządu z następującą odezwą:

- Przestańcie stawiać wielomiliardowe zyski międzynarodowych koncernów farmaceutycznych i państw eksportujących produkty farmaceutyczne ponad zdrowie ludzi na całym świecie.
- Przestańcie promować zakazy dotyczące naturalnych terapii
i przestańcie zakazywać publikowania informacji dotyczących  zdrowia opartych na nauce naturalnego podejścia do zdrowia.

- Przestać narzucać irracjonalnie, niemieckie restrykcyjne prawne dotyczące zdrowia na systemy opieki zdrowotnej innych narodów pod płaszczykiem  międzynarodowych umów o "wolnym handlu".
- Przestańcie zakazywać wykonywania zawodu specjalizującym się
w naturalnych i profilaktycznych praktykach opartych na bazie naukowej.

   Niniejszym wzywam Panią i Pani rząd do promowania naturalnej opieki zdrowotnej i profilaktyki jako podstawy każdego skutecznego
i niedrogiego systemu opieki zdrowotnej poprzez:

- Promowanie badań w zakresie zdrowia naturalnego i profilaktyki finansowane przez niezależny 
od branży inwestycji farmaceutycznych  rząd na wszystkich poziomach istniejącego systemu medycznego.
- Promowanie tworzenia nowych krajowych i międzynarodowych ośrodków badawczych prowadzących niezależne badania w zakresie zdrowia naturalnego, ze szczególnym uwzględnieniem szerokiego spektrum chorób, w tym chorób rzadko występujących.

- Promowanie profilaktycznej edukacji zdrowotnej na wszystkich poziomach od szkoły podstawowej do edukacji zaawansowanej.
- Promowanie profilaktycznych placówek opieki zdrowotnej w każdej społeczności, która koncentruje się na edukacji i konsultacjach
w zakresie zdrowia publicznego, stanowiących kamienie węgielne nowego systemu opieki zdrowotnej.

- Promowanie i poszerzanie roli lekarzy i pracowników służby zdrowia specjalizujących się w dziedzinach naturalnego 
zdrowia  i odżywiania na bazie naukowej.
- Promowanie opartych na naukowych podstawach naturalnych produktów zdrowotnych jako podstawy prewencyjnych
i terapeutycznych metod publicznej opieki zdrowotnej, refundowanych przez ubezpieczycieli zdrowotnych.

- Wzywam niniejszych politycznych 
decydentów świata na szczeblu lokalnym, regionalnym, krajowym i międzynarodowym do realizacji tych żądań.
- Wzywam ludzi na świecie do poparcia tych żądań i upewnienia się, że są one realizowane na całym świecie - w interesie tego pokolenia
i wszystkich przyszłych pokoleń ludzkości.




Dr Matthias Rath
2 listopada 2017


http://www4.dr-rath-foundation.org/Newsletter/articles/open-letter-by-dr-matthias-rath-to-german-chancellor-angela-merkel.html?utm_source=email&utm_medium=artikel-image&utm_campaign=newsletter-20171102

poniedziałek, 23 października 2017

NASTAWMY NASZE ANTENY DO WEWNĄTRZ


   - Stojące przysłowiową ością w gardle wygłoszone przed 2000 lat przez Chrystusa w ludzkim ciele o imieniu Jeszua (hebr. zbawienie) jest tak zwane "Kazanie na Górze"*, które kazaniem w katolickim sensie nie było, a tylko przekazem skierowanym do budzącej się ludzkości XXI wieku - do nas. Żyjący dziś Ziemianin nastawiony jest tylko na zewnątrz, stracił psychiczną równowagę, zapomniał o kosmicznej harmonii, o proporcji, o Boskiej jedności i - co istotne wątpi we wszystko, a dlatego tak łatwo nim manipulować. Ale... jeszcze nie dawno, przed 2000 ziemskich lat żyli na Ziemi tak zwani "prości ludzie"; byli ufni, wrażliwi na dobro płynące z głębi duszy i umieli odebrać dar uzdrowienia, którego promieniowanie blokowane jest powątpiewaniem
i ignorancją.

   - Coraz więcej ludzi rozumie dziś, że potrzebuje dystansu do głośnego, technicznego, bezdusznego świata XXI wieku. Dlatego medytacja stała się taka popularna. Człowiek szuka ciszy w sobie bowiem nieustannie jest otoczony hałasem; hałasem wysyłanym przez bezduszny świat w atmosferę ziemską odbijającą ten hałas z powrotem w kierunku tych, którzy go żyjąc w stanie niewiedzy  tworzą. Symptomami świata XXI wieku na tej planecie są m.in. hałas
i rywalizacja.

   - Gdy Chrystus odwiedził upadły sektor tej galaktyki a przy okazji planetę zwaną Adama (Gaja, Ziemia) hałas wysyłany w atmosferę był jako tako znośny, a mieszkańcami świata byli biedni ludzie i klasa nimi rządząca. Świat techniki jeszcze nie zaistniał. Prości ludzie żyli blisko Matki-Natury, która jest żeńskim aspektem Boga-Ojca i nastawieni byli na jej kosmiczne siły. Uczucie konkurencji nie było znane ubogim ludziom, którzy nie obmyślali sposobów na szybkie wzbogacenie się kosztem zniewolenia bliźnich. Ci żyjący w biedzie ludzie nie byli świadomi, że w taki sposób można się wzbogacić. Dopiero w następnych epokach, szczególnie gdy pojawiła się technika powstała tak zwana klasa średnia. Wtedy też ludzkość podzieliła się na trzy klasy (kasty): materialiści-bogacze, stan średni i zniewolona biedota. Dziś także członkowie klasy średniej mogą się bogacić w materii dzięki technice. Tak pojawiło się zjawisko zwane "pędem szczurów". Pęd to popęd a ten gdy niekontrolowany nie przyniesie duchowych korzyści. Powstaje zachwiana równowaga między duchowością
a techniką. Każdy chce wzbogacić się w minimum czasie, bowiem nikt owładnięty tym popędem nie wie  k i e d y  jego ziemski żywot dobiegnie końca. Tak zwany przeciętny Ziemian tworzy w sobie i żyje w stanie endogennego stresu w świecie techniki, który wyzwala w nim reakcje na stres egzogenny. Widząc, że bogacze bogacą się coraz bardziej homo sapiens klasy średniej także rzuca się w pogoń za ziemskimi dobrami. Ci, którzy nie chcą lub tak nie potrafią żyją poniżej "czerwonej linii" i cieszą się tym, co mają. Cieszą się o ile nie poddają się uczuciu zawiści i mają mniejsze wymagania. Nie marzą o życiu
w pałacach, nie marzą o wszystkim, co najdroższe w tym świecie jeśli chodzi
o materię. Nie zależy im dorównać ani klasie średnio bogatej, ani najbogatszej. Nie marzą o tym, żeby należeć do klubu miliarderów i trylionerów. Każdy ma tyle i to, co odpowiada stanowi dojrzałości duchowej - dojrzałości duszy. Zamiast miliardów nastawiają się na wyższe, duchowe wartości i tęsknią za życiem poza materią i materializmem, w świecie zamieszkałym przez szlachetne, uduchowione istoty. Tęsknią za swoją duchową Ojczyzną. W tym miejscu nie należy wyciągnąć pochopnie wniosku, że bogactwo materialne jest złe, a życie
w ubóstwie dobre. Dobra jest równowaga, dobra jest proporcja. Te nam służą. Te dwa bieguny powinny się uzupełniać. Wznieśmy się ponad poziom "albo albo".

   - Przed 2000 ziemskich lat biedni ludzie w swej niewiedzy żyli więc spokojniej. Nie marzyli o życiu w pałacach i ponieważ nie było jeszcze bogacącej się na ich oczach klasy średniej, nie mieli żywego przykładu jak się  t o  robi. Nie było techniki i było cicho. Nie harmonijne dźwięki nie powodowały stresu z zewnątrz tak jak to ma miejsce dziś, gdy już setki milionów ludzi cierpi z powodu szumów usznych (Tinnitus auris) spowodowanych ekstremalnie niskimi częstotliwościami. Popęd do wygodnego życia jeszcze nie zaistniał, a dlatego ówcześni, biedni ludzie nie wiedzieli co to stres, co to znaczy mieć stale napięty do granic wytrzymałości system nerwowy. Żyjący w takim stanie świadomości ludzie byli otwarci na działanie eterycznych, uzdrawiających sił. Uzdrawianie nakładaniem rąk (jak to czynił największy z proroków - Chrystus) prowadziło do uzdrowienia a nawet "wskrzeszenia" zmarłego. Duch naszego Ojca jest prawem. Gdy człowiek nie rozumie działania tego prawa, nazywa to cudem.

   - Ponieważ istota zwana na Ziemi Chrystusem i żyjąca w ciele Jezusa była świadoma i czuła jedność łączącą ją z Bogiem-Ojcem, dlatego mogła uzdrawiać dotykiem. Zadaniem tego czystego ducha było przypomnienie upadłym istotom żyjącym w ludzkich ciałach o istnieniu w nich prapierwotnej energii, Boskiej siły uzdrawiającej, dzięki której możliwe jest wewnętrzne ozdrowienie. Zdrowieli przeważnie biedni. Bogaci nie odczuwali siły Ducha w sobie. Wierzyli w siłę swojego ziemskiego bogactwa. Biedni potrafili zaufać Boskiej sile w sobie i w osobie uzdrawiającej. Ponieważ nic mieli, potrafili przyjąć to, co dla ludzkich oczu niewidoczne. Materialiści wierzą tylko w to, co mogą zbadać z pomocą mocno ograniczających ich ludzkich zmysłów. Gdy więc Jezus kładł swoje dłonie w imieniu Wiecznego Ducha na chore ciało biedaka, ten z wdzięcznością odbierał Boskie prądy uzdrawiające.

   - Człowiek XXI wieku nastawił swoje anteny na matrix, na zewnątrz.
Wątpi w istnienie sił, których "na własne oczy" nie widzi. Nieustannie stawia pytania, a odpowiedzi na nie mu nie wystarczają, lecz prowokują do stawiania dalszych pytań. Tak powstają blokady psychiczne powodujące niewystarczający przepływ Boskiej energii. Żyjąc w stanie nieustannego stresu i napięcia nerwowego człowiek XXI wieku nie potrafi realizować w życiu codziennym bezinteresownej miłości, życzliwości, harmonii... Stale osądza innych zazdroszcząc im materialnego dobrobytu, widząc w nich "innowierców", oskarżając ich o swoją biedę i niepowodzenia. Pojęcie "miłość" kojarzy się mu
z mechanicznym seksem (albo wymiennym, albo płatnym). Wszędzie toczy się debaty, dyskusje, polemiki... Liczy się intelekt, który nie służy uduchowieniu. Zaufanie do Boga, który żyje w każdej duszy? To śmieszne i naiwne. Odpowiedzialność za własny los i za los potomstwa oddana zostaje w ręce polityków i akademików. Pogoń za wygodnym życiem w materii kończy się zgonem. Często przedwczesnym. Śmierć staje się wyzwolicielem w tej pogoni za coraz więcej i więcej, za karierą w tym hologramie, za byciem kimśi posiadaniem na własność czegoś.
   - Miliony tak nastawionych do życia ludzi z t.zw. 3-go świata trafia teraz do gasnących państw bogatego Zachodu. Oni też chcą żyć wygodnie w i na materii. Wolność nie jest im potrzebna. Wierzą, że za pieniądze będą mogli kupić wszystko. Takim społeczeństwem łatwo jest rządzić. Otrzymają to, czego tak sobie życzą - stałe miejsca pracy, stałe wynagrodzenie, stałe miejsce zamieszkania, stałą opiekę zdrowotną i będą mogli piąć się wyżej po drabinie szatańskiej hierarchii aż do dnia, gdy będą szukać śmierci ale jej nie znajdą (Apokalipsa, 9:6).


*) Patrz: http://holopatia.blogspot.com/2015/10/wydanie-uzupenione-medycyna-wedug.html

piątek, 20 października 2017

HOMO COSMICUS

 
- Wszyscy wiemy, że w zdrowym ciele żyje zdrowy duch, ale to ziemskie ciało jest jak roślinka i z czasem więdnie. To naturalny, nieunikniony proces przypominający nam o tym, że o ciało fizyczne należy dbać. Otrzymaliśmy od Natury zdrowe ciała, i które należy pielęgnować i o które należy dbać jak o każdą roślinkę. Świetlista, świadoma dusza do późnych lat życia żyje w elastycznym ciele.

 - Gdy homo sapiens sapiens (człowiek czujący i myślący) staje się świadomy swojego kosmicznego, Boskiego pochodzenia i swojego prawdziwego dziedzictwa, wówczas przeistacza się w formę homo cosmicus. Jest to forma człowieka, któremu służą siły wszechświata, ponieważ dusza żyjąca w takim ludzkim ciele służy tym siłom i tak powstaje sprzężenie zwrotne. Ignorująca Boskie prawa napominana jest objawami zwanymi chorobowymi.

  - Homo cosmicus odznacza się szlachetnym usposobieniem, nie psioczy, nie wskazuje palcem "winnych", nie zazdrości, nie nienawidzi, nie złorzeczy...
Homo cosmicus żyje świadomie w harmonii z naturą. Świadomie nastawia swoje zmysły na to, co piękne, na to, co boskie i świadomie wspina się po skali duchowej ewolucji; świadomie poszerza horyzont świadomości i zdolność uważności. Mimo podeszłego wieku nie jest zgarbiony. Jego wewnętrzna postawa odzwierciedla postawę wewnętrzną; nie patrzy w dół, w ziemię, bo nie do niej wraca. Jego wzrok zawsze skierowany jest nad horyzont. Jego sylwetka
i młodzieńczy krok świadczą o jego duchowej postawie.

  - Człowiek nie osądzający stylu życia innych, którego zachowanie się wobec bliźnich i wobec przyrody jest pozytywne, jeśli to, co żyje stanowi dla niego świętość, szanuje wszechobecne życie, to jego usposobienie świadczy o jego duchowej, psychicznej i mentalnej postawie. Od takiego, wolnego od ludzkich osądów i mniemań człowieka nie usłyszy się wypowiedzi typu jak np.: "ją/jego/ich widzę, to chce mi się rzygać", "takich jak on/ona/oni trzeba powiesić"... itp. Homo cosmicus nie toleruje w sobie wrogości, nienawiści, żądzy upokorzenia inaczej myślących i zniszczenia ich. Cechuje go szlachetne usposobienie, ponieważ Duch Życia na wzór którego został stworzony przenika go intensywniej niż zacietrzewionego, skwaśniałego, a co za tym idzie zgorzkniałego, schorowanego ziemskiego człowieka - materialisty nastawionego na świat zewnętrzny.

  - Wszystkie pola energii uzależnione są od rytmu życia. Wszystko ma swoją wibracje. Rytm ciała zbudzonego do stanu świadomości wiki homo cosmicus 
świadczy o równowadze i harmonii wewnętrznej i taki sam jest jego oddech. [Nie pozwólmy sobie wmówić, że homo cosmicus to marzący o podboju kosmosu islamista, watykanista i inni nasi bliźni naginający prawdę do nie swoich planów uzależniania od chorych ideologii]. Naturalnie powstały homo cosmicus to oddychająca świadomie, miarowo istota kosmiczna widząca wielowymiarowy wszechświat jako swój dom zamieszkały przez inne formy życia, którym należy pomóc w ich drodze duchowej ewolucji.

 - Homo cosmicus oddycha świadomie, żeby tlen mógł dojść w jego ciele tam, gdzie jest potrzebny. Świadomie dostarcza swemu ziemskiemu ciału zdrowych substancji i oczyszcza "soki życia" - krew i limfę z radionuklidów i metali. Taka świadoma istota nie dopuszcza do stanu burn out, do przemęczenia, do osłabienia, do zniechęcenia do życia, bowiem Życie jest jedyną świętością, jest Bogiem.

Homo cosmicus czuje w sobie radość z życia i życzy tego samego innym, niezależnie od tego, jak postępują, bowiem to ich sprawa i odpowiadają za swoje uczynki tylko przed Stwórcą. Stwórca i przyroda są ojcem i matką człowieka i chcą mu służyć. Kochajmy zatem naszego Ojca i Matkę. Szanujmy Boga, Życie które obdarza nas zdrowiem i nieśmiertelnością. szanujmy prawa przyrody i nie oddalajmy się od niej. nie niszczmy jej... nigdzie. Przebywając na łonie przyrody możemy świadomie zaopatrywać nasz "ziemski skafander", ziemskie ciało w konieczny do życia na planie materii tlen. Tlen pobudza organizm do życia, zaś w taki organizm będę wpływać z wzmożona siłą uzdrawiające, eteryczne, Boskie energie. Zdrowa dusza - zdrowe ciało uzdrawiane od wewnątrz. 

  - Ziemskie ciało jest ziemskim bowiem jego składniki są takie same jak ziemi. Ciało ziemskie jest organizmem naturalnym i dlatego potrzebna mu jest karmicielka - Matka Natura.

  - Homo cosmicus jest bezinteresowny. Ponieważ jego usposobienie jest szlachetne, a jego uczucia i myśli harmonizują z Boskimi, uniwersalnymi prawami, dlatego szanuje on królestwa flory, fauny i minerałów. Z szacunkiem odnosi się do ognia, do wody, do ziemi i do powietrza. Nie wykorzystuje ich
w walce z innymi formami życia; jest świadomy tego, że programy nakładane te żywioły wrócą niebawem do niego, jako do nadawcy. Respektując innych ludzi, respektuje również przyrodę. Tylko takie nastawienie do świętego życia skutkuje radością, szczęściem i dobrym zdrowiem "na stare lata" - świadomość JA JESTEM ŻYCIEM I JA SŁUŻĘ ŻYCIU.

  - Forma życia zwana człowiekiem jest zależna od Ziemi (jeśli chodzi i pożywienie) i od powietrza. Sama tylko zdrowa żywność nie wystarcza. Człowiekowi potrzeba tlenu, świeżego ożywczego powietrza. Bez niego człowiek będzie chorował. Człowiekowi służą ogień, woda, ziemia i powietrze. Jeśli świadomy tego homo cosmicus chce zachować lub odzyskiwać utracone zdrowie, to stara się o współdziałanie w nim żywiołów, kosmicznych sił. Człowiek potrzebuje słońca (ogień), potrzebuje deszczu (woda), ziemi (zdrowa gleba)
i czystego powietrza. Zdrowa ziemia bowiem rodzi składniki zdrowej żywności,
a nie zatruwana woda ożywia strukturę komórkową.

  - Świadomy homo cosmicus nie pozwala sobie na zakłócanie w sobie, w duszy, równowagi ("jak o tym myślę to wychodzę z siebie") i harmonii. Nie będzie zakłócać też harmonijnego obiegu kosmicznych sił w żywym organizmie,
w planecie na której żyje i na jej powierzchni. Homo cosmicus jest istotą świadomą, wie, że z jej wnętrza i z jej świata nie znikną choroby, troski, ból
i cierpienia dopóki jej bliźni pojednają się z kosmicznym, wszechobecnym życiem, którego sama jest nosicielką.

  - Homo sapiens który dziś życzy źle innym formom życia i powoduje ich cierpienie, niebawem - na Ziemi lub w niskich sferach astralnych sam zazna cierpienia zgodnie z prawem akcji i reakcji.

Kochana siostro, kochany bracie zadaj sobie - jeśli chcesz - proste pytanie: czy jestem zainteresowana/y świadomie przeistoczyć się w formę homo cosmicus aby służyć Życiu, czy też nie tęsknię jeszcze za tym stanem świadomości i wolę nienawidzić i złorzeczyć innym formom życia i szkodzić Matce Naturze - przyrodzie, a koniec końców sobie samej, sobie samemu - aż ból i męka zmuszą mnie do zmiany nastawienia do świętego Życia.

poniedziałek, 16 października 2017

BITWA O PREZERWATYWY

Mistrz i jego uczeń - słowiański papież

   - Wielki włoski mag, Giovanni Battista Enrico Antonio Maria Montini alias papież Paweł VI, błogosławiony Kościoła katolickiego występował na scenie świata XX wieku jako radykalny katolik. W swojej deklaracji Persona Humana za uznał seksualne współżycie ale tylko w ramach związku małżeńskiego, a w encyklice Humanae vitae stanowczo odrzucał stosowanie środków antykoncepcyjnych. Ale później - jak godali na Ślonsku - sprawa się rypła -bowiem wyszło na jaw, że Watykan inwestował w produkcję środków antykoncepcyjnych i bogobojni Ślązacy nadali mu ksywę Paulek Globulka.


   - Tak jak Joseph Aloisius Ratzinger alias Benedykt XVI  w swojej rozmowie
z Peterem Sewaldem powiedział, że 
zapobieganie ciąży nie jest złem absolutnymtak też obecny papież Franciszek twierdzi, że "w pewnych sytuacjach, gdy intencją jest zmniejszenie ryzyka infekcji, ich użycie (prezerwatyw) może być pierwszym krokiem kierunku bardziej ludzkiej seksualności".


Papież Franciszek i Wielki Mistrz Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników Świętego Jana z Jerozolimy, z Rodos i z Malty, Matthew Festing (z lewej), który kontrolował m.in. dystrybucję prezerwatyw. [Gabriel Bouys / AFP / Getty Images]
   - Watykan to władza i jeśli ktoś naiwny wierzy (a więc nie), że takie zakony jak Towarzystwo Jezusowe lub Rycerze Maltańscy to tylko zwykli zakonnicy, to niech nadal trwa w swojej wierze. Watykan to  w ł a d z a  i na mocy tej władzy Watykan przejął Zakon Maltański w reakcji na publiczny sprzeciw przywódcy tegoż zakonu w trakcie sporu dotyczącego prezerwatyw - produktu na który czekają miliardy odbiorców.

   - W katolickim świecie jest to kontrowersyjne posunięcie, ponieważ jest to ingerencja suwerennego państwa, t.zw. Stolicy Apostolskiej w wewnętrzne sprawy innego suwerennego, trwającego od średniowiecza, arystokratycznego zakonu.

   - Zgodnie z oświadczeniem Watykanu zarząd nad zakonem rycerzy obejmie tymczasowo zastępca Wielkiego Mistrza oczekujący na mianowanie z rąk papieskiego delegata, a to oznacza przejęcie kontroli przez stolec papieski.
W gruncie rzeczy to nie jest jakieś nowe posunięcie Watykanu, który przejął władzę na Legionem Chrystusa i jezuitami. Te dwa ostatnie zakony to loże religijne podlegające bezpośrednio władzy Stolicy Apostolskiej, jednak zakon Rycerzy Maltańskich jest suwerennym podmiotem międzynarodowego prawa, a w tej sytuacji ingerencja Watykanu wygląda z punktu widzenia tego prawa zupełnie inaczej, bowiem zakon ten posiada wiele atrybutów niepodległego państwa, w co do tej pory wierzyli jego członkowie. Zakon ten wydaje własne znaczki pocztowe, paszporty i tablice rejestracyjne i utrzymuje stosunki dyplomatyczne z 106 państwami (w tym z Watykanem).

   - Już samo oświadczenie papieża o przejęciu kontroli nad tym zakonem jest mocno kontrowersyjne. Rycerze Maltańscy mają swoje prawa i według tych praw Wielki Mistrz jest wybierany przez zarząd główny i własnie temu zarządowi składa swoją rezygnację Wielki Mistrz. Papież powinien zostać tylko poinformowany o takiej decyzji.

   - Dr Kurt Martens, profesor prawa kanonicznego z Katolickiego Uniwersytetu Ameryki stwierdza: że przyjmowanie rezygnacji Wielkiego Mistrza nie należy do gestii Ojca Świętego, lecz Suwerennej Rady. Interwencja Watykanu jest niebezpieczna, ponieważ ustanawia precedens, który może też być wykorzystany przeciwko Watykanowi, który również cieszy się unikalnym statusem suwerennego podmiotu.
(Na podstawie: http://tinyurl.com/que4924)

sobota, 14 października 2017

PSYCHOLOGICZNE I DUCHOWE ASPEKTY SZCZEPIEŃ


Gdy zbuntowany serafin Satana zbuntował się przeciw Boskim, Kosmicznym Prawom - swoim błędnym postępowaniem doprowadził do tragedii w całym wszechświecie.
Ta tragedia zwana jest upadkiem aniołów.
Gdy dusza żyjąca w ludzkim ciele występuje  przeciw Boskim, Kosmicznym Prawom - swoim błędnym postępowaniem doprowadza do tragedii w używanym przez siebie organizmie.
Ta tragedia zwana jest upadkiem ludzkości; innymi słowy są to objawy chorobowe.


Choroby jako symbol wewnętrznego konfliktu


Psycholog Antonie Peppler:
- Każdy, kto pozwala się zaszczepić przeciw jakiejś chorobie, decyduje się nie tylko na długotrwałe, podprogowo pojawiające się symptomy danej choroby w organizmie, ale także ściąga na siebie psychiczne i psychologiczne problemy, które stanowią jej podłoże – ostrzega w trakcie swojego wywiadu Antonie Peppler, praktykująca niemiecka homeopatka. […] - Na przykład:  ktoś stanął na chwilę na przeciągu w wyniku czego zesztywniał mu kark; może to być spowodowane szczepieniem przeciw tężcowi w dzieciństwie, ponieważ tężec objawia się konwulsjami i napięciem mięśniowym.

Prof. dr. Fritz-Albert Popp
   - Holistyczny model myślenia postrzega w "chorobie" coś, co pochodzi od wewnątrz, co dusza wniosła w człowieka. Pojęcie "choroba" rozumiane jest tu jako zakłócenie w nadrzędnym systemie regulacji swobodnego przepływu uzdrawiającej energii; zjawisko badane przez światowej sławy niemieckiego biofotonika, prof. dr. Fritza-Alberta Poppa.

Dr. n.med. christian Steiner

   - Założenia biofotoniki jak i medycyny holopatycznej sięgają daleko poza i ponad aktualnie przyjętą za „poprawną” wiedzę akademicką, a nawet są z nią po części sprzeczne – stwierdził dr n. med. Christian Steiner, austriacki twórca medycyny holopatycznej.

   - Każdy objaw jest więc formą ekspresji nieświadomości tłumionego, wewnętrznego konfliktu.
Każdy człowiek nieświadomie tworzy swoje własne środowisko,
   - które - zależnie od okoliczności- tworzy specyficzną hodowlę wirusów i bakterii.


Dr. Dahlke:
Każda choroba ma aspekty duchowe



    - Androlog i psychoterapeuta, dr. Rüdiger Dahlke,  wyjaśnia to zjawisko na podstawie przeziębienia: zimno nie stanowi czynnika chorobotwórczego; człowiek przeziębia się a następnie przyciąga do siebie patogeny, których potrzebuje, aby reżyserować swój dramat.

   - Choroby należy zatem rozumieć jako doświadczenia, z którymi nie poradziliśmy sobie w przeszłości, a które w pewien sposób są oceniane przez nas (czyli przez duszę) na planie emocjonalnym.


   - Wygląda na to, że każda istota ludzka musi powtarzać swoje emocjonalnie i subiektywnie oceniane tematy tyle razy, aż nie dokona stosownej, sprawiedliwej oceny.Każdy proces chorobowy stanowi ponowną szansę samopoznania, a co za tym idzie skorygowania popełnianych bezwiednie lub z premedytacją błędów
i uszlachetnienia się.

   - Im więcej ocen natury emocjonalnej zostaje usuniętych -  tym bardziej indywidualizuje się osobowość. 
Również w wypadku grupowego zachorowania (epidemia), można napotkać na wspólny temat, na grupowy los, który został stworzony w wyniku wspólnego życia.


   - Choroba jest cenną informacją i z tej prostej przyczyny nie należy jej zwalczać, lecz oczyszczać i wspierać psychikę i organizm, czyli pacjenta. Co choroba chce nam powiedzieć, to można po prostu stwierdzić przyglądając się obrazowi choroby. Choroba jest obrazem malowanym przez duszę. Ponieważ prawie każdy obywatel Unii Europejskiej jest zaszczepiony przeciwko tężcowi; czytaj: infiltrowano w ludzkie organizmy sztucznie stworzoną chorobę, należy w takim razie zbadać psychologiczny i psychiczny aspekt tej choroby.
http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/18-letni-tomek-gaicki-ze-strzegowa-zmarl-po-szczepieniu/m6z6t74 



Przykład: Tężec
 - Medycyna akademicka walczy i nie oferuje alternatywy dla szczepienia w swej walce z tężcem. Choroba ta jest już dzisiaj stosunkowo łatwa
w leczeniu, chociaż nadal pojawiają się przypadki zachorowania na nią
i śmierci
pomimo uprzedniego szczepienia. Tężec jest ostrym zatruciem prowadzącym między innymi do zakażenia ran, skurczów i sztywności mięśni. W sumie, w przypadku pacjenta z tężcem pojawia się wizerunek osoby, która czuje się boleśnie dotknięta i wręcz torturowana na co reaguje tylko płaczliwym uśmiechem.

- Rany na skórze odzwiercierciedlają wewnętrzne zranienia, które teraz uwidoczniły się na zewnątrz, aby uwidocznić w ten sposób pilność zajęcia się wewnętrznym urazem.
- Ból w jamie brzusznej i utrata apetytu wskazują na fakt, iż istotne konflikty nadal nie należą do priorytetów, a co za tym idzie nowe informacje (pokarm jest formą spożycia informacji) nie mogą zostać strawione.
- Skurcz przepony: Ten objaw świadczy o tym, że uczucie i zrozumienie nie harmonizują ze sobą; łączy ich ze sobą ta sama wibracja; pacjent jest wyprowadzony z równowagi.
- Drgawki: Widać, że wszystko idzie w dokładnie obranym celu i jest robione, aby ten cel osiągnąć;

- Sztywność karku: W karku znajduje się (5-te centrum świadomości) ośrodek cierpliwości i czułości, który z powodu zranienia nie dopuści już do swobodnego objawienia jakichś uczuć. Blokada energetyczna.
- Niezdolność oddawania moczu i stolca: Obciążenia emocjonalne są ukrywane. Obawa przed ponownym zranieniem psychicznym jest silniejsza niż chęć emocjonalnego wyzwolenia się. Utrata (poświęcenie) wolności i swobody = obniżona wibracja naturalna = schorzenie.
- Płaczliwy a zarazem jakby uśmiechnięty wyraz twarzy wskazuje na strach wyrażony tu próbą udawanego uśmiechu.

Ten objaw zwany jest "uśmiechem diabła"

- Najmniejsze bodźce świetlne wywołują drgawki:
Światło symbolizuje poszerzenie się horyzontu świadomości, ale tu przeciwstawia się wymuszaniu pożądanego celu.



- Opistotonus: jeden z objawów polegający na sztywnieniu kręgosłupa i wygięciu go łukowato wraz z głową do tyłu: człowiek buntuje się przeciw cierpieniom i przemocy.

Cierpiący z powodu tężca pacjent nie może wybaczyć i odpuścić. Zaciął się i stracił zaufanie do ludzi. Ten obraz choroby wskazuje na przekonanie, że w życiu należy zaspokajać własne potrzeby za wszelką cenę nie okazując przy tym słabości. 

Szczepienie przeciwko tężcowi zmusza teraz pacjenta do trwałego rozwiązywania tego właśnie problemu niesionego przez duszę.

"Naturalnym" impulsem będzie nie okazywanie słabości i walka do "gorzkiego końca".
Dlatego zaszczepione dzieci często reagują natychmiast po zaszczepieniu gorączką (tłumiona wściekłość), drgawkami (oznaczającymi "nie zrezygnuję z mojego gniewu", „nie odpuszczę”, „nie wybaczę”), a nawet bezpośrednią agresją.

Jeśli zdamy sobie sprawę z faktu, że nasze dzieci otrzymują pięciokrotne szczepienie, czyli zmuszone są do zajęcia się swoimi problemami na pięciu behawioralnych płaszczyznach równocześnie, to łatwo jest zrozumieć frustrację i rezygnację
u często bardzo zdolnych dzieci
– tłumaczy wyżej wspomniana Antonie Peppler.

- Co można zrobić?
Natychmiast homeopatycznie odkazić organizm po szczepieniu.


Psychologiczne znaczenie najważniejszych (innych) tematów dotyczących szczepionek

BCG (Bacillus Calmette-Guérin) lub gruźlica:
Potrzeba idealizowania struktury rodzinnej, która jest często zdegenerowaną rodziną i ucieczka przed odpowiedzialnością za swoje myśli, słowa i czyny.

Błonica:
Niezdolność i niemożność wyrażania osobistych pragnień, co prowadzi do masowych problemów w komunikacji z ludźmi.

Kleszczowe zapalenie mózgu:
Temat psychologiczny: bezkrytyczne "ssanie", aż "ssak" zostanie sparaliżowany, bezradny i bezsilny.
Odra:
Wiara iż należy dopasować się do stylu życia innych i ulegać ich oczekiwaniom. Wygodniej jest pomagać innym zamiast wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje życie. Potrzeba czucia się potrzebnym.

Świnka:
Podświadoma próba "nadymania policzków" w celu wykazania  własnej, niezależnej osobowości, mimo iż proces indywidualizacji jest nadal zahamowany.

Krztusiec lub koklusz:
Potrzeba zwracania na siebie uwagi; podkreślania własnej osobowości. Człowiek czuje się samotny stojąc przed masami innych ludzi.

Ospa:
Strach przed przemocą. Każda sytuacja postrzegana jest jako atak na własną osobę. Tacy ludzie spodziewają się najgorszego w nadchodzącej przyszłości.

Paraliż dziecięcy:
Pragnienie, aby w końcu wymusić swoją słabością uwagę i oddanie innych.

Różyczka:
Brak stanowczości. Niezdecydowanie. Dusza nie potrafi podejmować decyzji.
[- Panie premierze! Czy mam podać kawę czy herbatę
  - No nie wiem… Proszę mi podać trochę kawy i trochę herbaty]. Przyczyną jest niepewność co do tego, czy można sobie pozwolić na zajęcie własnego stanowiska, czy raczej "ugiąć kolano" przed wolą innych.


Jedną z najpoważniejszych plag XXI wieku są po szczepionkowe neurozy. 

PRAWDZIWA SIŁA


Znakiem prawdziwej siły mężczyzny jest wielkość uśmiechu
kobiety u jego boku.
To prawda, ale odnosząca się tylko do życia w materii

Życiodajna energia - prawdziwa siła wypływa z naszego wnętrza, a z tego wynika, że możemy pozwolić jej płynąć taką, jaką ona w rzeczywistości jest. Próby modulowania jej, obniżania jej naturalnej wibracji i naturalnego promieniowania prowadzą człowieka do szpitala, a duszę w mroczne, otaczające Ziemię światy astralne. Każdy jest tym, co sam z siebie czyni jako cząsteczka Stwórcy - model istoty upadłej lub słuchając rady Chrystusa: "bądźcie doskonali" (co nie oznacza perfekcyjni) - kosmiczną istotę dążącą świadomie do stanu doskonałości. Doskonałość nie jest jakimś bohaterskim czynem, lecz rezultat samokontroli - pozytywny nawyk.

   - Nasze życie, nasze samopoczucie zależne jest od tego, czy świadomie, nieustannie pozwalamy tej Boskiej energii płynąć swobodnie poprzez nas, przez nasze meridiany, przez nasze ziemskie ciała, przez nasze aury i dalej...
w wymiar Wieczności, czy modulujemy darowaną nam energię życia tkwiąc nadal na planie materii, nadal na planie rozwojowym utożsamiając się
i ograniczając do ziemskich pojęć dotyczących genetyki, rasy, wyznania i płci.

   - Świadome pozytywne myślenie i realizowanie tych ożywiających myśli
w życiu codziennym może zapobiegać osobistym "życiowym katastrofom", życiowym tragediom. Te tragedie, choroba i bieda są rezultatem opierania się na błędnym modelu myślenia. Każdy człowiek w każdej fazie jego życia na Ziemi może zdecydować się myśleć i żyć pozytywnie, może zdecydować, że odtąd nie będzie będzie myśleć negatywnie na temat innych ludzi, że nie będzie negatywnie i z nienawiścią lub w obraźliwy, poniżający sposób mówić i pisać
o swoich bliźnich. Każdy człowiek może w każdej chwili zostawić Bogu to wszystko jak inni postępują, ponieważ sam tego zmienić nie jest w stanie,
a jedynie może zmienić swoje nastawienie do tego co widzi. To na tym polega nastawienie drugiego policzka.
Pozytywną myślą zatem jest: To, co czynią inni nie jest moja sprawą. Ja pozostawiam to Bogu i Jego stworzeniom. Nie chcę ingerując w życie innych stworzyć przyczyn, po których spadną na mnie skutki mojego błędnego myślenia, wskazywania "winnych" palcem, rzucania obelg pod ich adresem itp. Ja zostawiam to Stwórcy, naszemu Ojcu i Bogu.

   - Jeśli nie podoba mi się to, jak postępuje mój brat, moja siostra, jakaś instytucja itd., to mam prawo zwrócić się do nich z prośbą o wyjaśnienie ich błędnego - z mojego punktu widzenia - postępowania, wyjaśniając zarazem mój kąt widzenia, ale nie wolno mi potępiać, ponieważ potępienie koliduje z Boskim dopustem, a ja nie jestem doradą wszechwiedzącego Stwórcy, który jako istota lepiej poinformowana ode mnie ma swój plan, którego ja nie znam. Moje potępienie staje się przyczyną, a po niej nadejdą skutki.

   - Ale dlaczego  t a k   j e s t?! - pyta nieświadomy człowiek, uzurpujący sobie prawo potępiania i osądzania sposobu postępowania innych, zamiast zużyć podarowaną mu życiodajną energię na zadbanie o własne zdrowie, o życie
w dobrobycie, w radości i szczęściu pośród tak samo i podobnie jak on myślących. Odpowiedź na to pytanie jest prosta: Stawiając się w roli prokuratora, osądzając innych, potępiając i wskazując palcem redukujesz siłę duchową płynącą przez ciebie i twoje fizyczne ciało. Obniżasz znacznie swoją naturalną wibrację, a gdy zauważasz, że nie nic nie możesz zmienić na zewnątrz - czujesz się bezsilny, bezradny - czujesz się podle. Tak zaczyna się choroba. Nastawiłeś/łaś anteny na świat zewnętrzny, czyli nie odbierasz już cichego, wewnętrznego głosu Boga-Ojca:
Kochana córo, kochany synu, żyj w spokoju
i szczęśliwie, a ten zewnętrzny hologram, który uznajesz za swój świat zostaw mnie! Dbaj o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne i kochaj bezinteresownie wszystkie stworzenia tak jak ja je kocham
. Czyż Chrystus nie uczył Was: 
"Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie to uczyniliście". Nie lekceważcie Prawa Jedności. Nie osądzajcie jeśli nie chcecie być sądzeni.

   - Ta wewnętrzna siła, ta uzdrawiająca płynąca od wewnątrz energia jest energią Chrystusa, na którą możemy się nastawić i pozwolić jej bez przeszkód płynąć, albo możemy samowolnie tworzyć na jej drodze poprzez nasze meridiany zatory, tamy i blokady. Jesteśmy wolni i mamy możliwość korzystania z prawa wolnej woli.

   - Jeśli więc człowiek potępiał i osądzał kogoś, mówił o nim  negatywnie i źle mu życzył, a zrozumiał, że nie tędy droga, to powinien poprosić o przebaczenie. Gdy przebaczą ci, to ta chrystusowa, zbawcza, uzdrawiająca energia znów popłynie przez duszę i jej ciało intensywniej. ta siła jest Boską Siłą Życia - to Siła Świętości, o której człowiek zapomina tak często zajęty potępianiem innych.

   - Gdy ci już wybaczono, podziękuj i nie wracaj już do tego tematu i do tego stanu nieświadomości. Nie poświęcaj już swoich myśli minionej sprawie. Zamknij za sobą drzwi do mrocznej przeszłości. Jeśli cię skrzywdzono - wybacz i nie wracaj już myślami do tej sprawy. Zamknij za sobą drzwi do mrocznej przeszłości. Celem jest życie w spokoju. Życie w spokoju harmonizuje z Boską wolą. Wybacz sobie, wybacz innym ich winy, pros o wybaczenie i nie wracaj do przeszłości. Odzyskaj wolność od samego siebie. Nie utożsamiaj się z niczym co ziemskie jeśli nie chcesz obsunąć się w przeszłość, w plemienne, rasowe, wyznaniowe i polityczne mniemania, wierzenia, rytuały, obrządki, tradycje, męczeństwo itp. otępiające stany świadomości. Czyż nie wystarczy ci żyć wiecznie, jako nieśmiertelna, Boska istota duchowa, świadoma swojego kosmicznego dziedzictwa? Czy jesteś już gotowa/gotowy zrezygnować
z nienawiści, zawiści, nieżyczliwości, zazdrości, strachu, bo jeśli nie, to nie zaznasz jeszcze czym jest życie w spokoju i nie doznasz uśmierzenia bólu
i uzdrowienia od wewnątrz. Twoja nieustępliwość, twój upór, twoje trwanie przy swoich "racjach" blokują uzdrawiające siły. Stwórca zaczeka na ciebie. Chrystus zaczeka na ciebie. Wszechświat nie wiem co to "czas" - zaczeka a ciebie. Masz prawo cierpieć. Czy w ten sposób chcesz zasłużyć na szacunek?

   - Dzięki zmienieniu nastawieniu życiu drugiego policzka, czyli dzięki zmianie nastawienia do życia w ogóle niektóre choroby mogą zostać wyleczony od wewnątrz przez swobodnie płynącą uzdrawiającą, zbawczą energię Chrystusa. Medycyna akademicka stwierdza wówczas (przeważnie ze zdziwieniem) "remisję" choroby.
   - Tu podstawową rolę odgrywa proces samopoznania. poznając krok po kroku samego siebie poznajesz przyczyny swojego schorzenia i rozumiesz jak działa prawo przyczyny i skutku. Twoja choroba czegoś chce cie i twoich bliskich nauczyć. Zrozumiesz, że przyczynę choroby niesiesz w sobie. Istotnym są twoje pozytywne lub negatywne uczucia, pozytywne lub negatywne myśli, słowa
i sposób postępowania.



W dniu, w którym moc miłości przeważy żądzę władzy,
świat pozna pokój.

czwartek, 12 października 2017

PRZYCZYNY POWSTAWANIA RAKA I OSŁABIENIA ODPORNOŚCI

   - Ponieważ Bóg, nasz duchowy Ojciec i Stwórca wszechświata - Universum (unikalna wersja) - JEST jeden, dlatego istnieje tylko jedno zdrowie i jedna choroba. Jest tylko jedno Źródło Zdrowia - Boskie, Uniwersalne Prawo w nas,
w każdej duszy, w każdym człowieku.Tak zwana choroba objawia się z pomocą wielu objawów. Medycyna używa pojęcia "obraz choroby". Dusza nie wyraża się werbalnie. Dusza tworzy obrazy i rzutuje je na swoje materialne ciało jak na ekran.

   - Bunt części istot duchowych zwanych na Ziemi aniołami pod przewodnictwem serafina Satany doprowadził we wszechświecie do dramatycznego zjawiska, do pojawienia się symptomu zwanego "upadkiem". Upadek w mikrokosmosie - w duszy i w jej człowieku nazywany jest chorobą. Pojęcie "choroba" rozumiane jest tu jako zakłócenie 
w nadrzędnym systemie regulacji swobodnego przepływu uzdrawiającej energii. Bóg jest energią i źródłem uzdrawiającej wszechświat energii. Ta uzdrawiająca energia promieniuje z głębi duszy i wnika w każdy atom jej ziemskiego ciała.

   - Przyczyną chorób zwanych "rakiem" a także zakaźnych jest błędne postępowanie człowieka,; jego niskie uczucia (zawiść, zazdrość, gniew, nienawiść, żądza władzy, żądza zemsty,), nisko drgające myśli niosące te uczucia, nisko drgające słowa opisujące te szkodliwe dla zdrowia myśli i złe czyny. Niskie wibracje szkodzą zdrowiu.

Obraz choroby

   - Wzniosłe i szlachetne wibracje transmitowane z głębi duszy podnoszą jej własne drganie jak i atomów jej tymczasowego, fizycznego ciała. Negatywne drgania powodują upadek, obsunięcie się na skali duchowej ewolucji - upadek. Dusza i jej człowiek obsuwają się na niższy poziom, z Zenitu, z naszej prawdziwej Ojczyzny z powrotem na plan rozwojowy, gdzie dusza uczy się porządku - Boskiego porządku, gdzie aktywne są wibracje mentalne wpływające na człowieka, na człowieka, który psioczy, oskarża, oszczekuje bliźnich, pomawia, obraża, który nastawił swoje anteny na zewnątrz i lekceważy Boskie Prawa. Chrystus uczył: "Co z człowieka wychodzi, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzi, wychodzą złe myśli, rozpusty, złodziejstwa, zabójstwa, cudzołóstwa, żądze posiadania, zepsucie, podstęp, wyuzdanie, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota. To całe zepsucie z wnętrza wychodzi
i nieczystym czyni człowieka" (Mk. 7: 14-23).

- Obsuwając się na niższe płaszczyzny człowiek otwiera się na działanie szkodliwych bakterii i wirusów, bowiem jest to ich płaszczyzna. Tutaj nieświadomy tego człowiek aktywuje w sobie zalążki chorób ponieważ dusza obciąża się m.in. zawiścią albo nienawiścią do inaczej niż on myślących
i postępujących ludzi. Zjawisko zwane "chorobą" to nie harmonizujące z Boskim Prawem drganie stworzone w ciele.

   - Choroby zakaźne to te choroby, które są już szeroko rozpowszechnione; taka choroba to przetransformowany na niski poziom energetyczny toksyczny, negatywny kompleks myślowy. Jakaś grupa ludzi nieustannie myśli ze strachem o tym samym schorzeniu. Ludzie z ich otoczenia też zaczynają myśleć o tej samem chorobie, dyskutować ten temat, umacniać jeden drugiego w tych samych przekonaniach. Strach jest wibracją, polem energii. W ten sposób ludzie ci stworzyli w atmosferze promieniujący kompleks myślowy. To negatywne pole drgań wpływa na patogeny - bakterie i wirusy. Te rozmnażają się, a tępione przez przerażonych ludzi mutują. Strach jednak nie jest cechą Boską. Mutacje wywołują nowotwory. Rak staje się biczem nie realizującej w życiu codziennym kosmicznych, uniwersalnych praw ludzkości. Powstałe w ten sposób szkodliwe patogeny przenoszą szkodliwe wibracje i rak staje się chorobą zakaźną. Opisany tu kompleks myślowy promieniuje i wpływa nieustannie na ludzi myślących identycznie i podobnie zasilając stworzony przez siebie strachem kompleks. Rozmawiają stale na ten sam temat, który ich tak porusza, toczą debaty, dyskusje. Tym samym wibracja pola zwanego ludzkim organizmem zostaje transformowana na niższy poziom drgania, gdzie wywoływane zostaje strachem to wszystko, czego chory tak bardzo się bał. (To dotyczy wojny, władców tego materialistycznego świata, ludzi i narodów, które rzekomo swoim postępowaniem zagrażają ludzkiej egzystencji). Zalążki powstałego w taki sposób chorego stanu rzeczy były w duszy. Jednak nie weszłyby w fazę działania, gdyby człowiek, grupa ludzi tworząca bezmyślnie nisko drgający, szkodliwy kompleks myślowy w atmosferze dbała o higienę myśli chcąc je kontrolować zamiast chcąc kontrolować myśli innych. Dbając o higienę mentalną człowiek utrzymuje na zgodnym z Boską wolą świat swoich myśli i naprzeciw każdej szkodliwej, negatywnej myśli tworzy i stawia myśl wysoko drgającą - myśl pozytywną. Naprzeciw myśli "żeby tylko nie zachorować" można postawić myśl "ja jestem zdrowy, bo we mnie bije źródło zdrowia". Pamiętajmy, że jesteśmy twórczymi duchami, kosmicznymi istotami stworzonymi przez nadrzędną istotę kosmiczną zwaną na Ziemi Bogiem, Ojcem i Stwórcę, który stworzył nas na swój obraz i na swoje podobieństwo. Tym samym jesteśmy - chcąc nie chcąc - współtwórcami wszechświata, który jest naszą prawdziwą Ojczyzną. Zamiast negatywnych mentalnych kompleksów możemy tworzyć kompleksy myśli szlachetnych, niebiańskich, Boskich, uzdrawiających. Jesteśmy przecież wolni i  n i k t  nie może powstrzymać nas w twórczym, pozytywnym myśleniu.

   - Ludzie jednak tworzą wokół siebie negatywne kompleksy myślowe, które im szkodzą na różnych płaszczyznach. Jedna grupa ludzi rozmyśla i zatrudnia ludzi do rozmyślania na temat nowych sposobów masowego rażenia, inna grupa rozmyśla nad produkcją chemikaliów i szkodliwych szczepionek, a jeszcze inna nad sposobami kontroli umysłów nie własnych, lecz innych ludzi. Zakres negatywnego myślenia mieszkańców tej planety  jest aż nazbyt szeroki. Atmosfera okołoziemska stanowi ekran na który te wszystkie grupy projektują swoje myśli. Tak oto powstaje tak zwany łańcuch wydarzeń, akcji i reakcji; pojawiają się takie symptomy jak totalne zanieczyszczenie atmosfery, gleby, rzek, jezior, mórz i oceanów. Planeta na której żyje ludzkość staje się śmietniskiem.






Obrazy planetarnej choroby
   - Nie zapominajmy o rosnącej radioaktywności, szkodliwym elektrosmogu oraz o mutacji zarazków.


Radioaktywny nawóz jest główną przyczyną raka płuc u palaczy
   - Stworzony przez człowieka na planie materii świat to ludzkie myśli. Zarazki to zmutowane bakterie wywołujące raka - chorobę zakaźną. Nowotwory są zakaźne. Zanieczyszczenie gleby, wód i powietrza (a przecież to są Boskie elementy) prowadzi do tworzenia się szkodliwych wirusów, które wdychane zanieczyszczają sok życia człowieka - krew. W ten sposób powstają w ciele guzy. Te na czas nie rozpoznane powodują przerzuty atakując cały organizm.

   - To, co zostało w przeszłości zanotowane w genach jako tendencja budzi się jako zarazek albo szkodliwy wirus zasilany negatywnymi, toksycznymi myślami
i zanieczyszczonym potwornie środowiskiem.

   - Dajmy na to, że w genach zanotowana jest podatność na zapalenie płuc. Człowiek przepełniony nienawiścią, zawiścią, złością do innych, inaczej myślących niż on nieustannie myśli o innych ludziach jako o swoich wrogach. Te szkodliwe, nie harmonizujące z Boskim Prawem myśli aktywują i zasilają jego genetyczną podatność na stan zapalny płuc. Człowiek zaczyna chorować, ale nie zmienia swojego nastawienia do bliźnich. Dotąd oszczekiwał ich - teraz kaszle. W swej nienawiści stracił siły. Czuje się więc osłabiony. Nie może już wykonywać swojej racy jak przedtem. Nie zgadza się z tym, co się w nim i z nim dzieje. Utrata energii prowadzi go do przyciągania do siebie dalszych sprzecznych
z Boskim Prawem miłości bliźniego i kosmicznej jedności myśli, np. nienawiści do tych, którzy w jego oczach są "grzesznikami" a są zdrowi. Twórczy model myślenia jest mu obcy. Chory grzęźnie w bagnie negatywnych uczuć
i toksycznych myśli; we własnym  bagnie negatywnych wibracji. Te zasilają stan chorobowy. Tłumienie symptomów nie pomaga, bowiem chory człowiek nie chce nastawić drugiego policzka, czyli zmienić swojego nastawienia do życia. Chce za wszelką cenę pozostać ze swoją racją. Tu nie może mu pomóc medycyna - ani akademicka, alopatyczna, ani sama tylko komplementarna, informacyjna.

   - Oczywiście pacjent udaje się do lekarza, który zgodnie ze swoją wiedzą
i obowiązującym prawem przepisuje mu tak zwane lekarstwa. Dodatkowo wspomaga się ziołami, które w tym toksycznym, ziemskim środowisku z dnia na dzień tracą swoją uzdrawiającą moc. Ale objawy choroby nie znikają, ponieważ pacjent nie zmienia swojego sposobu myślenia. Dlaczego to mi się przytrafiło? - nęka go nieustannie pytanie. - Przecież jestem dobrym człowiekiem. Nienawidzę złych ludzi. Jestem zatem sprawiedliwy. Człowiek odczuwa rosnące poirytowanie. Drażnią go ludzie którzy go otaczają - rodzina, koledzy w pracy. Źli ludzie żyją sobie dobrze i wygodnie, a ja muszę cierpieć... Coraz częściej dochodzi do kłótni z inaczej myślącymi, ledwo tłumi narastająca agresję. Szuka podobnie myślących, którzy będą mu potakiwać. Z takich chorych ludzi składają się związki, organizacje lub tak zwane potocznie towarzystwa wzajemnej adoracji. Zamiast zając się swoim zdrowiem, członkowie tych lóż, związków, ziomkostw, społeczności, ruchów i wyznań nadal walczą mentalnie, ideologicznie i słownie z inaczej pojmujących niż oni życie. Każdy zdrowy jak i chory człowiek transmituje samego siebie; jest bowiem żywa stacją odbiorczo-nadawczą. Wszystko co emituje wraca do niego. Każde drganie, każde uczucie, każda myśl... Jeżeli chory emitował i nadal emituje toksyczne myśli, to te drgania wracają do nadawcy. Wibracja takiej upadłej duszy i jej ziemskiego cała radykalnie opada, bo człowiek jest w swym myśleniu i postępowaniu z innymi radykalny. Teraz pacjent grzęźnie na planie egzystencji zarazków. Tu wibracja jest jeszcze niższa. Ale człowiek nie bierze odpowiedzialności za swój upadek, za obsunięcie się na ten poziom. Oskarża Boga, oskarża szefa w pracy, oskarża nieposłusznych jego woli członków rodziny, oskarża rząd, innowierców. władców tego świata, diabła... Lekarz u którego szuka pomocy zleca badania na planie materialnym i stwierdza infekcję. Człowiek swoim upartym, toksycznym sposobem myślenia znacznie osłabił swój system nerwowy a co za tym idzie system odpornościowy. Wpuszcza w siebie  np. wirusy, które z czasem mogą zniszczyć jego organizm. Do tego doprowadziły negatywne myśli i uczucia. I tak "zwykłe" zapalenie płuc może doprowadzić do choroby nowotworowej. Teraz pacjent zaczyna się bać jeszcze bardziej. Strach osłabia go jeszcze bardziej. Jeżeli w genach znajduje się "notatka" o podatności na taka chorobę, strach przed zachorowaniem na nią aktywuje ją. Przyczyna i skutek, akcja i reakcja. Przyczyną jest negatywny sposób myślenia i postępowania (np. może Bóg tobie/wam wybacza, ale ja nie wybaczam), rezultatem jest choroba, tragiczne uderzenie złego losu.


Często zło zaczyna się od języka



(w każdym tego słowa znaczeniu)

wtorek, 10 października 2017

SZCZEPIONKI A ZABURZENIA MÓZGU


Istnieje związek między szczepieniami a zaburzeniami mózgu
Szczepionki to bariera przeciwko świetlistym duszom
wcielającym się w satanistyczny świat


   - Zespół naukowców pracujący w Kolegium Medycznym Penn State oraz naukowcy ze Szkoły Medycznej Yale stwierdzili związek między szczepieniami badanych dzieci a zapadnięciem przez nie na określone zaburzenia mózgu.

   - Badacze skrupulatnie analizowali dane z pięciu lat udostępnione przez prywatne ubezpieczenia zdrowotne obejmujące dzieci w wieku od 6-ciu do 15-tu lat
i stwierdzili, że te, szczepione w ciągu minionych 3-ch do 12-tu miesięcy znacznie częściej ulegały określonym zaburzeniom neuropsychiatrycznym niż ich nieszczepieni rówieśnicy. 



   - Mowa tu o przeprowadzonym nowym badaniu, którego wyniki zmuszają zadać istotne pytanie: czy szczepienia mogą wywołać schorzenia natury neurologicznej i immunologicznej w ciałach dzieci, o czym rodzice dzieci dotkniętych po szczepieniach autyzmem głoszą już od lat.
Wyniki tych badań zostały opublikowane w magazynie Frontiers in Psychiatry (19 stycznia 2017). Nie zapominajmy, że w każdym ciele nowo narodzonego dziecka przychodzi na świat nie tylko ze względów karmicznych istota duchowa zwana duszą. Władcy tego świata nie życzą tu sobie świetlistych dusz, których intencje stanowią dla nich wielkie zagrożenie. Ciemność nie ma innej możliwości jak albo wpuścić w siebie te świadome cząsteczki światła, które rozjaśnią ja od wewnątrz albo cofać się przed światłem opóźniając proces duchowego rozwoju Ziemian na ile to jeszcze możliwe. To nie jest "odwieczna wojna światła z ciemnością", bowiem światło nie walczy - ŚWIATŁO JEST. To jest defensywa cofającego się w panice mroku. Więcej: to jest świetliste pole morfogenetyczne
* stworzone przez Chrystusa 2000 ziemskich lat temu na wzgórzu Golgota, gdy istota ta złożyła w ofierze swoje ziemskie ciało
i przekazała swoje Boskie światło każdej upadłej duszy jako wsparcie oprócz Boskiej iskierki jaką każda dusza niesie w sobie. Brednie o "wzięciu na siebie przez Jezusa wszystkich grzechów tego świata, co przemieniło go
w największego z grzeszników"
są nieaktualnym kłamstwem.https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2017/04/06/franciszek-twierdzi-ze-jezus-stal-sie-diablem-wezem-radio-watykanskie-pomija-te-slowa/

   - Ponad 95 000 badanych dzieci z bazy danych cierpi z powodu zaburzeń neuropsychiatrycznych jak jadłowstręt psychiczny, zaburzenia lękowe, ADHD, choroba afektywna dwubiegunowa, stany depresyjne, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD) i zaburzenia tikowe. W ten sposób wolontariusze z innych wymiarów świadomości mają być ukarani i poniżeni za ich chęci udzielenia bezinteresownej pomocy ich ziemskim braciom i siostrom.


JASNY ZAMIAR
Rząd tuszuje prawdę nt. UFO
Co rząd wie o UFO i dlaczego nie chce nam tego udostępnić?


   - Życie dzieci cierpiących z powodu tych zaburzeń porównano z życiem dzieci zdrowych a także z dziećmi cierpiącymi z powodu dwóch innymi zaburzeń, które nie mają związku ze szczepieniami, jak np. zranienie i złamanie kości. Badania te były dobrze zaplanowane a ich wyniki ściśle kontrolowane. Tzw. podmioty kontrolne nie wykazujące zaburzeń natury psychicznej uczeni dopasowywali do innych pod względem wieku położenia geograficznego i płci.

   - Dzieci zaszczepione były o 80% bardziej narażone na jadłowstręt i o 25% na OCD niż dzieci nieszczepione. Analogiczne wyniki wystąpiły w przypadku zaburzeń lękowych i tikowych.

  Konkluzja:
- Naukowcy zalecają prowadzenie dalszych skrupulatnych badań.
Szczególną uwagę wzbudziła szczepionka przeciw grypie. Tu również alopatia nie zdaje egzaminu. Badacze stwierdzili związek między szczepionką
a jadłowstrętem  i OCD. Równocześnie nowe badania naukowców z Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom wykazały, że Thiomersal (Tiomersal) zawierający rtęć jest toksyczny i uszkadza mózg.
- Czy natychmiast zakazano podawania tej substancji jak np. dożylnych wlewów witaminy C?
- Nie. Ta wielodawkowa szczepionka podawana jest kobietom w ciąży
i niemowlętom w USA mimo jej nieskuteczności i naukowo udokumentowanego ryzyka.

   - Ktoś nadal nie chcący zrozumieć wielowymiarowego problemu ze szczepionkami może zdać pytanie: w jakim celu w ogóle szukać korelacji między szczepieniami a zaburzeniami mózgu?

-   Pamiętajmy, że w każdym ludzkim, ziemskim organizmie żyje przybysz
z kosmosu, istota duchowa, która albo zeszła na plan materialny, rozwojowy,
w celu oczyszczenia się 
z ludzkich, negatywnych tendencji
i nawyków
 a tym samym przyspieszenia własnego rozwoju duchowego, albo jest to istota pochodząca z płaszczyzn Boskiej mądrości i miłości do całego wszechświata, który jest żywym tworem, kierująca się miłosierdziem, niosąca pomoc tym Ziemianom, którzy na taką właśnie pomoc w trakcie procesu przebudzenia się czekają. Tego właśnie nie życzą sobie i boją się samozwańczy władcy tego świata i z pomocą szczepionek starają się opóźnić nieubłaganie nadchodzący ich upadek, tym bardziej że systemy wiary (t.zw. religie) nie zdały egzaminu.

   - Jak podkreślają naukowcy z Penn State i Yale, dwa istotne badania - jedno przeprowadzone przez zespół uczonych norweskich i jedno przeprowadzone przez zespół złożony przez międzynarodowych badaczy z Finlandii, Danii i Włoch - wykazały, że istnieje zwiększone ryzyko narkolepsji** po podaniu szczepionki przeciwko wirusowi grypy H1N1.
Natomiast chińscy badacze stwierdzili wzrost ryzyka wystąpienia narkolepsji po zachorowaniu na grypę H1N1. Badając dane dotyczące ognisk grypy H1N1 stwierdzono, że reakcje immunologiczne na na te chorobę jak i szczepionka podana przeciw niej prowadza do uszkodzenia mózgu.

   - Ponieważ od lat nieustannie prowadzone są badania i znajduje się nowe fakty dotyczące funkcjonowania ludzkiego systemu immunologicznego, dziś już wiadomo, że ten układ odgrywa ważną rolę w rozwoju mózgu jak i w występowaniu różnych schorzeń psychiatrycznych, jak m.in. zaburzenia uwagi, odżywiania, zaburzenia obsesyjne i depresji.

   - Wiadomo już też, że wśród reakcji immunologicznych organizmu pojawiają się stany zapalne gdy tkanka puchnie reagując na szkodliwe impulsy stymulacyjne, a więc np. choroby zakaźne i zanieczyszczenie środowiska, jak rtęć, alergeny, (pyłki, roztocza); te ostatnie są uznane za "łagodne", jednak pobudzony nadmiernie system odpornościowy (armia organizmu) postrzega je jako zagrożenie. [Nie zapominajmy też o radionuklidach, metalach ciężkich
i lekkich oraz o wszechobecnym już obecnie elektrosmogu].

   - Dziś już nie podejrzewa się, dziś już  w i e m y, że szczepionki powodują występowanie stanów zapalnych, które są naturalną reakcją żywego organizmu na obce substancje i częstotliwości. Badania naukowe wykazały, że z chwilą gdy reakcja systemu odpornościowego powoduje wystąpienia stanu zapalnego - proces ten szkodliwie wpływa na mózg. A więc, z punktu widzenia naukowego wskazane jest prowadzenie badań szukając dalszych odpowiedzi na pytanie czy szczepionki wywołujące stan zapalny wpływają szkodliwie na mózg czy nie. Niestety prowadzone długoletnie badania sprzyjają bezlitosnym producentom szczepionek.

[Na podstawie: http://tinyurl.com/jhvr7m]
  *) Pole to opisał brytyjski biolog, dr Rupert Sheldrake.
**https://pl.wikipedia.org/wiki/Narkolepsja