HOLOPATIA

HOLOPATIA

wtorek, 19 września 2017

LUDZIE CHORUJĄ, BO CZŁOWIEK ZANIECZYSZCZA WODĘ

Planeta Ziemia jest planetą wodną. Ludzkie ciało składa się
z wody. Woda stanowi źródło życia ludzkiego organizmu.  Zanieczyszczenie wody to przyczyna, po której pojawia się skutek: tzw. symptomy chorobowe.


W każdej kropli wody żyją niezliczone nanoorganizmy, które przyczyniają się do zachowania równowagi życia – równowagi ekologicznej - w całym systemie słonecznym. Te mikro formy życia oczyszczają rzeki, jeziora, morza, oceany oraz żywy organizm zwany planetą. Organizm zwany człowiekiem jest oczyszczany przez wodę. Dlatego mówi się o „wodzie życia”. Woda jest jednym z czterech żywiołów, przez które działa Stwórca. Żyjące w wodzie mikroorganizmy zostały powołane przez Niego do spełniania specyficznej funkcji; oczyszczają ziemskie ciało wcielonej duszy. To Boska Służba Sanitarna.

Wegetujący na planecie człowiek nie dba o przyrodę i wodę i zaburza swoje środowisko. Woda bowiem nie tylko ma oczyszczać i nawilżać glebę, lecz także służy komórkom fizycznego ciała. Owe mikroorganizmy mają za zadanie oczyszczać i udrożniać przewód pokarmowy człowieka i zwierzęcia tworząc mikroflorę jelitową. Wszystkie komponenty budujące ciało potrzebują wody z jej mikroorganizmami. Człowiek jest zależny od wody i od Ziemi. Jeśli w głębi planety dokonuje się np. eksplozji jądrowych, jeśli źródła wody są zanieczyszczone a więc woda nie dostarcza już człowiekowi budujących substancji, wówczas w ciele pojawiają się objawy chorobowe.

- Jeśli do wody dodawane są środki chemiczne, jeśli woda niszczona jest
z powodu twardego promieniowania, wówczas – mikroorganizmy - Boska Służba Sanitarna zostaje zlikwidowana. To zaś oznacza, że woda staje się martwym płynem i nie jest już wodą życia. Taka woda niesie informację śmiercionośną dla żywych istot. To martwa ciecz. Człowiek może wziąć prysznic, ale taka woda nie oczyści i nie wzmocni bez mikroorganizmów jego wnętrza. Człowiek tworzy różnego rodzaju przyczyny swoich chorób i katastrof, które nazywa „katastrofami naturalnymi”. Natura jednak jest częścią nieosobowego aspektu Boga, a więc nie tworzy jako Matka katastrof i cierpień dla Boskich stworzeń. Bóg jest miłością.

sobota, 9 września 2017

REINKARNACJA A MEDYCYNA

[...] Rzekł do niego Jezus:
- Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie,

nie może ujrzeć królestwo Bożego.
Nikodem powiedział do Niego:
- Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
Jezus odpowiedział:
- Amen, amen, zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi
z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.
Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.
(Ew. Jana 3:3-14, Biblia Tysiąclecia)
* * * 

- Nauka o reinkarnacji należy do działu nauk duchowych. Medycyna powinna brać pod uwagę nadrzędne wymiary świadomości jeśli chce faktycznie służyć zdrowiu duszy i jej fizycznemu ciału - człowiekowi. Od tego mamy już dziś coraz popularniejsza psychosomatykę* i medycynę holopatyczną doktora n.med. Christiana Steinera**.

- Wielu uważnych lekarzy zadaje sobie w pewnym momencie życia pytanie, czy utrzymywanie za wszelką cenę ziemskiego życia, życia na planie materii ludzi umierających zgodnie z rytmem życia albo t.zw. wcześniaków (Boskie Prawo wcielenia się i prawo opuszczenia ziemskiego ciała) za pomocą profesjonalnego, nowoczesnego sprzętu medycznego harmonizuje w Boską Wolą, z prawem kosmosu czy też jest to samowola człowieka uznającego życie w materii za jedyną rzeczywistość, która tak czy inaczej kończy się zgonem.
- W trakcie szkoleń holopatycznych spotykałem się z wieloma lekarzami. Często słyszałem, że naprzeciw Boskich Praw człowiek stawia ustanowione przez siebie prawa, tak że zarówno noworodek jak i lekarz podlegają tym ostatnim. Bóg nie karze. Ludzkie prawa są egzekwowane i człowiek bierze sobie prawo karać bliźniego swego. Wielu lekarzy działa zgodnie z tymi człowieczymi przepisami obawiając się kary. Aby nie uogólniać: nie wszystkie ludzkie przepisy są "złe". Niektóre z nich są "dobre"; innymi słowy nie kolidują z Boskimi Prawami. Jednak zbyt często kolidują powodując ból, cierpienie i uszkodzenia ludzkiego organizmu lub naruszają psychikę, a więc sięgają domen nadrzędnych.
[...] Nie łudźcie się: (możemy przeczytać w Liście do GalatówBóg nie dozwoli
z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to pozbiera: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne.
 Oczywiście darowano nam prawo uznawania Boskich Praw lub odrzucania ich, ale każda decyzja powoduje konsekwencje. Człowiek przekonany że tylko jego model myślenia jest jedynie słuszny, bowiem posiada w kieszeni dyplom wydany mu przez ziemską uczelnię (inwestycja w studia, która powinna się zwrócić), zaprogramowany człowiek dla którego tylko materialny świat stanowi realność nie może sobie wyobrazić, co czuje istota kosmiczna, dusza, której ciało podłączono do nowoczesnej aparatury na oddziale intensywnej terapii.

- Ziemskie, ludzkie prawo wymusza utrzymanie ziemskiego życia za wszelką cenę. Podprogowo program ten podsuwany jest w wielu produkcjach filmowych. Mamy wierzyć,że tylko jedna jest rzeczywistość - ta ziemska, a jeżeli nawet istnieje jakaś inna, to z pewnością nie jest dla nas i należy trzymać się od niej
z daleka. Z tej przyczyny inteligentne istoty kosmiczne nazwano "obcymi"... Intensywna terapia praktykowana z pomocą profesjonalnego sprzętu niesie duszy uwięzionej w ludzkim ciele, które istota ta chce już odrzucić wielkie cierpienie i ból. Tu pojęcie "łapiduchy" nabiera właściwego znaczenia. Bowiem dusza, która zgodnie z rytmem życia weszła w ludzkie ciało, teraz zmuszona zostaje do dalszego życia w nim wbrew własnej woli i wbrew kosmicznemu rytmowi życia. Dotąd ludzki organizm służył jej jako szkoła życia, teraz stał się więzieniem o twardym rygorze. Przedłużone ziemskie życie wbrew wolnej woli istoty duchowej często prowadzi do obciążania się duszy, która miała być już teraz gdzieś indziej, we właściwym dla niej miejscu, we właściwym dla niej czasie, wśród odpowiednich istot wspierających ją na jej drodze. Taka dusza została właśnie przechwycona przez siły ciemności.

- Ale przecież lekarz studiował po to, żeby ratować ludzkie życie - powie nie jeden z nas.
- Oczywiście, ponieważ tak został zaprogramowany i widzi tylko "ziemską szatę" duszy, ale dobra jej samej nie bierze pod uwagę. Zgodnie z ziemskimi przepisami wykonuje tylko te czynności, które do niego należą: wstrzykuje
w ciało substancje nie zabronione przez to prawo, podłącza organizm do aparatury, którą dysponuje, negatywne efekty uboczne są przez ludzkie prawo dopuszczone jako zło konieczne, elektrowstrząsy... Za to mu płacą, więc uczciwie zarabia za życie. I tak z jednej strony za wszelką cenę "utrzymuje się życie", a z drugiej strony wysyła na wojnę odpowiednio zaprogramowanych młodych ludzi, żeby z bronią w rękach, obciążając się zabijaniem istot żywych ginęli za "ojczyznę" czyli znowu za materię, której właściciele uznają owych patriotów za "głupie, dzikie zwierzęta", które można szczuć zależnie od potrzeb. W ten sposób władcy ziemskiej kolonii urządzają sobie krwawe igrzyska ku ich zadowoleniu.
Można brać udział w zakładach: kto stawia na islamistów?, kto stawia na Słowian?, kto stawia na żydów? Gladiatorów nie brak. Zapowiada się krwawy spektakl, jakiego nie widziały szatańskie hierarchie od założenia materialistycznego świata na tej planecie.

- Lekarz, który
 za wszelką cenę "utrzymuje życie", w niektórych państwach ma prawo a w niektórych mu go nie przyznają przeprowadzić zabieg zwany aborcją. I tak w niektórych krajach nie wolno przeprowadzić aborcji nawet jeśli kobieta została zgwałcona (a nawet się ją karze za to, że pozwoliła się zgwałcić "zapominając" o tym, że nie pytając jej o zgodę usunięto jej łechtaczkę naruszając jej w ten sposób mózg). W innych krajach ministerstwa zdrowia nie wysyłają lekarzy do szkół i na uczelnie, aby pouczali młodzież,że każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny, a więc w tym przypadku, w chwili poczęcia mężczyzna i kobieta biorą na siebie odpowiedzialność za przywołanie duszy obiecując jej możliwość wcielenia się i dzięki temu uwolnienia się od swoich obciążeń i od kręgu narodzin i śmierci. Uchylanie się od odpowiedzialności z wygody i egoizmu prowadzi taka parę nieodpowiedzialnych ludzi do zażycia rezultatów nieodpowiedzialnego postępowania. Nawiązane zostają więzy karmiczne z oszukaną duszą, której usunięto ciało. Ta trójka spotka się ponownie. Ludzie, którzy brali udział w usunięciu embriona łączą
z taką duszą więzy karmiczne, a to oznacza, że część obciążeń owej duszy przechodzi na nieodpowiedzialną parę. Nie dali możliwości bratniej duszy możliwości pozbycia się jej obciążeń, gdy była do tego dojrzała. Poza tym nieodpowiedzialne traktowanie kontaktu seksualnego prowadzi aż nazbyt często do ta zwanej "wpadki", zaś ta przyczyna do zawarcia nieszczęśliwego związku, toksycznych układów w tak zwanym małżeństwie, zdrad, rozwodu a nawet zabójstw...

Podsumowując: Zbudzonemu do życia, tęskniącemu za prawdziwą, duchową ojczyzną wpadki się nie zdarzają. Chroni go odpowiedzialność za zgodne z Boską Wola uczucia, myśli, słowa i uczynki. Medycyna XXI wieku powinna tu dać swój wkład.


**) http://holopatia.blogspot.com/2016/03/plagi-xxi-wieku-kryzys-srodowiskowy.html
https://www.google.pl/search?q=REINKARNATION+AND+MEDICINE&tbm=isch&tbs=rimg:CZgTdMIUWhoHIjjXH4lMf1ojGHjFtbQM8CPkGUh61B3u3TBSZTNIT3c4eIJ-W4boes4Nq3GSzNYoqsPU-fqrI7SsKSoSCdcfiUx_1WiMYEYZwa1lceG3PKhIJeMW1tAzwI-QRxuql9uxszQgqEgkZSHrUHe7dMBFETdlNjMgvfCoSCVJlM0hPdzh4EZBoucpDQCgzKhIJgn5bhuh6zg0RKqqOq1KwkGgqEgmrcZLM1iiqwxFvZfCyG1K87yoSCdT5-qsjtKwpET_1VPsqWtx3v&tbo=u&sa=X&ved=0ahUKEwiGzJ3tuoXWAhVjOJoKHdzuDIIQ9C8IHw&biw=1242&bih=535&dpr=1.1#imgrc=_

https://www.livescience.com/15380-nipples-genitals-brain-map.html

niedziela, 3 września 2017

ŚWIAT LUDZKICH MYŚLI A ZDROWIE

- Każdy człowiek myśli. Myśli są energią. Myśli człowieka mogą doprowadzić go do uszlachetnienia samego siebie albo do obsunięcia się ciemną otchłań zła. Myśli niosą uczucia. Myśli stają się słowami wypowiadanymi i pisanymi przez człowieka. W fazie końcowej są realizowane jako czyny.

- Gdy człowiek "wychodzi z siebie", gdy "gniewa się", gdy "złości się", gdy "piekli się" (słusznie z jego punktu widzenia lub gdy nie ma racji), wówczas niszczy swój system nerwowy, który łączy duszę z jej ziemskim ciałem. Układ nerwowy składa się jak nazwa wskazuje z nerwów przez które płynie życie, a więc siła duchowa. Brak siły duchowej w ludzkim organizmie nazywa się chorobą. Gdy dochodzi do blokady w swobodnym przepływie duchowej, uzdrawiającej siły, ciało odczuwa dyskomfort i niezadowolenie.

- Ludzie cierpią z powodu braku wiedzy o sile myśli. Uprawianie sportu, uczęszczanie na siłownię, "zdrowe" odżywianie się nie wystarczy. Istotne są myśli człowieka, jego motywy postępowania. Gdy myśli są nisko drgającymi polami energii - ludzki organizm staje się niesprawny.  Wówczas także tekst pisany w Księdze Życia, czyli w duszy żyjącej w człowieku staje się mroczny. Dusza bowiem rejestruje każde uczucie, każdą myśl, każdy proces zachodzący w człowieku. Tak więc gdy ktoś się piekli - nawet słusznie z jego punktu widzenia, a taki punkt widzenia jest ograniczony, subiektywny - to nie może oskarżać innych o to, że w piekle się znalazł. W taki stan świadomości doprowadził się sam jako twórca nisko drgających myśli.

- Im bardziej człowiek napina swój układ nerwowy (np. upierając się, że ma rację), tym mniej uzdrawiającej siły płynie przez ciało i duszę. W taki sposób człowiek brnie dalej drogą tworzenia dalszych przyczyn, po których nastąpią odpowiednie, wibracyjne skutki. Stan zdrowia ulega pogorszeniu. Obciążenia duszy pojawiają się w postaci symptomów chorobowych, a te składają się na obraz choroby. Zaś jak mawiają Chińczycy: jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów.

- Spowodowane negatywnymi myślami wibracje pobudzają do negatywnych czynów zaś w ten sposób powstają dalsze blokady swobodnego przepływu uzdrawiających prądów eterycznych przez meridiany.

- Każda komórka fizycznego ciała, które jest drgającym polem skupionej, zgęszczonej energii niesie w sobie świadomość duchową, podświadomość oraz świadomość komórki (ja jestem komórką). Układ nerwowy stanowi rezonator materialnego ciała. Gdy człowiek swoimi nieharmonijnymi myślami napina swój system nerwowy, wówczas Boska Energia Życia nie może przepulsować komórek zgodnie z ich zapotrzebowaniem, w rezultacie czego szkodliwa energia niesina przez toksyczne myśli wpływa w komórki organizmu, w ich podświadomość
i świadomość, a to oznacza paraliż tkanek. Co dalej? Nowe objawy chorobowe, pogłębienie się złego samopoczucia, człowiek jest już chory, podatny na dalsze "uderzenia losu". Gdzie jest Bóg, sprawiedliwy Bóg, który zamiast karać złych, zsyła na mnie chorobę i cierpienie!- pyta twórca negatywnych, szkodliwych dla niego samego myśli. Teraz lekarska diagnoza brzmi: niestety medycyna akademicka nie może tutaj pomóc. O zmianie nastawienia do życia, o zmianie sposobu myślenia ani słowa. Teraz rozżalony, chory człowiek nie dość, że nienawidzi tych, z powodu których - jak mniema - stracił zdrowie, to jeszcze ma pretensje do Stwórcy o to, że nie postępuje zgodnie z jego człowieczymi oczekiwaniami. Nie istnieje żaden dobry Bóg, Stwórca. Nie istnieje kosmiczny Chrystus - użala się nad sobą schorzały człowiek. - Istnieje tylko zło i moja choroba. W tym stanie (nie)świadomości zamroczony człowiek nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za swoje negatywne myśli które naruszyły i nadal naruszają jego psychiczne i fizyczne zdrowie. To  o n i  są winni, że ja choruję: złe, nieposłuszne dzieci, zły, nieposłuszny partner życiowy, zły szef w pracy, zły rząd, zdrajcy narodu, komuniści, kapitaliści, sataniści, iluminaci, reptylianie, Watykan, bogaci Żydzi... To oni, a nie moja "zdrowa" reakcja na otaczające mnie zło. Nie ma Boga, bo gdyby był, to wziąłby moją stronę. Ukarałby złych,
a mnie i podobnie do mnie myślących obdarzyłby wiecznym zdrowiem
i dobrobytem w materii. Dlaczego nikt nie chce mnie słuchać?! Przecież ja chcę, żeby było dobrze, chcę żeby ten materialny świat był lepszy-
użala się nad sobą zamroczony swoimi myślami chory człowiek leżący na łóżku w jednym
z przepełnionych szpitali tego świata. Nienawiść to zagłodzona miłość - uczył Khalil Gibran. Bóg, Stwórca jest miłością. To miłość stworzyła każdego ducha na swoje podobieństwo. Bóg-Ojciec nie nienawidzi swoich dzieci które ignorują Jego nauki, ale człowiek w swoich myślach wychodzi z założenia ja nie jestem Bogiem więc mam prawo nienawidzić moich braci i moje siostry za ich złe postępowanie. Wolna wola, wolny wybór i skutki: choroba, jatrogenne postępowanie, beznadzieja, rozczarowanie. W takim stanie dusza opuszcza swoje zniszczone negatywnymi, toksycznymi myślami ziemskie ciało. Człowiek zamyka oczy na świat materialny i widzi świat duchowy. Tu czeka duszę następne rozczarowanie. Gdzie jest niebo do którego jako sprawiedliwy człowiek miałem po śmierci trafić?! Identyczne i podobne pola energii przyciągają się do siebie...

- Pamiętajmy o tym, że nasz system nerwowy jest rezonatorem łączącym duszę z jej ziemskim ciałem.
Pamiętajmy o tym, że jesteśmy odpowiedzialni za każde drganie czy to w formie uczucia, czy to w formie myśli, czy słowa lub czynu.
Naszymi myślami możemy wznieść się na wyżyny Boskości, ponad i poza wydarzenia tego materialnego świata i zwrócić na siebie uwagę przyjaznych nam inteligentnych istot, albo stoczyć się w mroki obłąkania walką z otoczeniem, ze środowiskiem, z bliźnimi, których za bliźnich nie uznajemy i przyciągniemy uwagę sobie podobnych, nienawistnych istot, które przechwycą nas i użyją do materializowania swoich niecnych celów.
Materialiści łączą się z materialistami. działa tu prawo magnetyzmu. To ci, którzy uznają materię za jedyną rzeczywistość. Nastawiony tylko na materię człowiek, niezależnie od ludu i rasy z którą się utożsamia otwiera się na informacje, impulsy i wibracje transmitowane przez pola materii. Te niskie drgania są szkodliwe dla ludzkiego układu nerwowego i napinają go niezależnie od iluzorycznej tożsamości człowieka wierzącego, że jest Słowianinem, Semitą, Negroidem... Napięte nerwy to droga do choroby, cierpień natury psychicznej
i zniszczenia ziemskiego ciała. Nota bene: to ostatnie otrzymaliśmy w dobrej formie i w dobrej formie powinniśmy je zwrócić nawet jeśli z upływem czasu
z naturalnych przyczyn zwiędło. Ten proces jest przez Boga-Ojca dopuszczony,
z czego nie wynika, że taki był jego zamysł, że skazał nas na wieczną wegetację w ludzkich ciałach - na zjadanie i niszczenie środowiska, na wieczne wydalanie
w ciałach utożsamiających się z tymczasowymi, iluzorycznymi pojęciami odnoszącymi się do rasy, wyznania i poglądów politycznych. Z nimi znajdziemy się prędzej czy później w zarzuconych przez demony sieciach.

piątek, 1 września 2017

CZŁOWIEKOWI SZKODZI TO, CO REZONUJE Z JEGO OBCIĄŻENIAMI


Wszystko jest energią, wszystko bazuje na jej promieniowaniu.

Wszechświat składa się z wibrujących pól energii.
Dusza jest pole energii a także ciało w którym chwilowo żyje jest polem energii, bowiem materia jest skupionym, zgęszczonym promieniowaniem.

   - Człowieka może zaatakować tylko to, np. wirus, który rezonuje z drganiem jego ciała, zaś ta wibracja zależna jest od obciążeń duszy. To dusza wnosi swoje obciążenie w nowe ludzkie ciało. Te obciążenia to wibracje, które będą rezonować i być aktywowane przez podobne impulsy, podobne drgania. Te impulsy to negatywne, nie harmonizujące z prawami kosmosu drgania. Nie trwa długo i człowiek uświadamia sobie, na czym polega jego obciążenie. Także wykonywany przez człowieka zawód pomaga w poznaniu siebie samego
i rozpoznaniu czym się jest obciążonym. Człowiek często używa zwrotu: "wpadło mi do głowy"... Warto w takiej chwili zastanowić się, co i skąd pochodzi to, co wpadło. Mam pomysł! - mówi człowiek. Mówi się też o kobiecej intuicji. Pomysł to myśl. Pole energii. Uczucie rodzi myśl. Potrzeba jest matką wynalazków - mówią ludzie. Myśl zmusza człowieka do podzielenia się nią z innymi, podobnie myślącymi ludźmi. Tak rodzi się słowo, transmisja werbalna. Gdy zadziała prawo rezonansu, podobnie wibrujący ludzie zamienią słowa w czyn. Jeśli uczucie było czyste, a więc bliskie stanowi świadomości, który utraciliśmy zwanym boskością, wtenczas to, co zostanie zrealizowane pozostaje na zawsze, bowiem służy powszechnemu dobru na wszystkich płaszczyznach istnienia. Wszystko inne,
a więc stworzone przez człowieka, jest zjawiskiem w czasie, jest wyrazem ograniczenia i z czasem rozłoży się na części pierwsze. Dobrym przykładem są zrodzone z ludzkich, zmaterializowanych myśli reaktory atomowe, bronie jądrowe, bomby genetyczne, bomby neutronowe, HAARP... albo wysypiska śmieci. Te zjawiska nie odpowiadają Boskiej woli. Radioaktywna woda trafia do rzek, do mórz, do oceanów, do jezior. Planeta, żywy twór pod stopami człowieka zostaje splugawiony, żyjące na niej rośliny i zwierzęta ulegają procesom niekontrolowanej mutacji albo wycofują się z toksycznego środowiska. Wysypiska śmieci to inkubatory, w których wylęgają się wirusy, pasożyty, złośliwe bakterie oporne na działanie antybiotyków i twory polimorficzne zmieniające swoje formy. tego typu procesy zachodzą już w morzach i jeziorach.

- To, co ludzie posiali swoimi myślami, to do nich wraca i staje się ich środowiskiem, ich otoczeniem. To, co szkodzi człowiekowi wchodzi w rezonans
z ciałem człowieka; podobne z podobnym. Człowiek zaczyna się bać. Chce się obronić, chce zwalczyć, zabić zagrażające mu twory... Chemiczne pestycydy, herbicydy. Początkowo wydaje mu się, że uda się je zlikwidować z pola widzenia, ponieważ tu i ówdzie udało się zwalczyć jakiś gatunek, ale z czasem okazuje się, że chemiczne środki wspomagają rozwój nowych rodzajów bakterii i / lub wirusów. Tych tworów nie można stale badać, obserwować, kontrolować. Tak zwani naukowcy nie nadążają w zwalczaniu owych nowych, mikrokosmicznych sił, które zrodzone z ludzkich myśli lekce sobie ważą Boskie Prawa i atakują, zabijają tak jak ich stwórca - człowiek. Wszystko jest drganiem - drganiem albo harmonizującym albo nie harmonizującym z Boskimi Uniwersalnymi Prawami. Te złośliwe, niebezpieczne twory niszczą DNA, a na planie energetycznym wpływają negatywnie na obciążona duszę w negatywnie zaprogramowanym człowieku. Tak zwana nauka stoi bezradna w obliczu nowych chorób zwanych chorobami cywilizacyjnymi. Takimi są pewne rodzaje nowotworów. Niektóre z tych zjawisk onkologicznych roznoszą wirusy. To są faktycznie nowe twory. Twory nie stworzone przez Stwórcę, który jest miłością. Virus to po łacinie jad. Zalążkami tych nowotworów są wibracje obciążające duszę, która wniosła je w nowe, ludzkie ciało. Każdy człowiek wradza się w pewne pole energii zwane otoczeniem; to pole wywiera wpływ na młodego człowieka i zasila niesione przez duszę pola obciążeń.

- Także nowe ziemskie ciało wchodzi w rezonans z obciążeniami duszy. Podobne pola zasilają się wzajemnie. Podobnie drgające bakterie, pasożyty i wirusy jednoczą się z obciążonym ciałem. Bez rezonansu ciało je odepchnie i nie zarazi się. To drganie jakie niesie w sobie dusza jest zapisane w genach. Z tej przyczyny, niektóre rodzaje nowotworów są zakaźne.

Wyzwolenie
Pozostaw za sobą, swoje bóle, nawyki i obciążenia

środa, 30 sierpnia 2017

NIEŚWIADOMY CZŁOWIEK ZMIENIA FUNKCJE PÓL MAGNETYCZNYCH


... oraz funkcje prądów magnetycznych planety. Tym samym staje się kosmicznym szkodnikiem.


- Myśli każdego człowieka są polami energii. Człowiek ignorujący Uniwersalne Boskie Prawa Kosmosu nie zdaje sobie sprawy z faktu, że obrał kurs na skałę.
Zanieczyszczając chemikaliami glebę i wodę oddziałuje negatywnie na ziemskie pole magnetyczne zwane zwierciadłem Ziemi. Gdy tkwiący w transie niewiedzy człowiek nie chce się wybudzić i zanieczyszcza w swej pysze i ignorancji przetworzone substancje chemiczne, wówczas zmienia się również obraz - odbicie planetarnego pola magnetycznego a zarazem wpływa szkodliwie na przepływ prądów magnetycznych Ziemi.

- Wszystko jest i bazuje na promieniowaniu. Słońce promieniuje także w kierunku Ziemi; krążące wokół niego planety również promieniują w jej kierunku. Ziemia pełni chwilowo pełni rolę planety mieszkalnej. Promieniowanie przenika materię - planetę i jej satelity, czyli ludzi. Pole magnetyczne Ziemi składa się z wielu pól magnetycznych. Gdy to pole zostaje naruszone, uszkodzone i zamglone, a zatem nie rezonuje zgodnie z częstotliwością promieniowania kosmicznego pochodzącego ze Słońca i krążących wokół niego planet, wówczas planeta Ziemia tworzy coraz to inne wartości oraz inne zwierzęta, rośliny i różne formy życia.

- Pola magnetyczne Ziemi kontrolują m.in. okresy zapładniania zwierząt, na które są penetrowane przez promieniowanie tak jak ludzie. A skoro oddziałują na królestwa flory i fauny, to wpływają także na pasożyty, na szkodliwe bakterie, grzyby, a te reagują szczególnie na dysonanse prądów magnetycznych. Wszystko powiązane jest ze wszystkim. Gdy rośnie potencjał negatywnych, szkodliwych energii, tym intensywniej rośnie wpływ dysonansów prądów magnetycznych na te drobnoustroje a zarazem na zwierzęta i ludzi.
Co z tego wynika?
Błędne postępowanie jednostek, z których składają się grupy ludzi, społeczności, społeczeństwa, tak zwane narody... Negatywnie zaprogramowane prądy magnetyczne Ziemi oddziałują także na dusze, także te żyjące w ludzkich ciałach, a te ostatnie służą jako lustra żyjącym w nich naruszonym duszom.
Tym samym zmienia się ustosunkowanie astralu do Ziemian.

- Tak oto stworzony przez zaspanych ignorantów i impertynentów błędny model myślenia kontroluje ograniczony, materialistyczny świat staczający się
w mroczną otchłań. A przecież myśli rozbudzonych, respektujących Kosmiczne Prawa duchów i ludzi mogłyby podnieść ten świat na wyżyny, gdzie czeka na nas cudowna przyszłość zgodnie z zamysłem Stwórcy, naszego Ojca.

- Przeciętny Ziemianin nie tęskni za Boską mądrością, czyli za życiem, które polega na realizowaniu w życiu codziennym Boskich zamysłów, nie dba
o tworzenie dla bliźnich i dla siebie samego świetlanej przyszłości. To pojecie jest mu obce. Człowiek taki widzi tylko materię i zysk. Wykraczając przeciw uniwersalnym prawom, ograbiając i niszcząc przyrodę niszczy bezmyślnie swój własny system nerwowy - "internet" łączący ciało z jego właścicielką, z duszą. Przez uszkodzone nerwy nie płynie już swobodnie duchowa energia - Boska Siła Życia. W rezultacie człowiek stale jest niezadowolony i zaczyna chorować.

- Gdy dusza z powodu braku Boskiego, energetycznego zasilania mętnieje popadając w stan zamroczenia, ziemskie ciało staje się coraz mniej sprawne mimo dostarczania mu od zewnątrz suplementów, mimo kąpieli leczniczych, mimo zdrowej rzekomo żywności. Uczłowieczana dusza rejestruje w sobie ludzkie skłonności i wszystkie zachodzące w człowieku negatywne procesy; im bardziej napięty jest układ nerwowy człowieka, tym słabiej płynie Boska siła
w meridianach. W tej sytuacji zamroczony człowiek podejmuje dalsze błędne decyzje tworząc tym samym nowe przyczyny po których nastąpią dalsze skutki... Dodatkowo wybuchają obciążenia duszy. Dlaczego? Ponieważ obsuwając się po skali duchowej ewolucji człowiek popada w nisko drgające domeny, płaszczyzny drgań, które wywołują w duszy odpowiedni rezonans. Podobne wibracje zasilają się wzajemnie.

- Komórki ludzkiego ciała są świadome, a zatem posiadają także domenę podświadomości i są uduchowione, bowiem Boskie Światło penetruje materię ożywiając ją. Komórka jest inteligentna i wie, co jest dla niej zdrowe. Układ nerwowy jest rezonatorem ludzkiego ciała. Gdy system ten jest stale poddawany napięciu, wówczas uzdrawiająca, duchowa energia płynie w bardzo ograniczony sposób. Negatywne energie paraliżują tkanki. Ten stan rzeczy staje się dalszą przyczyną chorób i uderzeń losu... Człowiek który nie jest twórczy na wzór
i podobieństwo swego Stwórcy obsuwa się na plan działania prawa akcji i reakcji stając się tym samym ofiarą losu, który stworzył sobie sam.

- Nastawiony do wewnątrz człowiek, człowiek uduchowiony, wsłuchujący się
w cichy głos wewnętrzny realizuje to, co w sobie usłyszał; nastawiony na zewnątrz, na materię człowiek rejestruje i wchłania sprzeczne z wewnętrznym głosem wibracje, zaraża się nimi i zaraża innych, gotowych na takie duchowe skażenie. I znowu... dalsze tworzenie przyczyn i odpowiednie skutki...

wtorek, 29 sierpnia 2017

MELATONINA

MELATONINA JEST NATURALNYM ŚRODKIEM NASENNYM



- Dzisiejszy człowiek zatracił już kontakt z przyrodą
i kosmosem, którego stanowi cząstkę.
Przebywa tylko w żelbetonowych budynkach i metalowych klatkach
np. tych, zwanymi samochodami.
Do takich pomieszczeń nie dochodzą już naturalne fale ani
informacje; nie penetrują ich energie pola magnetycznego
Ziemi, fale Schumana, a tylko częstotliwości technicznego chaosu
+ HAARP i efekty chemtrails (smug chemicznych).
Taki stan rzeczy wręcz paraliżuje aktywność systemu hormonalnego.
Szyszynka odbiera te chaotyczne częstotliwości a to prowadzi
do tego, że melatonina „wariuje”.  Anomalie i zaburzenia pigmentacji,
czerniak złośliwy i bezsenność są tego następstwem.

- Melatonina będzie odgrywać ważną rolę w naszej przyszłości
oznaczonej poważnym, elektromagnetycznym zanieczyszczeniem
środowiska, ponieważ szczególnie szyszynka cierpi w stworzonym
przez człowieka morzu chaotycznych fal. Nie istnieje też potrzeba
ideologicznej debaty i argumentacji na temat jej używania, jeśli
określi się jej stężenie we krwi przed użyciem albo wypytującorganizm za pomocą sprzętu umożliwiającego
diagnostykę elektroakupunkturalną (Prognos albo QuintStation).
Wówczas także można by wystawić na próbę przydatność
melatoniny jako przeciwutleniacza wolnych rodników.
Niemniej jednak, z pewnością byłoby lepiej żeby nasze szyszynki
w przyszłości produkowały ten hormon pomimo nienaturalnego
rytmu do jakiego są zmuszone.

- W rzeczywistości melatonina jest jednym z najstarszych hormonów
znanych ewolucji organizmów na planecie Ziemia. Na temat tego
hormonu napisano już kilka tysięcy prac, których nadal ignorować nie
można i nie wolno.
Produkowana przez szyszynkę melatonina jest skutecznym
środkiem pomagającym w leczeniu zaburzeń snu. Jeśli dostosujemy
się do 24-godzinnych rytmów hormonów, to stwierdzimy,
że mądrość starożytnych, aby kłaść się do snu z kurami i wstawać
gdy pierwszy kur zapieje
– innymi słowy jak Pan Bóg przykazał -dostroić się do naturalnego rytmu światła wydaje się być poprawny
i zgodny z Boskim Prawem...

-Także chińska doktryna o „małym yang” (o aktywności) około
godziny 6-tej, o „dużym yang” (o pełnej aktywności) około 12-tej
i o „małym yin” (zakończenie aktywności); fajrant około 18-tej i o
dużym yin” około 24-tej odpowiada naszemu naturalnemu
hormonalnemu rytmowi.
Właśnie z tym naturalnym rytmem koliduje nasz doczesnytryb życia – nieprzespane noce, spanie na raty, zaburzenia snu
i zjawisko znane pod nazwą zespołu nagłej zmiany strefy
czasowej (jet lag syndrome) wywołane częstym lataniem samolotem.
Chociażby z tego powodu czeka melatoninę wielka przyszłość.

- Chemiczne środki nasenne można zastąpić delikatną, ale bardzo
skuteczną melatoniną, która jednak jest już jedną nogą na wygnaniu.
- Dlaczego?
- Ponieważ jako hormon endogenny nie może zostać
opatentowana..., a to oznacza, że nie przyniesie zysku potężnemu
przemysłowi farmaceutycznemu.


- Gdy światło dzienne słabnie, znajdująca się w mózgu szyszynka
zaczyna wydzielać melatoninę. Substancja ta jest naturalnym
hormonem, który przygotowuje organizm do snu
i odpoczynku. W rzeczywistości szyszynka jest bezpośrednio
połączona z nerwami wzrokowymi: jej czynność wydzielnicza
jest ściśle związana z bodźcami świetlnymi. To dlatego melatonina
znana jest jako hormon regulujący zegar biologiczny, nazywany
również rytmem snu i czuwania lub rytmem dobowym.
To z tego właśnie powodu osoby niewidome często cierpią na
problemy ze spaniem.

- Większość organizmów żywych syntetyzuje melatoninę.
Wytwarzają ją m.in. zwierzęta, rośliny i bakterie. Pozwala im
ona na przystosowywanie się do dnia i nocy, ale również pór
roku. Według badaczy melatonina związana jest z pojawieniem
się życia na ziemi i jest jedną z najstarszych substancji, która
nie uległa zmianom od zarania dziejów.

- Tymczasem wiele czynników obecnych we współczesnym życiu powoduje spowolnienie lub zahamowanie jej wytwarzania: światło
elektryczne, leki chemiczne, fale elektromagnetyczne.
Zażycie odrobiny melatoniny wieczorem przed położeniem się
spać może osobom cierpiącym na bezsenność pomóc w zaśnięciu
, a także poprawić jakość snu. Jednak zanim się dowiesz, w jaki
sposób, poznaj czynniki „antymelatoninowe“, gdyż najpierw należy
chronić się przed nimi, aby móc poprawić swój sen.

Leki chemiczne
-
Spośród wszystkich znanych czynników mogących zniszczyć
naturalne rezerwy melatoniny, oprócz tytoniu i alkoholu,
najbardziej niebezpieczne jest regularne zażywanie niektórych leków, a zwłaszcza środków nasennych i leków przeciw lękowych
przepisywanych powszechnie przez lekarzy na poprawę jakości
snu. Jest to szczególnie szokujące, gdy się uwzględni, że stosowanie
tych leków dłużej niż przez miesiąc nie jest zalecane, a mimo to
przyjmuje je znacząca liczba osób.

- Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że po leki te coraz
częściej sięgają ludzie młodzi – 6% osób poniżej 25-go roku życia
deklaruje ich zażywanie. Ponadto prawie połowa (49%) osób
powyżej 75 lat oświadcza, że stale je zażywa, podczas gdy ta
grupa leków podejrzewana jest o sprzyjanie powstawaniu
niektórych chorób układu nerwowego takich jak choroba Alzheimera.

Wszystko stoi na głowie
Jednak środki nasenne i leki przeciw lękowe nie są oczywiście
jedynymi lekami obniżającymi poziom melatoniny. Takie działanie
ma również aspiryna, ibuprofen, beta-blokery, leki z grupy
antagonistów wapnia, niesteroidowe leki przeciwzapalne, które
systematycznie przyjmowane są przez miliony osób na całym świecie.

- Beta-blokery są tak bardzo skuteczne w obniżaniu stężenia
melatoniny, że naukowcy używają ich w eksperymentach na
zwierzętach w celu zahamowania wytwarzania się u nich tego
hormonu. Są to leki bardzo często przepisywane na nadciśnienie
tętnicze oraz niektóre zaburzenia rytmu serca (Propranolol).
Dlatego przyjmujących je pacjentów nie powinno dziwić, że
cierpią na bezsenność.

- W 1992 roku dr G.M. Braun dowiódł, że dawka o połowę niższa
od zalecanej wystarczy do zatrzymania wydzielania melatoniny
u człowieka2.

Pola elektromagnetyczne również powodują spadek poziomu melatoniny
-
Jeśli do głowy gryzoni przyłożone zostanie pole
magnetyczne, poziom melatoniny nie tylko zmaleje u nich
o 50%, ale zaburzone zostanie również działanie wydzielającej ją
szyszynki.
Tak więc, jeśli mieszkasz w mieście, nieuchronnie otaczają
Cię fale elektromagnetyczne pochodzące z różnych źródeł takich
jak telefony komórkowe, odbiorniki radiowe, anteny
przekaźnikowe sieci komórkowych, urządzenia elektryczne.
http://holopatia.blogspot.com/2014/12/tinnitus-kontrola-umysow-rozwiazania.html

Twoje ciało nie potrafi odróżniać naturalnych pól energetycznych od
sztucznych. To niewidzialne zanieczyszczenie wpływa
bezpośrednio na wydzielanie melatoniny, co mogłoby tłumaczyć,
dlaczego zaburzenia snu są nieustannie rosnącą plagą
w krajach uprzemysłowionych. Np. we Francji jedna osoba na pięć
cierpi na chroniczną bezsenność, której towarzyszy zmęczenie
i nadmierna senność w ciągu dnia. W Polsce dolegliwość ta może
 dotyczyć nawet 45% populacji3. Troski dnia codziennego, stres,
styl życia, niehigieniczny tryb życia, praca itp. nie są jedynym
wytłumaczeniem.

Kto i kiedy może zażywać melatoninę?
Melatonina może być pomocna zwłaszcza wtedy, gdy:
- kładziesz się spać późno w nocy i wstajesz wcześnie rano;
- często budzisz się w środku nocy lub odczuwasz senność w ciągu
   dnia albo
- robisz sobie sjesty;
- masz problem z zasypianiem;
- pracujesz w godzinach nocnych lub jesteś narażony na
   zmiany stref czasowych (np. jako pielęgniarka czy pilot liniowy).

- Stosowanie suplementacji melatoniną nie powoduje krótko-,
średnio- ani długoterminowego zaburzenia naturalnego
wydzielania tego hormonu przez szyszynkę. Oznacza to, że
melatonina nie uzależnia i nie prowadzi do  „przyzwyczajenia się“ do niej organizmu.

- Najważniejszą zaletą melatoniny jest zaś to, że w przeciwieństwie
do leków nasennych i przeciw lękowych nie powoduje ona zaburzeń
pamięci ani funkcji poznawczych. Melatonina jest substancją
szczególnie skuteczną dla osób, u których po skończonym 45. roku
sen jest złej jakości i które częstą budzą się w nocy.

Zmiana stref czasowych
-
Badania wykazują, że melatonina wyraźnie łagodzi objawy
spowodowane zmianą stref czasowych. Pozwala ona nie tylko
na szybsze zasypianie w nowym miejscu, ale także dostosowanie
 swojego rytmu biologicznego do czasu lokalnego.
Regulując wewnętrzny zegar, melatonina zmniejsza o połowę liczbę
dni złego samopoczucia po zmianie strefy czasowej. To dlatego
obecnie jest powszechnie stosowana przez pilotów liniowych
i stewardessy.

Jaką dawkę przyjmować?
-
Aby zasnąć, mała dawka melatoniny jest bardziej skuteczna niż
duża. Efekt następuje po przyjęciu 0,3 mg na pół godziny przed
położeniem się spać4. Przyjmowanie więcej niż 2 mg/dobę daje mniej
skuteczny efekt i może powodować senność w ciągu następnego dnia.

Toksyczność
-
Melatonina jest uznawana przez autorytety medyczne jako
produkt bardzo bezpieczny. Od 16 maja 2012 roku
zezwolono firmom sprzedającym melatoninę na umieszczanie na
opakowaniu informacji, o tym, że „pomaga w łagodzeniu
subiektywnego odczucia zespołu nagłej zmiany strefy czasowej”
oraz „pomaga w skróceniu czasu potrzebnego na zaśnięcie”.
(Rozporządzenie Komisji UE nr 32/2012)5.

- Biorąc pod uwagę to, z jaką trudnością Bruksela udziela
zezwolenia na umieszczanie tego rodzaju oświadczeń
o właściwościach terapeutycznych na produktach pochodzenia
naturalnego dopuszczonych do obrotu w wolnej sprzedaży, jest
to bardzo solidne potwierdzenie uznania dla melatoniny.
Jednakże nigdy nie należy przyjmować jej bez nadzoru
lekarza w przypadku raka lub padaczki, a także, gdy
przyjmujesz inne leki, w celu uniknięcia niepożądanych
skutków ubocznych wynikających z interakcji między nimi
.
Jeżeli chcesz korzystać z działania melatoniny podczas
chemioterapii, rób to wyłącznie w porozumieniu z lekarzem
prowadzącym. Zachowaj również szczególną ostrożność w jej
stosowaniu, jeśli kierujesz pojazdem mechanicznym czy
obsługujesz ciężkie maszyny. Również kobietom w ciąży
odradza się jej przyjmowanie.

Gdzie ją znaleźć?
-
Obecnie melatonina jest sprzedawana w aptekach, w sklepach
internetowych, a nawet w niektórych hipermarketach.
Uwaga, w przeciwieństwie do niedorzeczności czytanych
w Internecie, nie istnieje melatonina pochodzenia
zwierzęcego
. Najczęściej jest ona pochodzenia roślinnego.

Źródła:
Dr Manfred Doepp „Medycyna według Kazania na Górze”
Dr Christian Steiner "Plagi XXI wieku - Kryzys środowiskowy a zdrowie"
http://holopatia.blogspot.com/2015/10/wydanie-uzupenione-medycyna-wedug.html
Jean-Marc Dupuis  Dossier Naturalnych Terapii
„Naturalny sen. Bez leków nasennych czy uspokajających”.
Przeczytasz w nim m.in.:
·  Jak zapobiegać problemom ze snem?
·  Które z preparatów roślinnych, witaminowych czy
mineralnych są najskuteczniejsze – pomagają szybciej
zasnąć lub poprawiają jakość Twojego snu?
·  Które techniki relaksacyjne okazały się skutecznym
sposobem na bezsenność?
·  Jakich zasad powinieneś koniecznie przestrzegać,
jeśli musisz zastosować leki nasenne?
·  Które tabletki nasenne stosować w razie trudności
w zasypianiu, które gdy budzisz się w nocy, a które
gdy przebudzasz się zbyt wcześnie? 
****************
Źródła:
(1) http://www.upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6d/
Pineal_gland.gif
(2) Long J.W. et Rybacki J.J..The essential guide to prescription
drugs.1995, New York: Harperperrenial, 1995, p. 863.
(4) Selon le Dr Richard Wurtman, du Massachusetts Institute of
Technology, dostępne na: laNutrition.fr

sobota, 26 sierpnia 2017

CZAROWNICA I JEJ PASOŻYTY, BAKTERIE I WIRUSY







Czy Stwórca, który jest czystym duchem stworzył sam z siebie pasożyty, złośliwe bakterie, śmiercionośne wirusy...?

- Jeśli ktoś opowiada na to pytanie TAK, to znaczy, że nadal żyje zdala od Boga- Stwórcy. To negatywne uczucia i myśli człowieka tworzą tego rodzaju twory;
to negatywnie myślący ludzie oddziału
ją nieustannie na prądy magnetyczne,

a potem narzekają na pasożyty i szkodniki, które sami zmaterializowali.
Pola magnetyczne przenikają materię, a więc każdą formę i ożywiają ją. Negatywne myśli tworzą radioaktywne błotniska, wysypiska śmieci, składowiska radioaktywnych odpadów, ścieki, reaktory jądrowe emitujące szkodliwe promieniowanie...

- Ludzkie ciało jest polem energii i składa się z pól zwanych myślami. Ziemskie ciało w którym żyje dusza jest takie jak jej uczucia i myśli człowieka. Każdy transmituje sam siebie, swoje uczucia, swoje myśli, swoje słowa i uczynki, a te przybierają formy. Odpowiednio do stworzonego przez siebie modelu myślenia, człowiek tworzy dla siebie czas, w którym istnieje.

- Myśli są energiami. Każdy człowiek swoimi myślami tworzy kształty i formy,
a więc środowisko w którym żyje, swoje otoczenie i epokę. Ludzkość tak wygląda jak jej członkowie myślą. Fatum nie istnieje. Bóg, kochający nas Ojciec i Stwórca nie karze nas za nasze błędy i złą wolę. To sposób myślenia decyduje o losach narodów. Gdy człowiek staje się szkodnikiem, wówczas tworzy swoimi uczuciami, myślami i czynami szkodniki w swoim świecie. Gdy człowiek prowadzi pasożytniczy tryb życia, w jego życiu pojawią się pasożyty. Wirusy, bakterie itp. twory to owoce trwającego setki, tysiące lat szkodliwego dla natury postępowania ludzkości. Natura staje się lustrem, w którym zła czarownica zadająca sobie pytanie - kto jest najpiękniejszy na świecie? - może ujrzeć swoje prawdziwe oblicze.



- Każda dusza uzależniona jest od swojego obciążenia. Obciążenie ściąga ją
w odpowiednie ludzkie ciało. Obciążona dusza będzie wcielać się, reinkarnować w materialne ciało, w ciało ziemskie tyle razy, aż pozna swoje obciążenie, zrezygnuje z niego rozpoznając je jako przeszkodę na jej drodze duchowej ewolucji, w jej wspinaczce z powrotem na szczyt skali świadomości, z powrotem do Serca Wszechświata. Gdy dusza chce "odpokutować" za swoje winy, naprawić to, co zepsuła i zmienić swoje nastawienie do życia, które jest świętością, wówczas zdrowieje. Jak długo jednak niesie w sobie cienie przeszłości, jej zczłowieczenie, jej ludzkie tendencje, nastawienie do bliźnich, jej niespełnione dotąd życzenia odnoszące się do materii, tak długo będzie je zabierać w sobie ze sobą w następne ziemskie ciała i epoki. Podobne do siebie pola i częstotliwości przyciągają się wzajemnie i promieniują synergicznie. Dlatego taka częściowo jeszcze obciążona dusza będzie odbierać impulsy i informacje od podobnie myślących ludzi a także z Kroniki Akaszy. Te zaś wspierają przyniesione przez duszę ludzkie obciążenia. Taka dusza dołączy do grupy dusz podobnie obciążonych i tym samym wnosi swoje obciążenia w pole obciążeń grupy. I tak wczorajszy, brutalny faszysta może stać się brutalnym komunistą ponieważ idea podporządkowania swojej woli innych pozostała w duszy nie zlikwidowana. Wczorajszy niemiecki patriota może dziś być izraelskim patriotą, zaś wczorajszy katolik, inkwizytor dziś oczarowany jest ideą dżihadu; wczorajszy myśliwy dziś zakłada stowarzyszenie ochrony zwierząt, zaś wczorajszy arcykapłan Baala dziś jako kapłan nadal obciążony jest pedofilią. Karma grupowa łączy ze sobą tych ludzi, którzy wspólnie powinni ją zlikwidować na i w materii zapisując ten czyn
w Kronice Akaszy dla tych dusz, które zejdą na Ziemię po nich. Ziemski świat żyje pod prawem nie tylko przyczyny i skutku, ale też pod prawem biegunowości. Zawsze ścierają się ze sobą dwie grupy. Np. jedna grupa składa się z tych dusz, które w poprzednich wcieleniach pomagały kobietom spędzić niechciany płód, dziś lobbują za prawem do aborcji. Te dusze, które fanatycznie były przeciw takiej praktyce, obecnie walczą przeciw "aborcjonistom". Jedna grupa zadowala się i kieruje tylko nauką Chrystusa dla wolnych duchów i ludzi
w Bogu (Kazanie na Górze); w opozycji stoi druga grupa, kościelnych chrześcijan, którzy chcą instytucji zwanej kościołem, kleru, dogmatów wiary, rytuałów, ceremonii i tradycji. Ta grupa składa się z byłych katolików, papieży, księży, eminencji...
Jedna grupa dusz w poprzednich wcieleniach pracowała nad możliwością używania energii jądrowej, zaś druga jest za korzystaniem z energii słonecznej lub sił psychicznych. Wszyscy jednak znajdują się w tej samej Szkole Życia
i dobrowolnie lub w cierpieniu dojrzewają na drodze samopoznania, która uszlachetnia każdą duszę, bo takie jest Boskie uniwersalne prawo rozwoju. Jest to Prawo, którego nie można obejść tak, jak prawa stworzonego przez upadłego czlowieka.

piątek, 25 sierpnia 2017

NIEŚWIADOMY CZŁOWIEK I JEGO PROMIENIOWANIE


- Zamroczona, śniąca jeszcze dusza w człowieku utożsamia się ze swoim ziemskim ciałem i inwestuje całą swoją energię w ten ziemski skafander.  Dusza identyfikująca się ze swoją materialną powłoką dba tylko o jej wygląd zewnętrzny. Wygląd jej fizycznego ciała to zestaw jej myśli. Taki człowiek raczej rzadko zastanawia się nad treścią swoich myśli;nie kontroluje ich, nie analizuje, nie zadaje sobie pytania  d o k ą d  te myśli mnie zaprowadzą... Czy warto?...

- Układ nerwowy człowieka jest siecią łączności z duszą. Na ten układ nerwowy działają liczne człowiecze dysonanse powodujące stałe napięcie systemu nerwowego. Poprzez taki napięty system nerwowy wpływająca d głębi duszy Boska Siła Życia, jedyna energia która uzdrawia działa w bardzo ograniczonym stopniu. Przyczyna i skutek. W rezultacie wybuchają niesione przez duszę obciążenia (jako ponowna przyczyna), po czym słabną narządy ziemskiego ciała (skutek). Taki człowiek obsunął się na pewną płaszczyznę rozwoju i tu podlega prawu przyczyny i skutku - akcji i reakcji.

- Dlaczego tak ważnym jest samokontrola - kontrola swoich uczuć i myśli?
Ponieważ układ nerwowy nieustannie rejestruje uczucia, myśli, które je niosą, słowa które je opisują i następujące po nich czyny. Każde zakłócenie spokoju na zewnątrz, które oddziałuje na wnętrze człowieka które niesie w sobie odpowiednie rezonanse zakłóca spokój człowieka, zaś następstwem są symptomy choroby. Żyjący w stanie nieświadomości i ignorancji Boskich Praw człowiek chce zmienić przyczynę swojego zaburzenia na zewnątrz (ponieważ coś działa mu na nerwy, ponieważ coś go stale "wkurza", ponieważ "to tak dalej być nie może"...), zamiast po prostu zlikwidować rezonans w sobie, w głębi duszy. Ten błąd w sposobie myślenia i ukierunkowania przepływu energii prowadzi do blokady w swobodnym przepływie energii. Pojawiają się rezultaty takiego uporczywego walczenia ze światem zewnętrznym - objawy postępującej choroby i w końcu ziemskie ciało z jego racjami ląduje w grobie lub oddane zostaje do kremacji. Jak jest takiego stanu rzeczy przyczyna? Nieustanne napięcia układu nerwowego. Skutek: burn out, chroniczne zmęczenie, niechęć do życia, rozdrażnienie, ataki złości skierowane w kierunku jakiejś - uznanej za wrogą - społeczności, irytacja, drażliwość, nietolerancja. Zamiast żyć swoim życiem, człowiek już nie panuje nad sobą. Chce być znowu zdrowy, ale stan zdrowia się pogarsza. Człowiek uznaje siebie za nieszczęśliwego człowieka. Kwestionuje istnienie sprawiedliwego Boga. Jego zdaniem wszechmogący Bóg powinien zmusić świat do posłuszeństwa. Świat powinien tak funkcjonować jak sobie tego życzy chory z niemocy człowiek, który myśli o materialnym, holograficznym złudzeniu zamiast o swoim zdrowiu. Na tym etapie uporu pojawiają się t.zw. uderzenia losu: człowiek traci pracę, jego (?) partner życiowy szuka szczęścia poza małżeńskim łożem, jego (?) ziemska rodzina dba o swoje interesy, jego (?) dzieci ignorują go i zajmują się swoim własnym życiem, a jego (?) ziemskie ciało nie reaguje na wszelkie możliwe metody terapeutycznych manipulacji.

- Co pozostało?! Nastawić drugi policzek, czyli zmienić ukierunkowanie, odwrócić anteny (zmysły) nastawione dotąd na zewnątrz, na materialny świat i nastawić je na wnętrze duszy, skąd dociera cichy głos kochającego Ojca-Boga-Stwórcy: Uspokój się, moje dziecko. To nie jest twój świat, więc nie bierz na siebie jego grzechów. Zadbaj o siebie, o swoje zdrowie, bo świat wokół ciebie jest zjawiskiem w czasie - nie było go na początku i zbliża się jego koniec - ale ty kochana istoto jesteś obdarzona przeze mnie życiem wiecznym, które jest twoją wieczną ojczyzną. Bądź zdrowe, moje dziecię, bądź radosne, bądź szczęśliwe. Oto moja wola.

- Co z tego wynika? - pyta zbolały, upadły człowiek, któremu nawet jego ziemskie ciało odmawia posłuszeństwa.
- Z tego wynika - słyszy (o ile już gotowy jest słuchać) - z tego wynika, że ty, moje dziecko możesz tworzyć pewne modele myślenia, rozbudzać w sobie, jak się właśnie przekonałeś/aś swoimi myślami światło ale i ciemność, możesz słuchać głosu tego świata, jego nieustannego hałasu, możesz obsunąć się na skali duchowej ewolucji na płaszczyznę bakterii i wirusów i wpuszczać je
w siebie na poziomie psychicznym jak i materialnym, możesz kłócić się, toczyć boje o swoje, polemizować i toczyć niekończące się dysputy i doznać na sobie jak się z tym wszystkim czujesz i jakie są tego następstwa jeśli chodzi
o zdrowie. Zaś wszystko to zależy od siły promieniowania obciążeń, które niesiesz w sobie, w głębi duszy.
- Każda komórka ziemskiego ciała ma swoją duchową świadomość (ja jestem komórką), a więc i podświadomość. Każda komórka jest świadoma, że struktura komórkowa (społeczność) potrzebuje uzdrawiającej ją energii. Dzięki tej Boskiej energii zdrowe są narządy całego ciała. Ale błona komórkowa może przenosić także negatywną siłę. Od tego zależy drganie pola zwanego człowiekiem - jego wibracja. Człowiek jest tym, czym promieniuje. Każdy transmituje samego siebie. Mówimy tu o duchowej częstotliwości. Człowiek transmituje swoje emocje, swoje uczucia, tendencje i tym samym uruchamia i wibruje swoimi chorobami, zmartwieniami, biedą, bo co wewnątrz - to na zewnątrz. Każdy jest kowalem własnego losu. Tak zwane psioczenie na innych i obarczanie ich odpowiedzialnością za swój los i stan zdrowia niszczy system nerwowy
i prowadzi do schorzenia organizmu.

- Gdy człowiek jest nieustępliwy i nieustannie powtarza ten sam błąd
w myśleniu, to myśli, które są polami drgającej energii zostają w końcu zarejestrowane przez duchowa świadomość komórek ciała. W ten sposób powstaje cień. Część komórki opanowuje mrok. Tak dochodzi do stworzenia winy duszy, do obciążenia.

- Dusza, piękny kosmiczny twór zbudowana jest z duchowych atomów, a te składają się z jeszcze mniejszych cząsteczek. To pole jest rezonatorem duszy. Układ nerwowy wysyła impuls i dochodzi do rezonansu w duszy, która zmuszona jest teraz do zmiany swojej naturalnej wibracji przejmując częstotliwość człowieczych uczuć niesionych przez myśli. Można teraz powiedzieć, że dusza została zainfekowana przez człowieka, bowiem wibruje teraz niezgodnie
z Boskim Prawem - nie drga naturalnie. Tak to doszło do upadku.

- Ale... Dobre wieści są takie, że ten proces można w każdej chwili zatrzymać. Naprzeciw armii składającej się z negatywnych myśli można postawić armię myśli pozytywnych, budujących, konstruktywnych, bezinteresownych, życzliwych. Człowiek może w każdej chwili nastawić drugi policzek, a więc zamienić dotychczasowy, niesłużący mu model myślenia na zbawienny, zmienić tryb życia na harmonijny, dbać o swoją równowagę psychiczną, działać w trybie pro publico bono, ćwiczyć się z życzliwości i bezinteresowności, a nie jak dotąd kierować się egoizmem i egocentryzmem.

- To jest nowa akcja. Po niej nastąpi adekwatna reakcja: dusza zaczyna napełniać się na powrót pozytywnymi siłami. Uzdrawiająca, Boska energia przepełnia ją. Dusza odzyskuje spokój. Wraca do ciszy w sobie, do ciszy w której powstała z Boga, jej Ojca, który  t e r a z  może wiele negatywnej energii zamienić w pozytywną. System nerwowy człowieka, w którym żyje zrównoważona dusza rozluźnia się, zaś wibracje mogące wywołać schorzenia organizmu lub prowadzić do choroby psychicznej mogą zostać przetworzone
w pozytywną energię.

- Każda częstotliwość - niska, negatywna jak i szlachetna, pozytywna doładowywana przez człowieka nieustannym powtarzaniem tej samej mantry, czyli tymi samymi uczuciami i myślami, słowami (wypowiadanymi i pisanymi)
a także idącymi za nimi czynami - każda częstotliwość zapisana zostaje
w Księdze Życia, czyli w duszy. Zależnie od modelu myślenia zmieniają się drgania duchowych atomów, z których składa się dusza. Gdy dusza i jej człowiek decydują się zrezygnować z krytycznego na pozytywne nastawienie do życia, wówczas podstawowe siły zawarte w atomach duchowych nastawiają się na sedno duszy - na jej serce.

- Nieświadomy, nie rozbudzony człowiek tworzy jedną przyczynę swojego nieszczęścia i niepowodzenia za drugą starając się wywalczyć swoje racje stać się doradcą wszechwiedzącego, nieomylnego Boga-Stwórcy. W tak stworzonej sytuacji duchowe atomy odwracają się od serca istoty duchowej i nastawiają na ziemski pokarm, a ten jest toksyczny. Dochodzi do zamroczenia duszy i jej człowieka. Ziemska nauka nie zna i ignoruje tego rodzaju duchowe procesy.
Z psychologii i psychiatrii nie ma miejsca dla duszy, a gdy ta na dodatek zawiedzie się - co było nieuniknione - systemie swojej ziemskiej wiary, na jednej z religii należącej do hologramu iluzji, wówczas dochodzi do załamania
i neurastenii. Zawiedziony i rozczarowany na sobie człowiek szuka winnego... na zewnątrz. Nie potrafi jeszcze wyrwać się z kręgu narodzin i śmierci, bowiem sam z siebie stworzył śmiertelnika starając się krytykować Boga i nie ufając Jego sprawiedliwości.

- To wszystko, co zakodowane i zarejestrowane w Księdze Życia, w duszy jest promieniowaniem duszy. To promieniowanie stanowi jej powłoki, zaś te kształtują strukturę ciała. Ziemskie ciało jest zgęszczonym promieniowaniem duszy. Dlatego jedno ciało jest ociężałe a inny delikatne. To, co wewnątrz - to na zewnątrz. Boskie Światło w cząsteczkach duszy czy mrok, kosmiczna wolność czy poddaństwo, swoboda czy uzależnienie, Życie czy śmierć?

- Analizujcie wygląd waszych liderów, przywódców, reprezentantów, a przede wszystkim swój własny. Co widzicie? Boskie piękno czy nieczystości malują się na ich twarzach. Czymś innym jest uroda, a czymś innym duchowe piękno. Wielu z nich miało piękne buźki, ale jak zmieniały się one w zależności od sposobu myślenia i postępowania ich właścicieli? Niejedna dusza przez krótką chwilę kokietowała na planie niewiedzy młodzieńczym urokiem. Czar prysł
i ukazało się kto zacz. Maska opadła. Promieniowanie człowieka pokazuje jaka dusza w nim żyje - podobieństwo naszego Ojca, czy nie Jego podobieństwo?


czwartek, 24 sierpnia 2017

RÓŻNICA MIĘDZY ŚWIADOMYM A NIEŚWIADOMYM CZŁOWIEKIEM


Kto przelewa krew człowieka, tego krew będzie przelana.
Kto po miecz sięga, od miecza zginie.
Podniósł bowiem rękę na Boskie stworzenie.

- Nieświadomy swojego prawdziwego pochodzenia człowiek walczy z każdym inaczej myślącym niż on, ze wszystkim co uznaje za wrogie i o wszystko. Dla niego życie nie jest walką z własnymi słabościami w sobie, lecz na zewnątrz. Walczy, walczy o szczęście, walczy o pokój (!), walczy o radość z życia, bowiem nie można radować się z życia tocząc wojny raz zwyciężając = programując pokonanego jak się to robi, to znów przegrywając…
Brak zaufania do życia, czyli do Boga nie pozwala mu zaznać spokoju.
Życie bez spokoju jest obłędem, jest szaleństwem. Walczy z bakteriami, walczy
z wirusami, walczy z grzybami, walczy z alergenami, walczy z innowiercami, walczy z biedą, walczy z bogatszymi od siebie, walczy o przetrwanie w i na materii. Inna rzeczywistość dla niego nie istnieje. Nie tęskni jeszcze za nią, za domem, za swoją prawdziwą Ojczyzną.



- Świadomy swojego Boskiego pochodzenia, już rozbudzony człowiek kroczy drogą samopoznania i „zwalcza” ludzkie przywary, ludzkie tendencje i inne tym podobne programy, które ograniczają jego postrzeganie rzeczywistości takiej, jaka ona jest, aby także móc odczuć podstawę swego bytu: JA JESTEM ŻYCIEM.
Świadomy celu samopoznania stale kontroluje swoje myśli.
- Jakie uczucia niosą moje myśli?
- Skąd pochodzą i dokąd chcą mnie zaprowadzić?
- Czy do Źródła Światła, czy w stan zamroczenia, zdala od Boga, od świadomego życia, od siebie samego?
Kontrola myśli służy, o ile człowiek świadomie bada swoje własne myśli, a nie myśli cudze.

- Świadomy człowiek wymienia zawiść na życzliwość, nienawiść w gotowość niesienia pomocy, żądzę władzy nad innymi na chęć opanowania własnych żądz
i ludzkich słabości. W medytacji zwraca się do Stwórcy w sobie:
Ojcze! Ty pomagasz mi przetworzyć wszystkie niskie wibracje w wysokie.
Nie chcę już być zamroczonym człowiekiem; chce być znowu, zgodnie z Twoją wolą
i Twoim zamysłem sobą: czystą, duchowa istotą na Twoje podobieństwo. Tak niech się stanie. Nie moja, lecz Twoja wola niech płynie przeze mnie. Chociaż nie jestem jeszcze doskonały, to jednak Twoja wola przemienia mnie
w Twoje narzędzie. Żyję dla dobra wszechświata i jego mieszkańców.
Takie świadome nastawienie do życia, które jest nieosobowym aspektem Stwórcy oczyszcza duszę z ludzkich naleciałości. Niskie wibracje, jak obciążenia i zwierzęce instynkty powodujące schorzenia zostają stopniowo likwidowane. Obecny w duszy Stwórca transformuje to, co upadłe w wyższe. W ten sposób człowiek staje się szlachetną, kosmiczną istotą, staje się na powrót sobą.
Życie, wszechobecne życie jest jego jedyną świętością, jego Bogiem.


- Gdy człowiek uspokaja się, świat wokół niego uspokaja się również. Gdy staje się życzliwy, przyciąga do siebie i jest przyciągany przez przyjazne mu istoty duchowe i życzliwych ludzi, których celem jest stworzyć wokół siebie świat pokoju, radości i szczęścia; świat bez walk, bez wojen, bez nienawiści do bliźniego bez względu na to, jak bliźni postępuje.
Ta sprawa dotyczy Stwórcy i jego dziecka.

- Człowiek nieświadomy chce stale zwalczać zagrożenia, nie będąc świadomym, że sam je stworzył. Wszystkie plagi obecnej epoki – stale rosnąca radioaktywność, wszechobecny elektrosmog, toksyczne środowisko, szkodliwe szczepionki, genetycznie modyfikowana żywność z dodatkiem chemicznych dodatków, choroby jatrogenne, bicz ludzkości zwany rakiem itp., itd., - wszystko to są owoce zrodzone z ludzkich, negatywnych myśli. Kogo zatem – logicznie rzecz biorąc - powinien winić, zwalczać i ukarać człowiek, jeśli nie samego siebie? Tak oto rodzi się z nieświadomości nieświadoma autoagresja.

- A jednak w każdej upadłej duszy drzemie świadomość Chrystusa, który przed 2000 ziemskich "lat" rozpowszechnił styl życia prowadzący do odzyskania wolności, radości z życia i pokoju w świecie materii. Im więcej ludzi budzi się do życia w tym stanie świadomości, tym bliżej zapanowania pokoju na Ziemi.

- Fakt, że nieświadomi ludzie czują się „lepsi” i „mądrzejsi” od pokojowo nastawionych do nich nosicieli Boskiego Światła. Jednak niezbitym faktem też jest, że Chrystus jest wzorem prawdziwego rewolucjonisty. Każda obciążona, żyjąca w człowieku dusza zostanie doprowadzona do równowagi. Żadna forma energii nie zginie. Miłość Boga-Ojca do swoich stworzeń jest nieubłagana - jest uniwersalnym, kosmicznym prawem. Każdy upadły człowiek w swoim czasie zostanie  doprowadzony do rozpoznania, że sam jest twórcą plag i chorób, które go nękają, a nie jego bliźni niezależnie od tego, co czyni.

- Nieświadomy, nie rozbudzony jeszcze człowiek narzeka, oskarża i oszczekuje swoich braci i siostry widząc w nich swoich wrogów. Nie zdaje sobie sprawy
z faktu, że stoi przed lustrem i oszczekuje samego siebie. Kto widzi w innych wrogów, ten czyni z siebie wroga innych, a gdy w swej zapalczywości sięgnie po broń, od broni zginie, bo koniec końców sam jest tym złem, z którym walczy na zewnątrz, zamiast pokonać je w sobie. Boską wolą nie jest wojna toczona między Jego dziećmi. ON, który jest Źródłem Życia widzi każde ze swoich dzieci - nawet jeśli na chwilę upadło - jako swoją projekcję, swój obraz, swoje podobieństwo i schyla się nad Ziemią i podnosi tych, którzy upadli nawet jeśli
w chwilowym szaleństwie sobie tego nie życzą. Jest przecież wszechwiedzący. Jest przecież ich przyszłością.

środa, 23 sierpnia 2017

CO DZIEJE SIĘ Z DUSZAMI PO OPUSZCZENIU ZIEMSKICH CIAŁ?

Odpowiedź: Dusza nadal poddana jest prawu ewolucji duchowej z jej procesami oczyszczania się duszy z szatańskich i ludzkich naleciałości, programów, tendencji i obciążeń zmysłowych.



- Jednym z podstawowych praw wszechświata obok komunikacji jest prawo magnetyzmu a także prawo grawitacji, prawo ciążenia. Dusza po wyjściu
z ziemskiej Szkoły Życia, po wyjściu z jej fizycznego ciała jest przyciągana
a zarazem przyciąga do siebie ten wymiar świadomości lub zamroczenia, który jest ukształtowany przez podobnie obciążone dusze, podobne do jej własnych wierzeń, poglądów, wyobrażeń, żądz, słabości, tendencji i zainteresowań. Każda dusza wnosi swój wkład energetyczny, swój posag, którym zasila daną płaszczyznę oczyszczenia.

- Ponieważ dusza zmarnotrawiła daną jej szansę a Ziemskiej Szkole Życia na oczyszczenie się z niesłużących jej, niezgodnych z Boskimi, uniwersalnymi prawami programów i nie dbała o uszlachetnienie swoich zmysłów, te ostatnie łączą ją nadal z planem materii. Dusza taka żyje wraz z innymi duszami
w transie podobnym do snu. Na Ziemi, żyjąc w biologicznym skafandrze, dusza tworzyła przyczyny i doświadczała skutków swojego sposobu myślenia
i postępowania. Teraz obciążona dusza nieustannie śni o tym, co ją obciąża, jednak nic z tego nie może materializować.

- Dusza wierząc, że nadal jest chora, że nadal żyje w nędzy, że nie przeprosiła
i nie prosiła o wybaczenie zadręcza się wyrzutami sumienia i odczuwa wielki ból i rozpacz. W duchowym królestwie dusza przeżywa to wszystko, co spowodowała. Teraz stworzone przez nią przyczyny doznawane są jako dręczące ją wizje. Ból nie jest tu fizyczny, lecz psychiczny.

- Taka obciążona dusza zmuszona jest bólem rozpoznać, że jej życie w ludzkim ciele było okresem Boskiej łaski, ponieważ jej psychiczny ból mogła projektować, rzutować na swoje ziemskie ciało, dzięki czemu proces oczyszczania się zostaje znacznie przyspieszony niż w bliskim Ziemi astralu.
W ziemskiej szkole życia dwa ciała niosą obciążenia duchowe - ciało materialne
i ciało duchowe, a więc sama dusza. Żyjąc w złudzeniu czasu i przestrzeni dusza doznaje łaski ze strony Boga-Ojca, tak że wiele zostaje złagodzone i anulowane.

- Teraz w królestwie dusz czas nie istnieje, a dusza nie ma już ciała, z którym może się podzielić swoim bólem i obciążeniami. Tu cykle oczyszczenia przebiegają w dłuższych cyklach i są boleśniejsze dla duszy. Dusza zmuszona jest rozpoznać, że ignorowanie Boskich Uniwersalnych Praw nie jest błogosławieństwem. Obciążona dusza przeżywa w swoich wizjach swoje błędne postępowanie tak długo, aż rozpozna i przyzna się sama przed sobą do popełnionych błędów, odczuje skruchę, wybaczy sobie swoje negatywne postępowanie, przeprosi tych, których skrzywdziła, a gdy jej wybaczą będzie tak postępować, jak zgodne to jest z Boskim Prawem. Wówczas znikną dręczące ją wizje.

- Wcielona dusza, czyli żyjąca w ludzkim ciele dusza żyje w stanie amnezji i nie pamięta swoich win ani krzywd z przeszłości. Te objawiają się często jako choroba, która dusza zmuszona jest odcierpieć, ale lekarze mogą pomóc duszy minimalizując ból środkami przeciwbólowymi, dodawaniem energii z zewnątrz
i rozmowami psychoterapeutycznymi.

- Żyjąca poza ziemskim ciałem dusza ma tylko jedną możliwość, a mianowicie prosić Stwórcę o pomoc, zrezygnować ze swoich obciążeń i wymienić te programy na darowane jej przez Boga-Ojca programy pozytywne. Idź i nie grzesz już więcej - słyszy i czuje dusza w sobie. Jest teraz wolna od ludzkich poglądów, zapatrywań, dogmatów itp. nie harmonizujących z Boskim Prawem programów. Światło Zbawienia płynie znów bez przeszkód w takim oczyszczonym, duchowym ciele.

wtorek, 22 sierpnia 2017

RAKA PROSTATY MOŻNA LECZYĆ SYNERGETYCZNIE

- Rak prostaty jest "liderem" jeśli chodzi o diagnozowane choroby męskiego ciała. Jeden na sześciu mężczyzn usłyszy te diagnozę od lekarza. W  krajach rozwiniętych jest to druga najczęstsza przyczyna zgonów związanych z rakiem
u mężczyzn. Każdego roku diagnozuje się około 12 milionów nowych przypadków raka gruczołu krokowego.

Chociaż badanie przesiewowe może pomóc we wczesnej diagnostyce raka prostaty, opcje leczenia są bardzo ograniczone. Co więcej, każdy rodzaj leczenia raka ma poważne skutki uboczne i nie dostarcza lekarstwa. Dodatkową barierą jest bardzo wysoki koszt tych zabiegów. Obecnie, roczne wydatki w Ameryce na leczenie raka tego gruczołu wynoszą $ 8,1 mld. Szacuje się, że w bieżącym roku liczba ta wyniesie $18,6 mld.

- Zabiegi chirurgiczne mają ograniczone zastosowanie. Leczenie hormonalne, które blokuje działanie testosteronu, zwiększa ryzyko impotencji, uderzeń gorąca, wzrostu piersi, powstanie osteoporozy i powikłań wątroby. Radioterapia może wywoływać innego rodzaju nowotwory.

- Synergia wywodzi się z greki i oznacza współdziałanie różnych czynników - także leczniczych. Chodzi tu o efekt interakcji.

Dr Mathias Rath, asystent dwukrotnego laureata nagrody Nobla, profesora Linusa Paulinga stwierdził, że: Naturalne podejście do schorzenia otwiera nowe, ekscytujące możliwości w leczeniu raka stercza. Badaliśmy wpływ specyficznej kombinacji mikroelementów, w tym witaminy C, ekstraktu z zielonej herbaty, selenu i innych pierwiastków śladowych na wzrost raka prostaty oraz jego zdolności do rozprzestrzeniania się. Wykazaliśmy, że suplementacja diety z tą kombinacją mikroelementów może zmniejszyć wzrost nowotworów gruczołu krokowego u myszy o 47%. Temu znacznemu zmniejszeniu się masy nowotworowej towarzyszyła malejąca zdolność do tworzenia się naczyń krwionośnych w nowotworach, co w konsekwencji oznacza ograniczenie w dostarczaniu składników odżywczych komórkom nowotworowym. W rezultacie zaobserwowaliśmy znacznie mniejsze zwielokrotnienie komórek raka gruczołu krokowego w guzach, gdy zwierzęta suplementowano tą mieszaniną składników odżywczych w porównaniu z kontrolą.

Rak jest chorobą zagrażającą życiu, ponieważ może przezwyciężyć ciało poprzez jej rozprzestrzenianie się i przerzuty do innych narządów. Nie istnieje też zadowalająca, konwencjonalna, akademicka metoda leczenia jeśli mowa
o przerzutach, zaś pięcioletnie przeżycie po przerzutach raka prostaty wynosi zaledwie 28%.

Pewne specyficzne enzymy umożliwiają proces przerzutów; komórki rakowe korzystają z nich w celu zniszczenia otaczającej je bariery w postaci tkanki łącznej, a tym samym tworzą sobie drogę rozprzestrzeniania się. 

- Aktywność specyficznych enzymów trawiących kolagen, takich jak MMP-9
i uPA, była łączona z agresywnością raka.


- Nasze wcześniejsze badania wykazały, że pewna określona kombinacja mikroelementów może hamować wydzielanie się tych enzymów o 100%,
a równolegle zwiększyć produkcję ich naturalnych inhibitorów. Ponadto mikroelementy te mogą wzmacniać tkankę łączną, ograniczając tym samym rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych gruczołu krokowego.

- Synergia mikroelementów, w przeciwieństwie do pojedynczej substancji odżywczej lub leku, może równocześnie wpływać hamująco na wiele mechanizmów, aktywowanych przez raka w celu opanowania organizmu. 


- Ta strategia ogranicza zdolność raka do adaptacji i ucieczki przed leczeniem; często pojawiające się zjawisko w trakcie terapii farmaceutycznych. Trwająca od pewnego czasu debata na temat najbardziej opłacalnych metod dotyczących leczenia z raka gruczołu krokowego powinna ocenić również rolę mikroelementów jako bezpiecznej, niedrogiej i skutecznej metody leczenia milionów mężczyzn na całym świecie. 

- Dr Christian Steiner, twórca medycyny holopatycznej również od lat  podkreśla wielki wpływ mikroelementów połączonych z aminokwasami w leczeniu raka.


Ref:

MW Roomi, i in., In vivo 19: 179-184 (2005)